Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dopóki śpiewa słowik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dopóki śpiewa słowik. Pokaż wszystkie posty

22 marca 2014

„Dopóki śpiewa słowik” Antonia Michaelis


Zagubieni w lesie mgieł

Antonia Michaelis z miejsca stała się moją ulubioną pisarką, gdy tylko poznałam jej twórcze możliwości czytając „Baśniarza”. Książka zauroczyła mnie do tego stopnia, że natychmiast zapragnęłam przeczytać wszystkie dzieła autorki. Czytając opis „Dopóki śpiewa słowik” nie mogłam się pozbyć wrażenia de ja vu. Porównywałam historię, bohaterów, intrygę. Wszystko wydawało się podobne, jedynie podane w innej otoczce. Trochę obawiałam się, że po tak genialnej opowieści, jaką był „Baśniarz”, Antonia nie będzie w stanie udźwignąć poprzeczki. Nie mogłam się bardziej pomylić.

Tym razem bohaterem powieści został chłopak. Jari jest osiemnastolatkiem żyjącym w poukładanym, niemal hermetycznym świecie krochmalonych koszul i ustalonych reguł. Ma wspaniałego przyjaciela- wiecznie zakochanego Mattiego, oraz niezbyt ambitne plany na przyszłość. Jednak po zdaniu egzaminu na czeladnika stolarskiego, postanawia naruszyć powolną monotonię swojego życia i wyruszyć na kilkutygodniową wyprawę w góry. „Tylko on, góry i niebo”. Jari nie wie jednak, że ta wyprawa zmieni całe jego życie i dotychczasowe plany. Zmieni jego. Gdy chłopak przekracza próg galerii sztuki, zauroczony niepokojącym obrazem znajdującym się w środku, nie podejrzewa, że oto zatrzasnęły się drzwi do jego dawnego życia. Razem z poznaną w galerii tajemniczą Jaschą, Jari wyrusza do starego domostwa znajdującego się w sercu dzikiej puszczy, której zła sława znana jest w całej okolicy. Tam chłopak poznaje czym jest piękno i szaleństwo. Zaczyna też jednak odkrywać mroczną stronę tego miejsca. Kluczem do zagadki jest tajemnica sprzed lat, która, być może, nie została jeszcze ostatecznie rozegrana. Jari jest w niebezpieczeństwie. Czy jednak w świecie piękna, lustrzanych odbić i iluzji odkryje, co tak naprawdę jest zagrożeniem?

„Bycie samotnym jest straszne- powiedziała Jascha.- Kiedy jesteś sam, na dworze wieje wiatr, skarżąc się i płacząc w konarach. Zimno staje się nie do zniesienia zimne, a ciemność nie do zniesienia ciemna. I w kątach czai się strach. Kiedy jesteś sam w lesie, wariujesz. I wtedy jesteś stracony. Zostawiony na pastwę losu. Bezbronny. Wtedy pożera cię noc”.

Książka od początku jest niezwykle intrygująca, ekscytująca i tajemnicza. Mówi się, że „Im dalej w las, tym więcej drzew”. A im galej zagłębiałam się w opowieść o Jarim i Jaschy, tym więcej pojawiało się tajemnic, intryg, niedopowiedzeń i ukrytych znaczeń. Tak jak bohater stale gubił się w mgłach lasu, tak ja wciąż nie potrafiłam szczerze powiedzieć, że rozumiem, co się dzieje. Historia jest nieprawdopodobnie zawiła, złożona, wielopłaszczyznowa i niejednoznaczna. Rzadko się zdarza by powieść dla młodzieży była aż tak ambitna i wymagająca. Nie jest to bowiem powieść łatwa w odbiorze. Część  czytelników być może nie wytrzyma napięcia, bo czytanie poniekąd melancholijnej powieści mającej ponad 400 stron, zmuszającej by stale wstrzymywać oddech jest bardzo trudne, tym bardziej, że trzeba ją sobie dawkować. Przynajmniej ja musiałam to robić, bo porcja szaleństwa była tak stężona, że bałam się że za chwilę sama oszaleję. Co ciekawe książkę, choć jak już ustaliliśmy ciężką do zrozumienia, czyta się zaskakująco szybko i nie ma najmniejszego problemu z wracaniem do niej po wcześniejszym odłożeniu na półkę. Tą historię po prostu trzeba poznać do samego końca.

Pani Michaelis po raz kolejny zachwyciła mnie niezwykłą plastycznością języka, która sprawia, że w każdy najdrobniejszy detal zostaje tchnięte życie. Świat i bohaterowie są nie tylko wyraziści, zapadający w pamięć, ale niemal prawdziwi. Autorka ma talent do stwarzania postaci i miejsc tak niezwykłych i odmiennych od wszystkiego, co do tej pory znałam, że na pewno nie zapomnę ich nawet gdybym chciała. Historia jest chwilami magiczna i niemal wyjęta spoza czasu, by zaraz stać się mroczna, niebezpieczna i spowita mgłą. Podobnie jak w „Baśniarzu”, tak i tu trzeba mieć się jednak na baczności. Autorka bawi się z czytelnikiem w iluzje i sprawia, że magia wkrada się do zwykłego życia. Ale nie dajcie się zwieść. Życie pozostaje życiem i nie ma nic wspólnego z czarami.

„Nikt nigdy nie może być niczego pewien. Wszystko jest niepewne. Zawsze wszystko może się zdarzyć”.

O CZYM?  Wyjątkowo muszę tu użyć kilku zawiłych sformułowań by nie powiedzieć za dużo. „Dopóki śpiewa słowik” nie jest lekką młodzieżową opowiastką jakich wiele. Autorka stworzyła dzieło wymagające, niecodzienne i bardzo złożone. Nie jest to zdecydowanie opowieść, która spodoba się wszystkim. W zasadzie nie wiem nawet komu ją polecić. Na pewno starszym, bardziej wymagającym czytelnikom, którzy lubią wyzwania i trudne zawiłe historie. Historia domu w lesie mgieł i jego mieszkańców jest bez wątpienia jedną z najoryginalniejszych i najbardziej niebanalnych opowieści, z jakimi miałam ostatnio do czynienia. Rozwiązanie zagadki jest niemal niemożliwe. Wymyślałam miliony scenariuszy, które mogły by mieć miejsce w innych powieściach, ale przy tej wydawały się wszystkie trywialne, wręcz głupie. Książka jest niczym kalejdoskop- pełna pięknych i niezrozumiałych obrazów. Wymaga od czytelnika czasu i uwagi, w zamian daje jednak niezapomniane wrażenia. Nie jest to może najlepsza pozycja by zacząć przygodę z twórczością Michaelis, ale jeśli znacie „Baśniarza” i zrobił na was takie wrażenie jak na mnie, to możecie być pewni, że ta opowieść utwierdzi Was tylko w przekonaniu jak wielką pisarką Jest Antonia Michaelis.

Ocena:
9/10

Inne książki autorki:

Tygrysi księżyc

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dreams!


25 lutego 2014

Dreamsowe zapowiedzi



Co nowego, Dreamsowego?




„Gapiszon i wędzone morze”–
Bohdan Butenko

Premiera: 28 luty 2014 r.

Kolejne przygody Gapiszona, jednego z najsłynniejszych polskich bohaterów komiksowych, którego wiele perypetii adaptowanych było przez Telewizję Polską w paśmie Wieczorynki. Tym razem Gapiszon poszukuje wędzonego morza, marząc o wielkich połowach!

Wędzone morze? Gdzie to jest?... Spytaj Gapiszona!


************************************************************


„Grzywą malowane”-
Agata Widzowska-Pasiak

Premiera: 28 luty 2014 r.

Kontynuacja powieści "Koń na receptę”.
Kolejne przygody Jagody i grupy dzieci, spędzających wakacje w Dąbrówce, widziane oczami nowej bohaterki, Gai.
W okolicy dzieją się niezwykłe rzeczy: inwazja królików, podejrzane ucieczki koni i innych zwierząt gospodarskich, dziwne malunki na murach Starego Młyna, muzyka dobiegająca z lasu i przemykająca postać Czarnego Maxa. To tylko niewielka część pasjonujących wydarzeń, które sprawiają, że dzieci ponownie jednoczą siły, aby rozwikłać tajemnicę białej klaczy i kolorowych koni.


  ************************************************************



„Dopóki śpiewa słowik”-"
Antonia Michaelis

Premiera: 7 marca 2014 r.


Jari ma osiemnaście lat i w porównaniu z najlepszym przyjacielem, Mattim, jest nieporadny w kontaktach z dziewczętami. Nic dziwnego. Żył dotąd w uporządkowanym świecie stałych norm i krochmalonych koszul – brakuje mu doświadczenia. To wszystko zmienia się, gdy spotyka Jaschę. Ta wywierająca niezwykłe wrażenie dziewczyna prowadzi go ze sobą do domu w samym środku leśnej pustelni. Tam Jari odkrywa świat piękna, finezyjnych ornamentów i zmysłowego upojenia. Ale wkrótce okazuje się, że Jascha skrywa pewną tajemnicę. I że za pięknymi złudzeniami kryje się porażająca prawda. Dom na odludziu. Błądzący wędrownik. Las, skrywający zbyt wiele grobów. I niebezpieczeństwo, które wychodzi poza granice wyobrażeń.

(ten tytuł dla Was zrecenzuję!)


I jak? Podoba Wam się coś? Ja z przyjemnością przeczytam "Dopóki śpiewa słowik"! Aktualnie czytam "Baśniarza" tej autorki jest bardzo intrygująco. Recenzja wkrótce!

A tymczasem zapraszam na wczorajszą recenzję





18 grudnia 2013

[FRAGMENT] "Przypływ"- Daniela Sacerdoti + zapowiedź

Premiera
31 stycznia 2014 r.


Trylogii Sary Midnight ciąg dalszy...

Sara Midnight nie jest zwyczajną nastolatką. To łowczyni demonów, która znalazła się w samym środku krwawej wojny. Osierocona w wieku szesnastu lat zmuszona jest nauczyć się śmiercionośnej profesji swojego rodu. Harry Midnight, który zaoferował pomoc jako daleki kuzyn nie jest tym, za kogo się podaje. To Sean Hannay. Chłopak z czasem staje się jej najlepszym przyjacielem i w mgnieniu oka życie Sary zmienia się nie do poznania.

Walka trwa. Sean i Sara wygrali pierwszą bitwę, lecz wojna szaleje i demony stają się coraz silniejsze. Dziewczyna pragnie się dowiedzieć, kto jest jej wrogiem, nim świat pogrąży się w chaosie. Misja doprowadza ją do posiadłości od pokoleń należącej do rodziny. Midnight Hall na wyspie Islay skrywa mroczne sekrety przodków oraz władcy demonów, który poprzysiągł zniszczyć Sarę.



Kiedy wokół niej zaczyna wirować nowy świat, dziewczyna musi uporać się z niełatwą przeszłością Midnightów i ich dziedzictwem, aby przebić się przez falę demonów i dotrzeć do ich władcy.


Pamiętacie Sarę Midnight?
Ja pamiętam doskonale! I z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji ;)
A Wy?













Czym jeszcze zaskoczy nas
Wydawnictwo Dreams

w przyszłym roku?

„Dopóki śpiewa słowik”- Antonia Michaelis 





Jari ma osiemnaście lat i w porównaniu z najlepszym przyjacielem, Mattim, jest nieporadny w kontaktach z dziewczętami. Nic dziwnego. Żył dotąd w uporządkowanym świecie stałych norm i krochmalonych koszul – brakuje mu doświadczenia. To wszystko zmienia się, gdy spotyka Jaschę. Ta wywierająca niezwykłe wrażenie dziewczyna prowadzi go ze sobą do domu w samym środku leśnej pustelni. Tam Jari odkrywa świat piękna, finezyjnych ornamentów i zmysłowego upojenia. Ale wkrótce okazuje się, że Jascha skrywa pewną tajemnicę. I że za pięknymi złudzeniami kryje się porażająca prawda. Dom na odludziu. Błądzący wędrownik. Las, skrywający zbyt wiele grobów. I niebezpieczeństwo, które wychodzi poza granice wyobrażeń.
Premiera marzec 2014




Zobacz też:

.