Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty

2 maja 2016

Ekstremalna majówka w Energylandii


Dziś opowiem Wam co nieco o mojej ostatniej wyprawie do niedawno otwartego parku rozrywki Energylandia w Zatorze.  Jak na park rozrywki przystało, spodziewałam się kilku fajnie spędzonych godzin i odrobiny relaksu. Okazało się, że dostałam o wiele wiele więcej, bo oprócz pięknych widoków i miłej atmosfery czekały na mnie także chwile pełne wrażeń i ekstremalnych przeżyć.

18 maja 2014

Liebster Blog Award


Po raz kolejny zostałam zaproszona do zabawy Liebster Blog Aword tym razem przez Wiktorię.
Bardzo dziękuję! A oto moje odpowiedzi na jej pytania:



1. Gdyby świat miał być tylko w jednym kolorze, jaki byś wybrała?

Fioletowy! Uwielbiam ten kolor jest taki magiczny i tajemniczy. W sumie sama nie wiem skąd biorą mi się
takie właśnie skojarzenia… Niemniej uważam ten kolor za piękny.




2. Zgubiłaś się w lesie, nie masz przy sobie telefonu, jest noc, a najbliższa droga jest ok. 100 kilometrów od twojego położenia. Co robisz?


Jestem strasznym tchórzem. Najodważniejsza rzecz na jaką mnie stać to schować się w jakimś względnie bezpiecznym miejscu by nie pożarły mnie wytwory mojej wyobraźni :-P Rano może udało by mi się coś wymyślić. W sumie mogłabym wybudować sobie domek na drzewie i zostać dzikusem ale bez książek chyba długo bym nie wytrzymała ;-)


3. Jaka książka wpłynęła najbardziej na twój tok myślenia?

Mam już raczej ukształtowany tok myślenia i książki jakoś nie są w stanie go zmienić. Myślę, że trochę dały
mi jednak do myślenia „Igrzyska śmierci”, głównie za sprawą okrucieństwa, ale książka kazała mi też się zastanowić w jakim kierunku w ogóle zmierza nasz świat.





4. Co robisz, gdy jesteś smutna?

Szczerze mówiąc nie umiem walczyć z depresją, choć bardzo się staram. Próbuję sięgać jednak po
sprawdzony zestaw rozweselający. Kocyk, herbatka, czekoladka, zabawna książka, „Pingwiny z Madagaskaru”. Czy pomaga? Nie bardzo. Lubię przezywać, rozpamiętywać i się dręczyć :-P Chyba z tego stanu jest w stanie wyrwać mnie tylko mój chłopak, który jest tak cudowną osobą, że uśmiech sam ciśnie się na usta :*



5. Masz możliwość przeprowadzenia się w dowolne miejsce na świecie. Jakie wybierasz i dlaczego?

Nie jestem w stanie podać konkretnego miejsca, ale na pewno jest tam bardzo ciepło. Domek na plaży na jakiejś rajskiej wyspie byłby spełnieniem marzeń. Byle by w pobliżu była księgarnia!




6. Możesz zadecydować o swoim wyglądzie. Zostajesz taka jaka jesteś, coś poprawiasz czy zupełnie się zmieniasz?  

Kiedyś zmieniłabym wszystko, ale teraz… Chyba w końcu polubiłam siebie ;-) Może wprowadziłabym jakieś minimalne zmiany ale raczej czysto praktyczne a nie typowo upiększające.




7. Porwał cię zły czarnoksiężnik. Jeśli nie przejdziesz wyznaczonych przez niego prób będziesz musiała zostać z nim na wieki. Próbujesz swoich sił czy dobrowolnie się poddajesz?

No pewnie, że próbuję! Nie dam sobą pomiatać. Jeśli jednak nie dałabym rady, zawarłabym z nim układ- on uczy mnie czarów, a ja zgodzę się zostać. Potem zwyczajnie zamieniłabym go w jakiegoś paskudnego gryzonia, zwinęła mu miotłę i odleciała do domu ;-) No chyba, że okazał by się mniej zły i mniej paskudny niż zakładamy. Tedy można negocjować ;-)

8. Co najbardziej się dla ciebie liczy: miłość, rodzina czy pieniądze?

Pieniądze są bardzo niestałą wartością i choć bez wątpienia są ważne i bardzo ułatwiają życie to nie można się na nich wyłącznie opierać. Za to rodzina i miłość to wartości, którym można w pełni zaufać i z nimi nawet bieda nie oznacza braku szczęścia.

9. Jakie są twoje plany na przyszłość?

Szczerze? Kiedy myślę o przyszłości, widzę wielką czarną dziurę… W sumie nie mam pojęcia. Nie mam jakichś wielkich planów. Chcę zdać maturę, prawo jazdy, może jakieś ciekawe studia, a potem znaleźć pracę którą będę lubiła i założyć rodzinę. Czyli standardowo. Może do tego jakaś podróż dookoła świata? ;-) No i na pewno zawsze będą mi towarzyszyły książki!
 



10. Jaki film ostatnio oglądałaś? 

Ostatnio widziałam „Niezgodną”, której recenzja pojawiła się nawet na blogu. Całkiem ciekawa produkcja,
ale oczekiwałam czegoś więcej. Ciekawych odsyłam do wspomnianej recenzji ;-)






11. Który miesiąc jest twoim ulubionym i dlaczego?

Oczywiście czerwiec! Nie tylko dlatego, że mam wtedy urodziny, ale dlatego, że wtedy zaczyna się lato, upały i wolność (takie skojarzenie z lat kiedy „więziła” mnie szkoła). No kto nie kocha czerwca? ;-)






Tym razem nie nominuję nikogo, bo jestem leniem i nie wiem jakie kreatywne pytania mogłabym wymyślić :-P Jeśli jednak ktoś chce przyłączyć się do zabawy- zaproszenie jest otwarte. Możecie odpowiadać na pytania Wiktorii tutaj lub na swoich blogach. Chętnie je przeczytam!

Pozdrawiam-

Patka

2 maja 2014

Jakim jestem czytelnikiem?


Na początek serdecznie dziękuję Melonowi z bloga Melon dotcom za zaproszenie do zabawy.
Polega ona na tym, by podzielić się z czytelnikami, kilkoma faktami dotyczącymi naszego czytelniczego życia. Mam nadzieję, że choć trochę Was to zaciekawi J

1 Nie zawsze lubiłam czytać. Kiedyś była to dla mnie najgorsza kara. Jednak pani z biblioteki w podstawówce okłamała mnie, że nie zdam do następnej klasy, jeśli nie wypożyczę choćby jednej książki. A, że Patka zawsze łatwowierną była- uwierzyła. O dziwo wciągnęło mnie do tego stopnia, że teraz czytam nałogowo. Kto by pomyślał? Pozdrawiam panią Izę!
2 Jestem szczęśliwą posiadaczką ponad 300 książek (wybaczcie ale straciłam rachubę)…
3… niestety około połowy nie zdążyłam jeszcze przeczytać. Za dużo kupuję- za wolno czytam.
4 No właśnie, jeśli o kupowanie chodzi- jestem uzależniona od promocji! Kiedy widzę książkę za 10 zł nie potrafię się opanować. Wychodzę z założenia, że i tak kiedyś kupię tą książkę tylko, że wtedy będzie już droższa. Patrzcie jaka zapobiegliwa!
5 Nie jestem w stanie pozbyć się (sprzedać, wymienić, broń Boże nie myślę o wyrzuceniu!) książek, z których „wyrosłam” bądź mi się nie podobały. Cóż, lubię je po prostu mieć.
6 Nie lubię e-booków. Jeśli chodzi o książki jestem tradycjonalistką. Lubię je wąchać, głaskać i tak dalej. I o ile w naszym środowisku takie zachowania są normalne, tak wąchanie czy gładzenie monitora już nie bardzo :-P Nie znaczy to, że w ogóle nie czytam e-booków. Czasem mi się to zdarza. Nie mam jednak czytników, więc czytam na telefonie, bądź komputerze, co moje oczy niestety długo pamiętają…
7 O ile e-booków nie lubię, tak audiobooków nie cierpię. Słuchałam tylko jednego- „Jądro ciemności” (do szkoły)- co tu dużo mówić, zasnęłam po minucie.
8 Ciężko mi zawsze zacząć czytanie nowej książki, ale kiedy mnie wciągnie nie ma siły, która oderwała by mnie od lektury.
9 Moje ulubione gatunki to fantasy, dystopie i romanse. Nie przepadam za to za kryminałami i biografiami.
10 Ulubione książki: „Cień wiatru” i „Marina” Zafona, „Baśniarz” Michaelis, „Nacja” Pratchetta, „Trylogia czasu”- Gier i „Percy Jackson”- Riordana.
11 Lektur dla zasady nie uznaję za książki i w ramach buntu nie czytam. Teraz, chwile przed maturą odrobinę tego buntu żałuję.
12 Nie lubię wypożyczać książek. Zdecydowanie wolę mieć je na własność.
13 Lubię pożyczać książki, ale tylko zaufanym osobom. Kilka razy przekonałam się jak ludzie potrafią zniszczyć powieść i więcej do tego nie dopuszczę. Swoją drogą, nawet nie mam pojęcia jak trzeba się starać, żeby tak oszpecić książkę…


I to tyle jeśli chodzi o moje fascynujące czytelnicze życie. Do zabawy zapraszam Avenxa z bloga The world of my reviews , dziewczyny  z Blasku książek i Oli z bloga Tam gdzie liczy się słowo.


zapraszam też na poprzedni post zapowiedziowy:


Pozdrawiam,
Patka

10 lutego 2014

Studniówka 2014 :-)




Cześć wszystkim J
Ostatnio rzadko tu bywam i bardzo za to przepraszam. Mogę podać sporo usprawiedliwień ale powiem tylko jedno- nie mam weny :P Znacie to uczucie, prawda? ;-)

Patka i jej ukochany :*


Dziś jednak postanowiłam, że czymś się wam pochwalę, a mianowicie moją sobotnią studniówką J
Impreza życia- jak to się mówi. I było fantastycznie J
Nie obyło się oczywiście bez wpadek. Cała część oficjalna była jedną wielką klapą. Wszystkie klasy myliły układ w polonezie, a gdy przyszła kolej na moją klasę wszystko o dziwo szło idealnie… do czasu aż skończył się podkład :D Żeby było śmieszniej koleżance spadła z nogi podwiązka ;)
Drażnił mnie też niezmiernie koleś z rady rodziców, który ciągle chciał wszystkich wyrzucać za picie wódki :P No sorry… przecież nie dało się obejść tej tradycji, nawet nauczyciele o tym wiedzieli ;)
Patka szalała na parkiecie do 5 rano, kiedy, ku ogólnemu oburzeniu oznajmiono nam, że impreza właśnie się kończy...
Ale mimo wszystko zabawa była przednia i do dziś nią żyję :P pewnie dlatego nie poszłam do szkoły. No i nadal choruję ;)





Jak Wam się podoba Patka w wersji studniówkowej? ;)
Jak Wy wspominacie swoje studniówki?
Jeszcze w tym tygodniu zapraszam na nowy stosik i walentynkową recenzję „Miłości bez końca”




Pozdrawiam!

5 stycznia 2014

Liebster Blog Award


Dziś publikuję nieco inny post niż zazwyczaj.
 Zostałam nominowana przez Krystiana z bloga Z górnej półki do zabawy blogowej Liebster Blog Award. Zabawa ta polega na wymyśleniu 11 pytań i zadaniu ich 11 nominowanym przez siebie blogerom.

Krystian zadał mi następujące pytania:
1.   Jak minął sylwester?
2.   Jaki rodzaj książek najbardziej lubicie?
3.   Jakie macie zainteresowania/hobby?
4.   Czy pisanie bloga przyniosło Wam jakieś efekty?
5.   Jakie efekty?
6.   Z jakiego województwa pochodzicie?
7.   W skali od 1-10 jaką ocenę bym dostał za tego bloga? (szczerze) :)
8.   Czy chcielibyście nawiązać współpracę z jakąś firmą/wydawnictwem ?
9.   Co chcielibyście robić w przyszłości?
10.  Czy podoba Wam się ta zabawa ?(LBA)

Moje odpowiedzi:
1.       Całkiem nieźle. Razem z moim chłopakiem, bratem i jego dziewczyną urządziliśmy sobie małą imprezę w domu, korzystając z okazji, że rodzice pojechali do znajomych. Choć fajnie spędziliśmy czas to rano niestety żałowaliśmy bardzo, że nie przystopowaliśmy trochę z alkoholem :P
2.       Sięgam po różne gatunki i nie lubię czytać wielu podobnych książek jedna po drugiej. Najchętniej sięgam jednak po romanse (paranormalne i obyczajowe), fantastykę oraz dystopie. Ostatnio zaczęłam z większym zainteresowaniem czytać też dramaty.
3.       To proste :P Czytanie oczywiście! To chyba moja największa pasja. Ten blog też jest moim hobby. Czasem zdarza mi się też napisać jakieś opowiadanie. Poza tym bardzo lubię podróże i fotografowanie. Lubię też śpiewać i rysować, choć już tego nie potrafię :P
4.       Oczywiście, że tak! Inaczej dałabym sobie spokój ;)
5.       Przede wszystkim nie mam najmniejszego problemu z językiem polskim. Podczas gdy dla moich rówieśników słowa „czytanie ze zrozumieniem” czy „wypracowanie maturalne” to dramat i koniec świata, ja bez większych trudności sobie z nimi radzę. Tyle napisanych recenzji musi coś dawać nawet jeśli nie wychodzi na jakimś przesadnie wysokim poziomie.
Poza tym dzięki blogowi mam stały kontakt z ludźmi, którzy również interesują się literaturą i nawzajem możemy dzielić się odczuciami i doświadczeniami. Wiele osób z blogosfery dobrze mnie już zna więc wiem, że mogę je zawsze prosić o radę ;)
6.       Mazowieckie.
7.       Dopiero zaczynasz, ale świetnie sobie radzisz. Ja dałabym ósemkę ;)
8.       Celowo nawiązałam współpracę tylko z jednym wydawnictwem, ponieważ nie chcę siebie zbytnio ograniczać. Mam mnóstwo nieprzeczytanych książek, więc nie muszę się martwić, że nie będzie czego recenzować. Za to przy wielu współpracach mogłabym nie mieć dla swoich książek w ogóle czasu. Często dostaję jednak pojedyncze propozycje i niemal zawsze podejmuję taką jednorazową współpracę.
9.       Nienawidzę tego pytania. Wszyscy, głównie starsi, kiedy nie mają ciekawszego tematu do rozmowy, pytają mnie, jaki wybrałam zawód, na jakie idę studia… Ale kurcze, ja naprawdę nie wiem! Na studia chcę iść, ale jedyne kierunki, które mnie interesują nie zapewniają żadnej przyszłości. Tak to już w tych czasach jest, że na jakie studia bym nie poszła i tak w zawodzie pracować nie będę więc pójdę na takie studia jakie mnie interesują i złożę CV do jakiejś księgarni i będę szczęśliwa ;) kiedyś chciałam być pisarką, podróżniczką, archeologiem, tłumaczem, przewodnikiem wycieczek, ale aktualnie to wszystko jest w kręgu fantastyki.
10.   Kiedyś byłam już nominowana ale się wykręciłam :P w sumie nie wiem czemu, bo zabawa jest całkiem przyjemna J

A teraz lista nominowanych:

I moje pytania do Was:
1  Wszyscy kochamy blogowanie. To oczywiste, dlatego to robimy. Jednak czy nie mieliście/ lub nie macie czasem chwil zwątpienia w ten blogowy świat?
2  Zdarzają się książki dobre, ale tez te niezwykłe. Czy trafiłaś/łeś już na taką wyjątkową książkę? Czy coś w Tobie zmieniła? Dlaczego jest dla Ciebie tak wyjątkowa?
3  Od jak dawna prowadzisz bloga? Co było impulsem do jego założenia?
4  Czy od czasu założenia bloga zdarzyła Ci się jakaś nieprzyjemna sytuacja np. skradziona recenzja lub obraźliwe komentarze?
5  Pisałaś/łeś kiedyś książkę lub jakieś dłuższe opowiadanie. Jaka była jego fabuła?
6  Co sądzisz o blogowych wyzwaniach? Bierzesz w jakichś udział?
7  Dostajesz bilet na wakacje swojego życia. Gdzie chcesz je spędzić i dlaczego właśnie tam?
8  Lubisz oglądać ekranizacje książek, czy raczej ich unikasz? Czy zdarzyło Ci się, że ekranizacja okazała się lepsza od książkowego pierwowzoru? A może odwrotnie? (Na to pytanie szczególnie zwróćcie uwagę, to mój temat maturalny )
9  Wymień mi pięć wartości, którymi kierujesz się w życiu i pięć rzeczy bez których nie możesz żyć.
10  Pochwal się swoim księgozbiorem. Wystarczy, że napiszesz jak wiele książek posiadasz, lecz chętnie obejrzę też zdjęcia, jeśli ktoś zdecyduje się takie umieścić J
11  Jak odnosisz się do zabaw blogowych takich jak ta? Uważasz je za ciekawe czy raczej irytujące?

I do by było na tyle J
Mam nadzieję, że nominowani wezmą udział w zabawie, ale jeśli nie macie na nią ochoty, nikogo nie namawiam na siłę. Zabawa polega na tym, że jest dobrowolna ;)

Jeśli ktoś z Was był już nominowany i nie chce umieszczać na swoim blogu ponownie podobnego posta, a chce odpowiedzieć na zadane pytania, umieśćcie odpowiedzi w komentarzu

Pozdrawiam-

Patka

31 grudnia 2013

Szczęśliwego Nowego Roku!


Kochani Blogowicze!

To mój ostatni post w tym roku… Czy mogę uznać rok 2013 za udany? Czy osiągnęłam coś znaczącego? Czy nie zmarnowałam czasu?
Tyle pytań. A jak trudne są odpowiedzi.

To chwila, kiedy wszyscy stoimy na krawędzi czasu, myśląc nad tym jak szybko płynie.
I co zrobić by go nie zmarnować.
„Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego”
Pamiętajcie o tym ;)

Nie będę robić podsumowań, bo nie jestem w tym dobra. Nie lubię oglądać się za siebie, gdy zza horyzontu wyłania się już nowy ląd. I tego też Wam życzę:
Nigdy nie żałujcie tego, co było, lecz wspominajcie tylko dobre chwile. I patrzcie zawsze przed siebie z optymizmem, bo przed każdym z Was pojawiają się nowe szanse i nadzieje, trzeba tylko umieć je dostrzec.

Życzę wam wszystkim

Szczęśliwego 
Nowego Roku!

25 grudnia 2013

Świątecznie


Witajcie kochani!

Jak tam, prezenty rozpakowane? ;) Koniecznie się pochwalcie, co Mikołaj Wam przyniósł.
A raczej, jakie książki ;) Ja o dziwo nie dostałam żadnej, bo rodzina się buntuje, że mam ich zbyt wiele. Ale nie martwcie się, sama zadbałam o papierowy prezent dla siebie ;) Aktualnie wszyscy jesteśmy pochłonięci zachwycaniem się maleńkim kotkiem, który się do nas przybłąkał. Zagubiony wędrowiec.
I jak tu nie wierzyć w Magię Świąt? J
Mam nadzieję, że święta upływają Wam bardzo ciepło i rodzinnie.
I tego też wam życzę, choć powinnam chyba zrobić to wczoraj :P
Zwyczajnie się nie wyrabiam!
Ale skoro mam teraz chwilę chcę Was serdecznie uściskać i życzyć


Wesołych Świąt!

P.S.
Tak prezentuje się mały Bambo
Z pozdrowieniami dla Oli ;P)

4 grudnia 2013

Zimowa depresja atakuje…



„Depresja zimowa- 
Sezonowe zaburzenie nastroju spowodowane jest przede wszystkim niedoborem światła w okresie jesienno – zimowym.”


Kojarzycie ten stan, który pojawia się zazwyczaj wraz z początkiem zimy? Permanentna migrena, apatia, zobojętnienie, senność, drażliwość, rozkojarzenie, myśli samobójcze :P Czuję, że i mnie to dopada, niestety… Teraz kiedy jest czas by uczyć się do matury, pisać pracę, nadrabiać (duże!) braki w matematyce, ja zwyczajnie zapadam w sen zimowy. Może w poprzednim wcieleniu byłam niedźwiedziem? J Jednym słowem: czuję się fatalnie! (dobra, wiem, że to były trzy słowa :P)

Kolega sugerował, żeby strzelić sobie setkę na roztrzeźwienie, ale jakoś nie przekonuje mnie ten pomysł. Jako tako działa jeszcze muzyka ze „Shreka”, „Pingwiny z Madagaskaru” i szeroko pojęta aktywność fizyczna (o ile nie mam danego dnia lenia ;P) Niestety moje „leki” działają max godzinę…


A Wy jak radzicie sobie z zimową depresją?
Mam nadzieję, że znacie lepsze metody niż ja i się nimi podzielicie ;)
Inaczej Patkę pochłonie otchłań rozpaczy! :P


Może jakaś tematyczna nutka? ;)

Evanescence - Bring me to Life



Całuski kochani :*
Patka

18 sierpnia 2013

Pocztówka z wakacji...

Czyli gdzie była Patka,
 kiedy jej nie było?

Pewnie szalejecie z ciekawości ( J ) dlatego nie będę Was dłużej trzymać w niewiedzy. Otóż w te wakacje Patka wybrała się do Bułgarii. Konkretniej, odwiedziła Złote Piaski. Jak było? Jak zwykle na wakacjach: gorąco, słonecznie i strasznie leniwie. Z tym gorącem może trochę przesadziłam, bo temperatura była dla mnie idealna, a przez dwa dni było nawet chłodno. Ba! Padał deszcz! Ten nieprzyjemny epizod jednak pomińmy.


Co warto zobaczyć w Złotych Piaskach? Na pewno rzucą się Wam w oczy mini wersje wieży Eiffla oraz London Eye. A więcej? Szczerze mówiąc jest to miejscowość nastawiona na „leżeć i odpoczywać” a nie „podziwiać i zwiedzać”. Tak więc stosowałam się do tego pierwszego zalecenia i przywiozłam ze sobą piękną, jak mi się wydawało opaleniznę, której niestety nijak nie mogę teraz dostrzec ;)





Poza tym mamy tu całkiem okazały targ z całkiem fajnymi podróbami wszystkiego, piaszczyste plaże, chwilami nieco zaglonowane Morze Czarne (polecam plażę przy Mac Donaldsie, tam było ok), setki barów, sex shopów, turystów.
Wszędzie widziałam małe studia fotograficzne, gdzie można było zrobić sobie świetne kostiumowe fotki (oczywiście nie byłabym sobą gdybym tam nie poszła)
Tu na zdjęciu z bratem i jego dziewczyną.

Miejscowi kochają też słowo „zajebisty”. Było ono niemal wszędzie J Do tego w sklepach 50% polskich produktów.


Jeśli jesteście imprezowiczami a planujecie odwiedzić Złote Piaski, powinniście koniecznie odwiedzić tamtejsze kluby: Pr. Club i Malibu. Ten pierwszy osobiście bardziej mi się podobał, choć w Malibu był jednak ciekawszy klimat (ponieważ cała impreza była na plaży). W każdym klubie byłam jednak tylko po razie, bo jak dla mnie było tam stanowczo zbyt wielu pijanych obcokrajowców, który nie reagowali na „odwal się” w żadnym języku ;)
Jeśli jesteście jednak zwolennikami bardziej kameralnych imprez (jak moje współlokatorki) polecam zwyczajnie kupić parę piw i iść wieczorem na plażę. Gwarantuję, że spotkacie tam całą masę nastolatków z Polski. Do wyboru do koloru. Codziennie można poznawać kogoś innego J


Jeśli łapiecie się w przedziale wiekowym 13-18, chcecie poznać fajnych ludzi i nieźle zabawić, polecam Wam obozy młodzieżowe. Ja niestety za rok się nie załapię, bo będę już za stara, ale na koloniach/obozach spędziłam już dziesiąte wakacje i naprawdę miło wspominam te samodzielne wyjazdy. Macie jakieś uprzedzenia, obawy? Niepotrzebnie. Jeśli Patka może jeździć sama, bez znajomych i świetnie się bawi to i Wy będziecie J



Jak spędzacie swoje wakacje? Może i Wy pochwalicie się swoją „Pocztówką z wakacji”?


                                                                                                                                                                                                                                                                                                Patka
P.S.
Trochę zaniedbałam ostatnio to miejsce, ale mam w zanadrzu kilka recenzji i mega stos więc będzie co oglądać nawet jeśli nie będzie się chciało Wam czytać ;)

22 lipca 2013

NIEnawidzę!


Wczoraj otrzymałam zaproszenie do pewnej nietypowej zabawy.

Otrzymałam je od
Melona

Któremu serdecznie dziękuję! :*
Zabawa polega na wypisaniu 8 rzeczy, których się nienawidzi. Przyznam szczerze, że miałam niemały problem z uzmysłowieniem sobie czego w zasadzie mogę nienawidzić, bo jestem osobą nastawianą raczej pozytywnie do życia i nienawiść nie leży w mojej naturze :P No dobra, ale tylko czasami! :D

Tak, więc nie przedłużając, oto przed wami 8 rzeczy, których najzwyczajniej w świecie
NIEnawidzę!

Po pierwsze:
NIEnawidzę zimna!
Pewnie większość z Was się z tym zgodzi. Zimno jest złe! Z zima to zło w najstraszliwszej postaci. Jestem raczej ciepłolubna, więc przebywanie w chłodzie jest dla mnie koszmarem! Słyszeliście powiedzenie „depresja zimowa”? Mam to draństwo co roku! :P

Po drugie:
NIEnawidzę myszy!
Chociaż nienawiść to chyba nie najszczęśliwsze słowo. Ja się ich zwyczajnie boję! Podobnie jak szczurów i wszelkich innych gryzoni. Moim zdaniem są po prostu obrzydliwe. Kiedy pomyślę, że TO COŚ miało by mnie dotknąć dostaję od razu gęsiej skórki :P

Po trzecie:
NIEnawidzę bałaganu!
Odkryłam to u siebie stosunkowo niedawno. Kiedyś bałagan wcale mi nie przeszkadzał, wręcz źle czułam się w przesadnym porządku, ale od jakichś 2 lat mam wręcz obsesję na punkcje sprzątania. Wszystko musi być idealnie wyczyszczone, ułożone, posegregowane, a najlepiej jeszcze podpisane. Nie wymagam od innych, żeby mi pomagali, ale jeśli przeszkadzają, lub (nie daj Boże!) już w trakcie sprzątania zaczynają na nowo brudzić, zamieniam się w wulkan wściekłości ;)

Po czwarte:
NIEnawidzę zarozumiałych ludzi!
Irytują mnie niesamowicie! Tacy, którzy uważają się za lepszych z jakiegoś powodu, lub po prostu uważają się za tak mądrych, że chcą na każdym kroku robić z innych idiotów… W tej kategorii znajdzie się też miejsce dla panów „jestem idealny”, którzy są tak żałośni, że rzygać się chce, a jedyne co potrafią to lansować się samochodem tatusia. Nie zabraknie też miejsca dla damess, którym zależy tylko na doskonałym wyglądzie, a które są tak głupie, że człowiek ma ochotę strzelić sobie kulkę w łeb… Wybaczcie, ale mam takich w szkole na pęczki i skręca mnie od samego patrzenia na nie (jedna kiedyś ryczała pół godziny w łazience, bo okazało się, że zapomniała kosmetyczki i miała przy sobie TYLKO! Puder i dwa błyszczyki!) Szkoda moich nerwów…

Po piąte:
NIEnawidzę kłamstw!
Sama nie lubię kłamać, gównie dlatego, że zwyczajnie nie umiem. Oczekuję też tego od innych. A jeśli ktoś karmi mnie bredniami, bardzo źle na tym wychodzi. Nie akceptuję sytuacji, w której ktoś kłamie, a jeśli nie ma do tego wyrzutów sumienia i szuka dla siebie usprawiedliwień- to go totalnie przekreśla w moich oczach. Bardzo długo pamiętam takie rzeczy, potrafię je wypominać latami a odzyskanie w pełni mojego zaufania jest BARDZO trudne.

Po szóste:
NIEnawidzę przemocy!
Totalnie nie rozumiem ludzi, którzy jej używają. Począwszy od dzieciaków znęcających się nad bezbronnymi zwierzątkami (swoją drogą dorośli wcale nie są lepsi, bo mordują bez litości, dajmy na to takie małe foczki, które są żywcem(!) obdzierane ze skóry), poprzez chuliganów katujących niewinnych ludzi na ulicy, do osób znęcających się nad swoimi najbliższymi. No powiedzcie, jak można przyjąć spokojnie fakt, że mężowie biją swoje żony, ojcowie dzieci, a niektórzy wręcz te dzieci zabijają?! (kobiety oczywiście też, żeby nie było, że kogoś dyskryminuję!) Każda forma przemocy, czy to psychicznej czy fizycznej, moim zdaniem zasługuje na tortury, karę śmierci i otchłań piekielną. Tyle.

Po siódme:
NIEnawidzę płaczu!
Tu akurat nie ma się co rozpisywać. Nie lubię kiedy inni płaczą, bo totalnie nie umiem ich pocieszać, a w dodatku kiedy widzę czyjeś łzy, natychmiast sama zaczynam płakać… Nienawidzę się za to, że tak łatwo doprowadzić mnie do płaczu. To jest po prostu straszne! Chciałabym być silniejsza. Ale mogę wam zdradzić sekret: płacz totalnie mi nie przeszkadza jeśli spowoduje go… wzruszająca książka! :D

Po ósme:
NIEnawidzę… facebooka :D
Tak, właśnie facebooka! Pewnie Was to zszokuje, ale facebooka nie mam, nigdy nie miałam i nie założę. Dlaczego? Bo moim zdaniem facebook jest zwyczajnie… głupi. Nie dość, że pochłania mnóstwo czasu, to jest główną przyczyną wielu sporów i nieporozumień. Na moim forum klasowym wszyscy obrzucają się wyzwiskami jak leci. Ponadto zauważcie, że nawet najobrzydliwszą fotkę wszyscy komentują „Ojejciu! Ale pięknie wyszłaś!”… Tyle się też słyszy „dramatycznych” opowieści, że „on z nią zerwał, bo zobaczył zdjęcie z imprezy, na której się upiła”, „ona zerwała z nim, bo zaczepiał jakieś dziewczyny”. Że już o różnych plotkach wyssanych z palca nie wspomnę. Facebookowi mówię NIE i wszystkim tym, którzy od lat usiłują założyć mi konto również trzy razy NIE! Wolę zachować swoją prywatność dla siebie, a czas, który pożarłby mi facebook wolę przeznaczyć na pisanie tego tu oto bloga.

To by było na tyle J Powiem Wam, że takie wypisywanie rzeczy znienawidzonych ma wręcz funkcję terapeutyczną :P „Wypisałam” z siebie wszystkie negatywne emocje i jestem jeszcze pozytywniej nastawiona niż poprzednio ;)

A teraz czas na nominacje! Nie kierowałam się, żadnym specjalnym kryterium, blogi wybrałam losowo spośród obserwowanych przeze mnie.


Mam nadzieję, że podejmiecie wyzwanie i dołączycie do zabawy!

Pozdrawiam!

Zobacz też:

.