![]() |
| Zielona Sowa/ 234 str./ 29,90 zł/ 2014 r. |
Podróż ku odpowiedziom
Każdy „koniec” niejako na przekór własnej nazwie, staje się
za razem początkiem czegoś zupełnie nowego. Jak się okazuje nawet koniec świata
może zwiastować narodziny nowej ery. Tak też się stało w wizji Marcina Mortki,
gdzie Natura zbuntowała się przeciw cywilizacji doszczętnie ją niszcząc i
przywracając dawny, pierwotny ład, zamieniając przy tym większość ludzi w
przypominające zwierzęta twory. Jednak czy aby na pewno taka była przyczyna końca
świata? Heather dręczą pytania. Co się tak naprawdę wydarzyło? Jak wygląda
świat poza Domem pod Pękniętym Niebem? Czy istnieją jeszcze jakieś ostoje
cywilizacji? Dziewczyna postanawia opuścić bezpieczną przystań i rozpocząć
pełną niebezpieczeństw podróż, która ma przynieść upragnione odpowiedzi. Jest jednak
jeszcze jeden powód. Heather pragnie ponad wszystko odnaleźć Nolana i zrobi co
w jej mocy by dopiąć swego.
Życie poza Domem pod Pękniętym Niebem, okazuje się jednak o
wiele trudniejsze niż Heather podejrzewała. Łagodni dotychczas Odmienieni,
stają się coraz bardziej agresywni, w dodatku wyraźnie zaczynają ją śledzić.
Jakby tego było mało, dziewczyna na swej drodze trafi na niezliczoną ilość
świrów, wierzących w najróżniejsze teorie spiskowe i niejednokrotnie wpadnie w
niemałe tarapaty. Nie można więc nawet pomyśleć o jakiejkolwiek nudzie podczas czytania.
Akcja pędzi już od pierwszej strony, a każdy rozdział obfituje w niezwykłe
zwroty akcji. Praktycznie na każdym kroku możemy spodziewać się nowej pułapki,
przygody i zagadki, dzięki którym lektury nie da się tak po prostu odłożyć na
bok.
„Nikt nie wie, skąd
się Koniec Świata wziął. Nikt nie wie, jak daleko sięgnął. Może gdzieś są
ludzie, którzy wiedzą, co się stało i żyją normalnie, jak przed paroma
miesiącami. Może gdzieś istnieje jeszcze świat ze szkołami, telewizją,
kafejkami i internetem Dobrze by było odnaleźć ten świat.”
Str. 9
Mimo tej całej bieganiny i akcji niepozwalającej nawet na
chwilę oddechu, autorowi udało się całkiem sprawnie wykreować swoich bohaterów.
Nie są oni jedynie marionetkami w rękach losu, są inteligentni, zabawni i
potrafią strategicznie myśleć. Sama nie wiem czy większe wrażenie zrobili na
mnie pozytywni czy negatywni bohaterowie. Obie grupy miały tyle
charakterystycznych cech i były tak fascynujące, że nie potrafiłabym wybrać
tych najciekawszych.
Gdybym miała jakoś zmaterializować książkę, porównałabym ją
pewnie do schodów. Każdy rozdział jest osobnym stopniem, po którym wchodzimy na
coraz wyższy poziom zaciekawienia i napięcia. Pan Mortka ma naprawdę szaloną i
nieograniczoną wyobraźnię i z każdą kolejną stroną, coraz bardziej umacniałam się
w przekonaniu, że to jeden z najciekawszych polskich autorów fantastyki. Brawa
należą się również wydawnictwu, które zadbało o przepiękną oprawę i niezwykle
klimatyczne rysunki kończące każdy rozdział. A kto nie kocha książek z
obrazkami?
O CZYM? „Droga pod Pękniętym Niebem” to cudowna kontynuacja, która nie
tylko dorównała pierwszej części, ale pod pewnymi względami nawet ją przebiła.
Czytanie przypomina szaloną przejażdżkę górską kolejką, która niejednokrotnie
podniesie ciśnienie i nie pozwoli nawet na chwilę nudy. Czy Heather odnajdzie
odpowiedzi, których szuka? Tego Wam nie zdradzę, możecie być jednak pewni, że
pytania jeszcze się namnożą, a ich rozwiązanie znajdziemy dopiero w ostatnim
tomie trylogii. Nie dajcie się prosić- sięgajcie po serię „pod Pękniętym Niebem”,
bo przerasta większość swoich zagranicznych koleżanek o głowę!
Ocena:
8/10
W
serii:
>„Droga pod Pękniętym Niebem”<
„Wojna pod Pękniętym Niebem”






