Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom II. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom II. Pokaż wszystkie posty

4 lipca 2018

„Story of bad boys. Tom II”- Mathilde Aloha

Wyd. Feeria Young | Org. Another Story of Bad Boys |  Tom II |  328 str. | 37,90 zł | Data wydania: 20.06.2018 r.


Gdzie się podziali niegrzeczni chłopcy?

Miłość jest zwodnicza i podstępna. Atakuje w najmniej spodziewanym momencie i nie zawsze słucha podszeptów rozumu. Lili przyjeżdżając na studia do nowego miasta nie miała w planach miłości, jednak nic nie może poradzić na kiełkujące w niej uczucie do jednego z przystojnych współlokatorów. W mieszkaniu Evana i Camerona wylądowała przypadkiem, w wyniku błędu. Nie spodziewała się jednak, że ta pomyłka tak zmieni jej życie. W czułym i opiekuńczym Evanie odnajduje troskliwego przyjaciela, za to pełen rezerwy, zimny i niedostępny Cameron, choć swoją osobowością powinien ją raczej odpychać, wręcz przeciwnie, przyciąga ją niczym płomień ćmę. Iskrzenie między tą dwójką staje się osią całej powieści. Uczucie rodzące się pomimo wzajemnej niechęci, stałe słowne przepychanki, masa kłótni, zazdrości, nieporozumień- w drugim tomie przygód Lili i Cama znajdziecie tego aż nadto. Aż chce się zawołać „wreszcie!”, bo przecież takiego przebiegu akcji oczekiwałam po pierwszym tomie. Niestety silnie rozbudowane wątki romansowe mają to do siebie,  że potrafią zdominować całą fabułę i tak niestety dzieje się tym razem.

7 sierpnia 2014

„Ostatnia spowiedź. Tom II”- Nina Reichter



Miłość bez „chyba” lub „może”

Czasem dwojgu ludzi przydarza się coś naprawdę niesamowitego. Uczucie tak nagłe i silne, że wywraca cały poukładany świat do góry nogami. I choć nie zawsze jest to uczucie łatwe, czasem wiąże się z masą bólu i konsekwencji, to warto o nie walczyć. Choćby cały świat był temu przeciwny.

Huk wystrzału. Ciało padające bezwiednie na scenę. A potem krzyk. Jej krzyk, błagający by się obudził. To wszystko, co pamięta Ally z fatalnego w skutkach koncertu. Miało być jak w bajce. Po wielu miesiącach znajomości, targana wątpliwościami, Ally w końcu pozwala sobie na uczucie do Bradina, który wyrwał ją z hermetycznego świata, w jakim dotychczas żyła. Tego wieczoru, podczas koncertu, miał wykonać piosenkę tylko dla niej. Miał wyznać jej miłość i udowodnić, że jest dla niego najważniejsza. Tuż przed wyjściem na scenę dowiaduje się jednak o przypadkowym pocałunku Ally i jego brata Toma, oraz poznaje ułożoną specjalnie na tę okoliczność bajeczkę o ich rzekomym romansie. Kiedy więc dosięga go kula szalonej fanki, pada na scenę z myślą, że dwie najbliższe osoby, zrobiły mu niewybaczane świństwo.

„Wierzę, że wszystko, co się dzieje, ma swoją przyczynę i swój powód. Wszystko jest potrzebne, byśmy mogli coś zrozumieć, lub czegoś się nauczyć. Byśmy mogli wybrać tę właściwszą drogę, chociaż chcemy z niej zboczyć. Często nie zdajemy sobie sprawy, co los próbuje nam pokazać i nikt nie powiedział, że w ogóle kiedyś zrozumiemy. Bo czy ktokolwiek obiecał, że będzie łatwo?”

Rozpoczyna się dramatyczna walka o życie Bradina, ale to niejedyna bitwa, która zostanie stoczona. W każdym kłamstwie kryje się ziarno prawdy i najlepiej wie o tym Tom. Chłopak robi wszystko by zagłuszyć coraz silniejsze uczucie do Ally. Uczucie zupełnie mu obce, którego nigdy dotychczas nie doświadczył. Czy gdy jego brat otworzy oczy, będzie mógł z całą szczerością przyznać, że nic go z Ally nie łączy?

Jeśli czytaliście moją recenzję pierwszego tomu „Ostatniej spowiedzi”, wiecie, że jestem kompletnie zauroczona tą historią, bohaterami i rozgrywającymi się na kartach książki dramatami. Z przeczytaniem drugiej części zwlekałam naprawdę długo, mimo, iż kupiłam ją bardzo szybko po premierze. Już wystawiając pierwszej części w pełni zasłużoną 10, byłam pełna obaw odnośnie kontynuacji. Czy będzie w stanie dorównać niemal idealnej poprzedniczce? Czy autorce uda się jeszcze raz obudzić we mnie tak silne emocje? Teraz, po lekturze, mogę Wam z czystym sumieniem powiedzieć, że autorka naprawdę dała radę. I choć ustawiła sobie poprzeczkę naprawdę wysoko, nie przeszkodziło jej to, by po raz kolejny całkowicie mnie oczarować.

„Czasami zdawało się jej, że wciąż jest małym dzieckiem. Dokonywała dorosłych wyborów i podejmowała świadome decyzje, lecz nadal potrzebowała jakiegoś poparcia, potwierdzenia, kiwnięcia głową. Czasami wydawało jej się, że wszyscy jesteśmy takimi dziećmi. Potrafimy się uśmiechać i cieszyć, ale jeżeli coś w głębi nie gra, to radość zawsze jest częściowa- a przekonanie, że kiedy zamkniesz oczy, ciemność znika, jest po prostu nieprawdziwe.”

Zarówno przy okazji tomu pierwszego jak i drugiego, autorka udowodniła, że ma bardzo dobry gust muzyczny. Nie tylko tworzy niezwykłe sceny, ale potrafi dopasować też do nich bardzo klimatyczny podkład muzyczny, który idealnie oddawał rozgrywające się wydarzenia. Wśród moich ulubieńców znalazł się oczywiście Josef Heddinger i utwór „About being alone”, oraz „You found me” zespołu The Fray. Niestety nie zawsze miałam możliwość odsłuchać daną piosenkę podczas lektury, ale w przypadku tomu trzeciego nie popełnię już tego błędu i przygotuję wcześniej składankę do OS z utworami sugerowanymi przez autorkę.

Choć nie ukrywam, że największy sentyment mam do początków miłosnych historii, gdyż pierwsze zauroczenia są zawsze najbardziej elektryzujące, to drugi tom nie ustępuje w tym przypadku niczym tomowi pierwszemu. Autorka po raz kolejny hipnotyzuje słowem, nie szczędzi plastycznych porównań i zapadających w pamięć refleksji. Całość okraszona jest też uzupełniającymi fragmentami z tomu pierwszego. Żeby nie było tak słodko dodam tylko, że nie wszystkie decyzje bohaterów były moim zdaniem trafione, szczególnie jedna wydała mi się szczególnie pochopna i może mieć spore konsekwencje w części trzeciej. Tym bardziej oczekuję z niecierpliwością zakończenia historii by przekonać się, jaki finał będą miały wszystkie elektryzujące wydarzenia.

„Kiedyś jest bezludną wyspą, zawsze bliższą niż „nigdy” i zawsze zbyt daleką od „teraz”. Czekając na dzień, odliczasz godziny. Czekając na „kiedyś”, śledzisz zapamiętane myśli i niespełnione sny.”

O CZYM?  „Ostatnia spowiedź”, to opowieść o miłości w różnych jej odcieniach. Niezwykle intensywna, romantyczna, chwilami też dramatyczna, ale i zabawna historia, która trafi do każdego serca. Skomplikowane relacje bohaterów, piętrzące się problemy i intrygi sprawiają, że od lektury nie można oderwać się nawet na chwilę. Fanów serii nie muszę zachęcać do lektury, jednak jeśli mieliście choć najmniejsze wątpliwości czy po nią sięgnąć, mam nadzieję, że udało mi się je rozwiać, bo książkę naprawdę warto przeczytać.

Ocena:
9/10

W serii:
>Ostatnia spowiedź. Tom II<
Ostatnia spowiedź. Tom III


Zobacz też:

.