Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeszłość która nadejdzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeszłość która nadejdzie. Pokaż wszystkie posty

17 czerwca 2014

„X-men: Przeszłość, która nadejdzie”


Opis:
Spektakularny film science fiction, ukazujący dalsze losy legendarnych superbohaterów, kulisy konfliktu między nimi i walki o akceptację. X-Meni łączą swe siły, by zawalczyć o przetrwanie gatunków w dwóch epokach. Znani z poprzednich części bohaterowie łączą siły z młodszymi wersjami samych siebie, znanymi z filmu "X-Men: Pierwsza klasa" i przenoszą się w przeszłość, by ocalić swoją i naszą przyszłość.

Zwiastun:

Recenzja:

  Back in time…


W weekend wybrałam się do kina, by obejrzeć najnowszą odsłonę słynnego już X- mena. Niestety, nie dane mi było poznać wcześniejszych części tegoż dzieła, więc w sumie oczekiwałam, że spędzę trochę czasu z głupim wyrazem twarzy, całkowicie nieświadoma, co też wydziwia się na wielkim ekranie. Patrząc z tej ponurej perspektywy, film absolutnie nie spełnił moich oczekiwań. Choć do kina poszłam głównie po to by było „do pary”, to spędziłam zaskakująco miło czas i z pewnością swoje X-menowe braki szybko nadrobię!



Akcja rozpoczyna się w przyszłości, którą bez mrugnięcia okiem można nazwać dystopijną. Mutanci zostali zdziesiątkowani przez mechanicznych Strażników, stworzonych by wytropić i zniszczyć wszystkich odmieńców, uznanych zupełnie niesłusznie, za zagrożenie dla ludzkości. Pozostała przy życiu grupa Mutantów, usiłuje desperacko przetrwać w tym okrutnym świecie, jednak na dłuższą metę okazuje się to niemożliwe. Jedyną nadzieją jest zmiana biegu wydarzeń. Teoretycznie nietrudno tego dokonać mając w swych szeregach dziewczynę przenoszącą ludzi w czasie, w praktyce jednak najtrudniejszym zadaniem okazuje się przekonanie do swoich racji młodszych o kilka dekad przyjaciół.



Logan, znany też jako Wolverine (Hugh Jackman) został wytypowany do misji jako jedyny mogący znieść fizyczne konsekwencje podróży w czasie. Sofa się on do lat 70 XX wieku gdzie z miejsca zostaje dosyć… wybuchowo powitany. Jego zadaniem jest powstrzymać żądną zemsty Mystique (Jennifer Lawrence) przed zabiciem doktora Bolivara Traska (Peter Dinklage), ponieważ wydarzenie to było bezpośrednią przyczyną powstania Strażników, i wybuchu późniejszej wojny z Mutantami. Niezbędne do tego jest jednak wsparcie Charlesa Xaviera – późniejszy Profesor X (James McAvoy) i  Erikia Lehnsherra- Magneto (Michael Fassbender). Tu pojawiają się jednak dwa dosyć poważne problemy. Po pierwsze Xavier jest pogrążony w rozpaczy po utracie szkoły, a Lehnsherr przebywa w pilnie strzeżonym więzieniu w pentagonie. Sprawa wydaje się beznadziejna tym bardziej, że obaj panowie są do siebie, delikatnie mówiąc, wrogo nastawieni.
Czy Loganowi uda się zjednoczyć wrogów i wspólnie z nimi powstrzymać Mystique, a jednocześnie zmienić tragiczny bieg wydarzeń?


 Gdybym miała dobrać jedno słowo perfekcyjnie odzwierciedlające produkcję, powiedziałabym: akcja. W filmie nie było ani chwili na nudę czy ewentualne przemyślenia, gdyż ciągłe wydarzenia nie pozwalały nawet na chwilę oderwać się od ekranu. Produkcja ma w sobie coś magnetycznego i stale zachwycającego widza. Choć kompletnie nie mam pojęcia o poprzednich częściach, jak się okazuje wcale nie było to przeszkodą w przeżyciu fantastycznego, relaksującego seansu.



Gwiazdorska obsada dopełnia całości. Nikomu nie muszę chyba przedstawiać śmietanki, czyli rewelacyjnego Hugh Jackmana, który po raz kolejny dał czadu, niezmiennie uroczego Jamesa McAvoy, charyzmatycznej Halle Berry, genialnej Jennifer Lawrence, czy świetnego Nicholasa Houlta. Nie zapominajmy jednak o innych- Ellen Page świetnie zagrała swoją bądź co bądź niewielką rolę Bingbing Fan, której nie znałam wcześniej była fantastyczna w roli Blink otwierającej portale przestrzenne. Jednak bohaterem, który kompletnie zdeklasował wszystkich innych był Quicksilver, w tej roli Evan Peters. Chłopak naprawdę dał czadu. Jego bohater- superszybki nastolatek, który ma za nic prawo i obowiązki, wprowadził do historii masę śmiechu i pozytywnej energii. Wielka szkoda, że mogliśmy oglądać go tak krótko, bo jak dla mnie ta kreacja zasługuje na osobny film!
(Profile wszystkich bohaterów możecie obejrzeć >TUTAJ<)


Dystopia, podróże w czasie, paranormalne moce, kapitalny humor i gwiazdorska obsada- te wszystkie części składowe spowodowały, że absolutnie nie mogę ocenić filmu słabo i w sumie wcale nie chcę. Jeśli szukacie ciekawej produkcji fantasy, przy której można się dobrze bawić i zrelaksować, to najnowszy X-men jest dla was. Nie ważne czy jesteście jego fanami czy nie.


Ocena: 9/10


Zobacz też:

.