Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hotel Transylwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hotel Transylwania. Pokaż wszystkie posty

29 października 2018

„Hotel Transylwania 3” [recenzja animacji]



Grunt to pozytywne wibracje

Nawet potwory czasem potrzebują wakacji. Od kiedy Mavis zaczęła pracować w hotelu swojego ojca, Drakuli, nie może się pozbyć wrażenia, że przez nadmiar obowiązków, jej rodzina oddala się od siebie. A przecież dla słynnych wampirów rodzina jest najważniejsza! Dlatego ku zgrozie Drakuli, dziewczyna organizuje dla wszystkich potworów wakacje-niespodziankę, czyli rejs ekskluzywnym statkiem. Choć Drak nigdy nie powiedziałby tego córce, jest zdegustowany miejscem, które śmiało może konkurować z jego potwornym hotelem (a przecież nic nie może z nim konkurować!). Jego rozgoryczenie trwa jednak tylko chwilę, a konkretnie do momentu, kiedy krzyżuje spojrzenie z piękną kapitan statku, dla której jego martwe serce od razu zabiło szybciej. Czy to zing? Ale jak to? Przecież prawdziwy zing zdarza się tylko raz!


15 października 2015

Na ekranie: „Hotel Transylwania 2”


reż. Genndy Tartakovsky/ 89 min./ 09.10.2015 r.

Opis:
Zarząd Hotelu Transylwania zmienił nieco regulamin i teraz pośród upiorów mogą w nim mieszkać także ludzie. No, ci nieco bardziej odważni ludzie. Ale Drac nie wszystko widzi w różowych (czy może raczej czarnych) barwach, obawia się bowiem, że jego półczłowieczy-półwampirzy wnuk nie przejawia symptomów wampira… Zamierza więc, łącząc siły z Frankiem, Murrayem i Griffinem, poddać go wampirzemu treningowi. To jednak nie wszystko. Hotel zapragnął odwiedzić Vlad, bardzo, bardzo, bardzo stary (i staroświecki) ojciec Draca. Sytuacja komplikuje się, gdy Vlad dowiaduje się, że jego wnuk nie jest wampirem czystej krwi, a Hotel Transylwania mogą odwiedzać ludzie…

7 grudnia 2013

„Hotel Transylwania”- Sony Pictures Animation


Nie taki Dracula straszny…
Opis:
Czasy kiedy wszelkiej maści potwory straszyły i zabijały ludzi dawno już minął. A może nigdy go nie było… Teraz to ludzie stanowią prawdziwe zagrożenie. Hrabia Dracula, chcąc uchronić swoją jedyną córkę Mavis, buduje dla niej ogromny zamek, z dala od cywilizacji. W Hotelu Transylwania- bo tak nazywa się ta twierdza, schronienie może znaleźć każdy nawet najmniejszy potwór. Teraz zbliża się jednak ważne wydarzenie. 118 urodziny Mavis, kiedy to młoda wampirzyca wkroczy w dorosłość. Dziewczyna jednak za wszelką cenę pragnie wyrwać się z zamknięcia i wreszcie poznać świat. Tatuś nie może do tego dopuścić. Sprawy skomplikują się jednak jeszcze bardziej, gdy w hotelu niespodziewanie zjawi się człowiek, który wkrótce przewróci cały potworny świat do góry nogami.


Zaintrygowani? Zobaczcie jak to wszystko prezentuje się w trailerze:


To naukowo udowodnione, że bajki jak nic innego poprawiają człowiekowi humor. Idąc za tą złotą myślą postanowiłam obejrzeć w końcu „Hotel Transylwania” stworzony przez Sony Pictures Animation, którzy urzekli mnie między innymi „Sezonem na misia”.



Bajka pełnymi garściami czerpie inspirację z klasycznych opowieści grozy i tworzy znakomity klimat. W Hotelu spotkamy się ze znanymi potworami wszelkiej maści i poznamy ich bliżej. Zdecydowanym plusem produkcji jest też znakomita grafika, pełna kolorów, detali i dopracowanych szczegółów.
Polska wersja językowa jest absolutnie bez zastrzeżeń.  Tomasz Borkowski jako Drakula spisał się świetnie, podobnie Mavis- Agnieszka Mrozińska oraz genialny Paweł Ciołkosz w roli Jonathana (człowieka, który dostał się do hotelu). W oryginalnej wersji możemy usłyszeć min. Adama Sandlera oraz Selenę Gomez. Ciekawe jak oni sobie poradzili.




Nie ma tu niestety zapadających w pamięć piosenek, jak „Im a beliver” czy „All star”- Smash Mouth z kultowego już „Shreka”, są za to świetne kawałki śpiewane przez postacie z bajki. Kiedy śpiewali wprost pękałam ze śmiechu. Niestety były to nieliczne momenty, gdyż bajka do szczególnie zabawnych nie należy. Ogląda się ją bardzo przyjemnie, z uśmiechem na ustach, ale widziałam już lepsze. Wierzcie mi jestem prawdziwą koneserką! J




Bajka idealnie nadaje się zarówno dla dużych jak i małych. Maluchy (te starsze też :P )będą się dobrze bawić a rodzice dostaną pewną radę, bo tym razem morał skierowany jest do nich. Dzieci nie można zamykać w złotej klatce i wiecznie chronić przed światem. Trzeba pozwolić im dorosnąć i spełniać marzenia.

Całą bajkę można obejrzeć
Pod tym linkiem


Ocena:
7/10

Zobacz też:

.