24 marca 2016

„Raven”- Sylvain Reynard

Wyd. Akurat | 510 str. | 39,90 | 16.03.2016 r.

Silny kruk, czy zraniony skowronek?

Samotna kobieta wraca nocą do swojego mieszkania ulicami Florencji. Czuje się bezpieczna, przecież nikt nie zwróci uwagi na kalekę. A jednak sama zwraca na siebie uwagę, kiedy próbuje ocalić bezdomnego przed napaścią. Wkrótce to ona staje się ofiarą. Nie może uciekać, nie może się bronić. Gwałt i śmierć są tylko kwestią minut. Lecz wtedy z mroku nocy wyłania się tajemniczy wybawca, który nie tylko uratuje Raven życie, ale też bezpowrotnie je zmieni.

 Gruba, nieatrakcyjna, pełna kompleksów, a przede wszystkim- kaleka. Tak myśli o sobie Raven, która w skutek wypadku z dzieciństwa porusza się o lasce. Jakie jest jej zdziwienie kiedy pewnego ranka budzi się piękna i zgrabna, lecz przede wszystkim całkowicie zdrowa. Kobieta nie pamięta co się wydarzyło, a dramatyczne wydarzenie zasnuwa gęsta mgła. Przemiana Raven nie zostaje niezauważona, zwłaszcza, że kobieta zniknęła na cały tydzień, a z galerii, gdzie pracuje jako konserwator sztuki, zostały w tym czasie skradzione bezcenne ilustracje. Jako główna podejrzana, Raven postanawia za wszelką cenę udowodnić swoją niewinność. Rozpoczyna prywatne śledztwo i próbuje rozpędzić mrok spowijający jej pamięć. Wkrótce drogi Raven i jej tajemniczego wybawcy znowu się przetną, a kobieta pozna mroczną stronę Florencji i odkryje istnienie istot równie kuszących, co niebezpiecznych.

„Przez ogromne tafle okien widać było księżyc i migoczące gwiazdy. Rok za rokiem, stulecie za stuleciem wpatrywał się w to samo niebo. Odpowiadało zawsze tak samo: pięknem i zimną obojętnością.”

Powieści paranormalne przeżywały swój renesans jakiś czas temu i zdawać by się mogło, że temat został wyczerpany do cna. Sylvain Reynard odważnie postanawia przypomnieć nam, że klasyka nie umiera nigdy i wraca do korzeni. Efekt zaskakuje i oczarowuje. Potwory przerażają, są pełne zła, groźne i majestatycznie piękne. Dokładnie takie jak być powinny. Nie mają skrupułów, nie mają uczuć, lecz tworzą sprawnie działającą społeczność i przestygają rygorystycznych praw. Jest wśród nich również pewien książę, o mrocznej duszy, który mocno namiesza w głowie naszej bohaterki, lecz na całe szczęście nie uda mu się to od razu, będzie wymagało poświęcenia i… stalowych nerwów. Jednak co z uczuciami? Czy serce, które nie bije zdolne jest do miłości?


Raven to nie Bella. Owszem, ma kompleksy, ale zupełnie innego rodzaju. W pełni akceptuje siebie, lecz wie, że nie każdy potrafi zaakceptować jej wygląd. Jest niezwykle dzielna, waleczna i sarkastyczna, lecz jednocześnie pełna empatii i czułości dla innych. Nie uważa jednak, by ktoś był w stanie ją pokochać. To wyjątkowa bohaterka i próżno szukać podobnych w tego typu literaturze. Wyjątkowy jest jej charakter, ale również wspomniane wcześniej kalectwo, które daje pretekst do rozmyślań i dyskusji, na temat tego co powinno być najistotniejsze. Zachowanie ludzi z otoczenia Raven może czasem wzbudzać niesmak, szczególnie po jej chwilowej przemianie  w piękność.

„Miłość to coś więcej. To całkowite obnażenie swych słabości przed kochaniem, ufność, że on lub ona tę słabość zaakceptuje i nie wykorzysta jej , żeby zniszczyć partnera. To ufność powstała na skutek powierzania sobie tajemnic , przy jednoczesnej pewności, że druga strona nie zdradzi… To poświęcenie, świadomość że można zostać zranionym, a mim to nadal kochać.”

O CZYM?  „Raven”, to emocjonująca powieść paranormalna dla dorosłych. Przepięknie splata ze sobą sztukę, namiętność i cierpienie, ale także uczy akceptacji i przełamuje stereotypy. Nazwanie książki romansem paranormalnym jest jednak nieco przesadne. Romans owszem, pojawia się i jest dosyć intensywny, nie jest jednak przesadzony i skupia się głównie na końcówce powieści. Większa część tej historii, to jednak coś mroczniejszego i pełnego tajemnic, co wciągnęło mnie do tego stopnia, że pięćset stron wsiąkło we mnie w ciągu jednego popołudnia. Jak widać paranormalna strona naszego świata wciąż ma wiele do zaoferowania i cieszę się że mogłam spędzić kilka chwil w mrocznej części Florencji. Powrócę tam z prawdziwą przyjemnością. Sylvain Reynard- kimkolwiek jesteś- świetna robota!

Ocena 7/10

Seria Florencka:
Raven | The Shadow

 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Akurat!


27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Więc jestem pewna, że Ci się spodoba :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. książka, którą dobrze się czyta. Nawiązuje, poprzez Gabriela i Julię, do serii o Gabrielu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam serii o Gabrielu, ale po przeczytaniu Raven, chętnie bym to nadrobiła :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Już jakiś czas temu ją czytałam i w gruncie rzeczy mi się podobała, choć jednocześnie nie powaliła mnie na kolana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać po ocenie- i mnie nie powaliła, ale zaskakująco dobrze mi się ją czytało :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Mnie średnio podobała się ta powieść. Nie czułam fascynacji między Raven i Księciem, sama bohaterka też nie zyskała mojej sympatii. Romans paranormalny to nie tylko sceny erotyczne, ale wątek skupiający się na znajomości i rozwijającej się miłości romantycznej pomiędzy istotami z różnych światów, dlatego nie sądzę, żeby przesadzono z przypisaniem książki do tego gatunku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam bardziej na myśli, że to właśnie nie tylko romans paranormalny ale też książka skupiająca się na innych wątkach, które podobały mi się nawet bardziej. Mi się podobało, choć wiele bym poprawiła :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Czeka już na półeczce i muszę przyznać, że nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę... ciekawi mnie niesamowicie! Choć... powieści paranormalne odpuściłam sobie już jakiś czas temu.

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale ta jest zdecydowanie przeznaczona dla starszego czytelnika więc niewiele ma wspólnego z tym co było popularne kiedyś ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Ostatnio spotkałam się z bardzo negatywną opinią tej książki i nasłuchalam się o niej wiele wiele złego. Poza tym mi chyba skończyła się faza na wampiry. Książka mnie nie ciągnie, więc raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że skończyła mi się faza na wampiry i w sumie to prawda, bo era świecących dziwadeł minęła i nie wróci, ale taki klasyczny wampir nadal pobudza wyobraźnię. Chętnie przeczytałabym coś jeszcze takich właśnie mrocznych krwiopijcach, ale raczej nie chciałabym by to był romans :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Pomimo, że lekko wyrosłam z wampirzastych książek, to po tą sięgnę na pewno. Opis bardzo ciekawy, a recenzja zachęcająca :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrosłaś z wampirzych młodzieżówek ;-) To pozycja w 100% dla dorosłych więc warto po nią sięgnąć ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Co recenzja to inna opinia, już sama nie wiem co o niej myśleć, szczególnie że nie przepadam za wampirami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przepadasz, pewnie już się nie nawrócisz, więc nie wiem czy jest sens się męczyć ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Tożsamość autora/autorki jest zagadką, a to niezwykle ciekawe. ;) Już samo to zachęca do lektury. Widzę, że powieść porywa, uwielbiam bohaterki, które wiedzą, czego chcą. Żałuję teraz, że nie sięgnęłam po nią, gdy miałam możliwość recenzji. Ale może dzięki temu poznam najpierw trylogię. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to jednak kobieta, te opisy nie pasują do mężczyzny ;-) Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja by przeczytać tą książkę :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Naprawdę mnie zaciekawiłaś tą książką i na pewno przeczytam. Historia nie banalna i zaskakująca - coś dla mnie. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak lekko i przyjemnie się ją czyta :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Bardzo lubię takie książki mimo, że o tej tematyce wyszło już ich sporo. Raven jak najbardziej mnie kusi i chyba ją sobie zakupię. Już dawno nie czytałam takich książek, więc może to jest właśnie pora aby do nich powrócić. Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego zachęca:)
    Pozdrawiam serdecznie
    swiat-pelen-liter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takich książek jest bardzo mało, bo tradycyjnego wampira wśród współczesnej literatury trzeba szukać ze świecą. a tu proszę, podany jak na tacy i w dodatku w pięknym opakowaniu :-) Ja jestem naprawdę zadowolona :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Po książkę zamierzam jak najszybciej sięgnąć, gdyż po przeczytaniu trylogii o Gabrielu zakochałam się w twórczości Reynarda, a ponadto w głębi duszy nadal jestem wielką miłośniczką wampirów :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie spodoba Ci się na pewno :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Podpisuję się pod twoimi słowami, w 100%. Książka wzbudziła we mnie bardzo podobne - jeśli nie takie same - uczucia, także dobrze wiedzieć, że znow nasze gusta się pokrywają. :) Jestem ciekawa kontynuacji i choć teraz, po tych kilku miesiącach od lektury już niewiele pamiętam z książki, to wydaje mi się, że jak tylko wezmę się za tom drugi, wszystko do mnie powróci. A już zwłaszcza sylwetka bohaterki, którą trudno nie lubić. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.