8 kwietnia 2017

„Zakazane życzenie”- Jessica Khoury

Wyd. SQN | org. The Forbidden Wish | 380 str. | 36,90 zł | Premiera: 01.03.2017 r.


A gdyby dżinem z lampy była… kobieta?

Baśń to opowieść utkana z przedziwnej materii, przetykanej magią, z misternym wzorem tajemnic, wykończonej koronką z czystego oczarowania. A jednak okazuje się, że sprawny krawiec, z tej niezwykle wdzięcznej tkaniny jest w stanie uszyć całkowicie inną kreację, która zachowując wszystkie swoje cudowne elementy, każe poznawać siebie na nowo i cieszy oko zupełnie nową formą. Jessica Khoury biorąc na warsztat baśń o Aladynie uczyniła z niej w swoich rękach plastyczną glinę, z której ulepiła na nowo cały baśniowy świat, dodając ozdobniki swojej własnej nieskrępowanej niczym wyobraźni. Efekt oszałamia i zaskakuje, ale co najciekawsze- po stokroć przebija swój własny pierwowzór.

Jak brzmiałaby opowieść o Magicznej Lampie, gdyby jej narratorem był sam dżin? Jak wygląda baśniowy świat jeśli oglądamy go przez dzióbek zaczarowanego naczynia, które dla wszystkich jest obiektem pożądania, a dla jego mieszkańca- znienawidzonym więzieniem.  O tym opowie nam Zahra, potężny dżin, który trwał w letargu pięć stuleci, do momentu, kiedy odnalazł ją młody złodziej Aladyn. Ich spotkanie jest iskrą, która wskrzesza płomień, od tej pory już nic nie będzie takie samo. Dla Aladyna, Zahra jest środkiem do celu, który ma pomóc w dokonaniu zemsty na mordercach rodziców,  dla niej z kolei, młody złodziej jest kluczem, ku wolności. Padają kolejne życzenia, ale chwile triumfu wiążą się też z konsekwencjami. Nikt jednak nie spodziewał się jednego- że stworzone z dymu serce dżina zacznie bić szybciej dla śmiertelnego chłopca.

- Jesteś… jesteś…- nie może wydukać.
No, powiedz to, chłopcze. Demonem ognia. Potworem z dymu. Pustynnym diabłem. Służebnicą Nardukhi, córą Ambadii, bezimienną, pobawioną twarzy i wszechpotężną. Niewolnicą lampy. Dżinem.
- … dziewczyną!

Tworzenie opowieści na motywach innej historii, to z jednej strony ogromna presja, a z drugiej ułatwienie. Twórca ma już gotowy fundament, na którym buduje coś nowego, ale wciąż inspirowanego istniejącą już opowieścią. Żeby wiedzieć dokładnie gdzie zaciera się granica między oryginalną baśnią a wyobraźnią autorki, postanowiłam przygotować się do lektury, czytając wcześniej pierwowzór, którym się zainspirowała. Jessica Khoury wybrała z oryginalnej opowieści najważniejsze fakty tworząc z nich filary całej historii, ale to zaledwie 10% całości. Reszta to już czysta magia, którą tka za pomocą niezwykłej wyobraźni. Muszę przyznać całkowicie szczerze, że baśń po prostu po mnie spłynęła podczas gdy „Zakazane życzenie” wręcz przenika do głębi i zagląda w najdalsze zakamarki czytelniczej duszy. Autorka tchnęła w tą historię ogrom emocji, dała dżinowi serce i możliwość opowiedzenia o swoich uczuciach. Aladynowi stworzyła historię, dzięki której nie jest tylko łotrzykiem i złodziejem, ale chłopcem okrutnie naznaczonym przez los, który nie rzuca życzeń na wiatr. Księżniczka z kolei, nie jest tylko piękną marionetką, to silna kobieta z krwi i kości, która zrobi wszystko dla swojego ludu. Autorka uczyniła więc to, o co historia Aladyna prosiła się od dawna, tchnęła w nią ducha i wreszcie nadała jej sens i morał, którego niestety nie znalazłam w oryginale.


Jeśli jesteście oczarowani magnetyczną okładką , tylko poczekajcie, aż zanurzycie się w stylu pani Khoury, która jest czarodziejką słowa i zaklinaczką pięknych fraz. Dosłownie spijałam z kartek wszystkie cudowne cytaty, przepięknie ułożone zdania, barwne metafory. Styl autorki, to jej własna magia i włada nią doprawdy perfekcyjnie. Jest też mistrzynią sytuacji i stworzyła wiele scen, które dosłownie wypalają się na wewnętrznym oku i są po prostu niezapomniane. Przemyślany świat skonstruowany z dbałością o detale, magiczny orientalny klimat i dopracowane wątki spajające wszystko w idealną całość- zupełnie nie mam się do czego przyczepić.

„Szczęście, to nie jest sekret. Szczęście, to mityczny konstrukt, sen, który wy, ludzie, śnicie żeby przeżyć każdy kolejny dzień. Szczęście, to księżyc, a wy niczym słońce nie ustajecie w pogoni za nim, wciąż biegając w kółko i nie zbliżając się doń ani o krok. A jednak nigdy nie przejdzie wam przez myśl, że ta pogoń nie ma sensu.”

O CZYM?  „Zakazane życzenie”, to nowa wersja starej baśni… a właściwie, o wiele doskonalsza wersja znanej baśni. Mistyczna, magiczna, przepełniona emocjami i spleciona z pięknych słów. Cudowna w każdym calu, pena akcji, napięcia, śmiechu, łez i prawdziwie zakazanych uczuć. Aż żal rozstawać się z bohaterami, ale mocno rozbudowana mapka i pewien drobny szczegół w zakończeniu, zostawiają autorce otwartą furtkę do czegoś nowego. Trzymam z całej siły kciuki, by poszła tą ścieżką!


Ocena: 9/10


16 komentarzy:

  1. Bardzo lubię baśń o Alladynie, ale historia Zahry pobija ją w stu procentach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie! Zakochałam się w niej, choć przyznam, że nie od pierwszego wejrzenia ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Pewnie aż tak się tym nie zachwycę, ale na pewno kupie sobie egzemplarz na Pyrkonie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie życzę Ci, żebyś się zachwyciła, bo to naprawdę przepięknie napisana baśń :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wszyscy dookoła zasypują mnie pozytywnymi recenzjami. Aż mi żal, że jeszcze nie mam własnego egzemplarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz to zmienić!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. O kurna... ŚWIETNA recenzja! Kobieto, jak Ty gibko piszesz! Oczarowałaś mnie niemalże w równym stopniu, co autorka Zakazanego życzenia <3
    Z tą okładką to ja przeżyłam mały zawał, bo... Te złote literki są tak przetarte. I kiedy otrzymałam egzemplarz do recenzji byłam pewna, że dotarł uszkodzony, że literki sie przetarły xD a to celowy zabieg! :''')
    Z jednej strony chciałabym tak jak i ty więcej... A z drugiej dla mnie ta opowieść jest kompletna. Za to jeżeli autorka napisze kolejną powieść, to bezwarunkowo ją kupię i to w dnou w premiery <3
    Trzymaj się ciepło!
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dzięki za cudowny komplement :-* Niektóre książki działają inspirująco ;-) Ja akurat o literkach wiedziałam już wcześniej więc byłam przygotowana, ale mimo wszystko dziwnie wygląda to na żywo. Dla mnie też historia jest kompletna ale fajnie gdyby autorka napisała swoje wersje także innych baśni. Kolejna mogłaby być właśnie z perspektywy Sindbada ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Iii kolejna pozytywna recenzja tej książki <3
    To świadczy o tym, że najwyższy czas wydać ostatnie drobne z portfela i przeczytać wreszcie zakazane życzenie! :D
    Tym bardziej, że lubię Aladyna. xD
    Pozdrawiam!
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak ta książka mogłaby się komukolwiek nie spodobać. Jest perfekcyjnie zrealizowana dopracowana- cudeńko <3
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Lubię te bajkę, więc chętnie przeczytam ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiele lepsza niż oryginał :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Nowa wersja starej baśni? Jestem jak najbardziej zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jaka wersja! Absolutnie zachwycająca :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Okładka jest przecudowna *.* Widziałam z tą książką wiele unboxing'ów na YouTube i śmiałam się z paru vlogerek. Były poddenerwowane widząc, że ich egzemplarze mają zdarty napis. Na końcu filmiku pojawiało się sprostowanie, że to tylko efekt i nic się nie zdarło :D
    Może kiedyś przeczytam, bo w sumie trafiam na same pozytywne recenzje. Szczególnie dzięki Twojej recenzji czuję się zainteresowana :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam już przygotowana na ten "zdarty napis" :-) Ale na żywo faktycznie dziwnie to wygląda- choć nadal zachwycająco :-) Nie wyobrażam sobie, żeby ta książka komuś w ogóle się nie podobała, to chyba zupełnie niemożliwe :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.