24 czerwca 2014

„Kobiety, które zawładnęły Europą”- Jean Des Cars



Historia zdominowana przez kobiety

Historia nie jest raczej tajemnicą, jednak nie każdemu jest doskonale znana. Surowy charakter podręczników historycznych bardziej odrzuca niż przyciąga, mimo niezaprzeczalnie fascynującym dziejom. Na szczęście są jeszcze ludzie tacy jak Jean Des Cars, którzy potrafią zrekonstruować na papierze historię w sposób nie tylko przystępny, ale przede wszystkim szalenie ciekawy. Autor przedstawia w nowej powieści sylwetki dwunastu europejskich władczyń, żyjących na przełomie kilku wieków. Jedne z nich są powściągliwe, inne kochliwe, uległe lub stanowcze, piękne i inteligentne. Jednak każda, bez względu na cechy charakteru, wniosła coś do historii naszego kontynentu i na swój sposób ukształtowała daną epokę.

Autor ukazuje sylwetki dwunastu niezwykłych kobiet w porządku chronologicznym. Książkę rozpoczyna więc opowieść o Katarzynie Medycejskiej, która panowała we Francji. Kobieta, której inteligencja i trzeźwy umysł znacznie przewyższały fizyczne piękno, była doskonałym strategiem i wspaniałym symbolem renesansu. Elżbieta I, królowa Anglii -owoc romansu Henryka VIII, który to doprowadził do zerwania stosunków z Rzymem i powstania kościoła Anglikańskiego, znana też jako Królowa Dziewica. Niezwykle fascynująca Krystyna, królowa Szwecji, choć wolała ona określenie „Król”. Szokująca władczyni o niezwykłym charakterze, pełna sprzeczności i nienawidząca kobiet. Maria Teresa, władczyni Austrii, Czech i Węgier- kobieta niezwykle rodzinna, uczciwa i empatyczna, matka szesnaściorga dzieci. Katarzyna II- słynna cesarzowa Rosji, znana też jako „pożeraczka męskich serc”. Maria Antonina- lekkomyślna córka Marii Teresy, której życie skończyło się tragicznie. Angielska królowa Wiktoria- cudowny symbol imperium i cenionej epoki wiktoriańskiej. Eugenia, cesarzowa Francji i żona Napoleona III, której życie nie oszczędzało. Twórczyni mody. Elżbieta, zwana Sisi- przepiękna indywidualistka, która nigdy nie poddała się do końca rygorom dworskiej etykiety. Ostatnia cesarzowa Austrii, Zyta. Kobieta, której nie złamała żadna tragedia, wygnana z własnego kraju podczas wojny. Piękna i szlachetna Astrid, królowa Belgów, której życie skończyło się tragicznie. I na koniec żyjąca wciąż legenda- królowa Elżbieta II, najlepiej poinformowana kobieta świata.

Jean Des Cars skrupulatnie kreśli losy dwunastu kobiet, na każdym kroku fascynując czytelnika. Dementuje plotki, obala mity i prezentuje szczere i chwilami bardzo intymne historie niezwykłych władczyń. Najbardziej fascynująca moim zdaniem, jest opowieść o Sisi. Legendarna już za życia, równie piękna co ekscentryczna, kobieta jest symbolem wolności i miłości do natury. Wyraźnie prześladowana przez fatum, niemogąca przystosować się do surowej etykiety, zapisała się w mojej pamięci najlepiej.

Czytając „Kobiety, które zawładnęły Europą”, zaczęłam się zastanawiać skąd w ogóle wziął się mit, o tym, że królowe żyją długo i szczęśliwie. Tymczasem historia pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie. Życie królowej nie jest usłane różami, a zamki, klejnoty i piękne suknie, to tak naprawdę jedynie złota klatka i doprawdy marna rekompensata za życie pełne bólu, tragedii, nieustannych wyrzeczeń i oczekiwań.

Technicznie, książce nie można nic zarzucić, a wręcz nie można powstrzymać się przed entuzjazmem na widok niezwykle starannego i pięknego wydania. Książka jest podzielona na dwanaście części, z czego każda zawiera kilka podrozdziałów, które sprawiają, że tekst jest bardziej przejrzysty. Każda z części rozpoczyna się od króciutkiej prezentacji danej władczyni i przedstawiającej ją ilustracji. Każda z wyjątkowych kobiet została opisana z niezwykłą dokładnością, ale też lekkością, której brakuje wielu książkom historycznym. Chwilami przeplata się nawet z elementami lekko powieściowymi, co dodatkowo pozwala lepiej wczuć się w opowieść o danej władczyni.

O CZYM?  Dwanaście fascynujących i dających do myślenia opowieści o królowych, które przez swoje czyny zyskały szczególne miejsce w dziejach Europy. Cieszę się, ze w końcu powstała książka historyczna tak ciekawa i lekka w przekazie, dzięki której bez najmniejszego trudu mogłam poznać fascynujące kobiety i czegoś się nauczyć. Jestem całkowicie oczarowana powieścią i polecam ją absolutnie wszystkim, nawet tym, którzy uciekali zawsze z nudnych lekcji historii.

Ocena:
9/10


Za możliwość poznania niezwykłych władczyń, dziękuję Wydawnictwu Muza.

37 komentarzy:

  1. Ostatnio widziałam tę pozycję w księgarni i nawet przymierzałam się, aby zakupić:-)
    Szczególnie chętnie poznałabym sylwetki Marii Teresy i Marii Antoniny. Ta druga interesuje mnie od czasu kiedy obejrzałam film.
    Widzę, że opinia pochlebna więc chyba wyłuskam parę złotych i zakupię.

    http://w-krainie-slow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto bo to naprawdę przyjemna i fascynująca lektura :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jak ja strasznie marzę o tej książce. I tutaj już pomijam moją miłość do historii (oprócz czasów Wojen Światowych. Nienawidzę), to ta pozycja zbiera same pozytywne opinie, a teraz jeszcze ty polecasz... Nie no. Będę czujna. Trochę się obawiam, że chwilowo cena tego egzemplarza będzie przewyższać mój budżet, ale... poczekam kilka tygodni i... tak czy inaczej dorwę się do niego. :) Już okładka wydaje mi się magiczna i przepiękna, a jeśli treść jest tak dobra jak mówisz... Ach.
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena zdecydowanie nie należy do niskich, ale przynajmniej jest adekwatna do wydania, które jest po prostu cudowne :-) Twarda, satynowa oprawa, kredowy papier, piękne kolorowe ilustracje, ozdobne czcionki- same zachwyty dosłownie ;-) Do tego kapitalna treść, lekka i przyjemna a przy tym pełna faktów i ciekawostek. jeśli lubisz historię to na 100% będziesz zachwycona. Książka jest perfekcyjna na prezent, więc teraz pozostaje tylko poszukać odpowiedniej okazji ;-) Co powiesz na prezent z okazji zakończenia roku? ;-P Tylko jeszcze potrzebny prezentodawca :-P
      Ja też nienawidzę okresu Wojen Światowych- okropieństwo. Najbardziej fascynuje mnie starożytność- mumie piramidy i takie tam, oraz epoka wiktoriańska :-) Chciałabym, żeby ten autor napisał też coś o starożytności bo bardzo spodobał mi się jego styl, a o epoce chciałabym się dowiedzieć więcej ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Masz rację ^^ Choć nie powiem, rodziców próbuję również na pewne książki już naciągnąć, więc... kto wie. Może coś się powiedzie ^^ Bo naprawdę. Muszę zdobyć w końcu "Sekret Julii" :( I "Dar" zresztą też :(
      Starożytność! <3 Epoka wiktoriańska <3 O Jaaaa... Widzę, że trafiłam na pokrewną duszyczkę! :D Aczkolwiek ja przyznam szczerze, ze starożytności wolę Greków. Po prostu sama mitologia, architektura... CUDO! *-* Natomiast wielką sympatią darzę też średniowiecze. Niby takie ciemne czasy, ale... sama dżuma jest niezwykle ciekawa, a czasy inkwizycji czy procesy czarownic? Odrażające, ale bardzo interesujące :)

      Usuń
    3. Procesy czarownic! Tak, uwielbiam <3 Najbardziej podobało mi się przedstawienie tego w filmie "Polowanie na czarownice"z Nicholasem Cagem! Cudowny film, do dziś mam ciarki :-P

      Usuń
    4. Aaa. Oglądałam ^^ Ale szczerze mówiąc, już nic teraz z tego nie pamiętam ^^
      A tymczasem - JAK MATURY?!

      Usuń
    5. Nadal w to nie wierzę... ale ZDAŁAM!!! :-D Normalnie pękam z dumy :-P Co prawda nie jest to jakieś wielkie szaleństwo, bo z matmy tylko 38% ale jak na człowieka, który leciał przez trzy lata na dwójach, to naprawdę sukces ;-) Poza tym polski 64%, angielski 88% i geografia 50% :-) Życie jest piękne, chyba kupię sobie w nagrodę jakąś książkę :-P

      Usuń
    6. A nie mówiłam? Innej opcji nie było! :D Jak ja kiedykolwiek zdam matmę na maturze to będzie chyba dokonanie wszech czasów, choć i tak jestem już hardcore'm, że jako duszyczka o umyśle humanisty jestem na rozszerzonej matmie ^^ W każdym razie - GRATULACJE! <3 Książka-nagroda zdecydowanie ci się należy! :D A jak mama zareagowała? Bo z tego co pamiętam, do tej pory była pesymistką, jeśli o maturę chodzi? :D

      Usuń
    7. A nie mówiłam? Innej opcji nie było! :D Jak ja kiedykolwiek zdam matmę na maturze to będzie chyba dokonanie wszech czasów, choć i tak jestem już hardcore'm, że jako duszyczka o umyśle humanisty jestem na rozszerzonej matmie ^^ W każdym razie - GRATULACJE! <3 Książka-nagroda zdecydowanie ci się należy! :D A jak mama zareagowała? Bo z tego co pamiętam, do tej pory była pesymistką, jeśli o maturę chodzi? :D

      Usuń
    8. Na szczęście dowiedziała się przez telefon więc przynajmniej nie połamała mi żeber, ale i tak krzyczała z radości jak wariatka i chyba się poryczała :-P No i oczywiście zaprzecza, że we mnie nie wierzyła :-P Daj spokój jeśli ja zdałam, to Ty zdasz tym bardziej :-)

      Usuń
  3. Książka jest na prawdę pięknie wydana. Miło spędziłam z nią czas, a dla fanów historii to niemal pozycja obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się zgadzam :-) Myślę, że nie tylko dla fanów historii, bo choć ja do nich nie należę jestem całkowicie oczarowana :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Mam ją na półce, zatem niedługo sama się przekonam, czy władczynie mną zawładną. Bardzo ciekawa recenzja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że zawładną, bo pan Cars ma fantastyczny styl i zdolność opowiadania z pasją o przeszłości :-)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Jestem zaintrygowana - co prawda książek historycznych nie czytuję, ale o wielkich kobietach chętnie bym się czegoś dowiedziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja też nie czytuję, ale ta jest wyjątkowa :-) I myślę, że idealnie wpasuje się w Twój gust czytelniczy, który miałam już okazję poznać ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Piękna okładka tych "kobitek" :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo prezentuje się jeszcze ładniej :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Nie jestem mocna z historii, dlatego bałam się tej książki, ale jak widzę warto ją przeczytać i zdobyć dodatkową wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam same czwórki bo na każdym sprawdzianie ściągałam :-P Poprawy mieliśmy takie same jak pierwszy sprawdzian ;-) Jak się pewnie domyślasz w takim przypadku do podręcznika nie zaglądałam w ogóle, dlatego tym bardziej jestem bardzo pozytywnie zaskoczona wrażeniem jakie wywarły na mnie "Kobiety..." :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Niesamowita recenzja. Chyba przeczytam tą książkę, bo lekcje historii nieszczególnie mnie zachwycają, a "tak ciekawa i lekka w przekazie" książka może mi się spodobać :)
    Szczególnie jestem zainteresowana historią królowej Wiktorii, Elżbiety oraz Astrid. Na pewno będzie to fajna odskocznia od tych wszystkich dat, które są nam wciskane do głowy, wręcz na siłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zachęcam, bo lektura jest doskonałym sposobem by nauczyć się czegoś w zasadzie... bez konieczności uczenia :-) Wiedza sama pcha sie do głowy przy tak fascynujących opowieściach ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Czytałam już kilka recenzji tej książki i żałuję, że z niej zrezygnowałam. Może jeszcze będę miała okazję ją dorwać w swoje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie sama się wahałam ale cieszę się, że zaryzykowałam :-) Mam nadzieję, że uda Ci się ją przynajmniej wypożyczyć :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Zainteresowałaś mnie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do lektury ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Must have dla każdego kto interesuje się historią, czyli dla mnie. Koniecznie muszę zdobyć i przeczytać, choć okładka.. nie należy do najlepszych. Jest taka.. pstrokata. No, ale nieważne. Ważne jest to, co jest w środku :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że na żywo prezentuje się prześlicznie! Kolory są bardziej stonowane, a całość strasznie elegancka. Do tego absolutnie genialna treść. Jeśli jesteś fanką historii jak najbardziej musisz ją mieć! ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Uwielbiam książki historyczne, a tę mam już na oku od jakiegoś czasu, jednak czekałam na jakąś recenzję, by wiedzieć, czy warto. Na pewno sięgnę, bardzo mnie zachęciłaś, a że kocham pięknie wydane książki, tym bardziej nie mogę doczekać się lektury. Rozmarzyłam się, teraz czas poszukać funduszy na zakup. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miło mi, że mogłam rozstrzygnąć ten dylemat ;-) A naprawdę warto, bo to nie tylko kopalnia wiedzy i przemiła lektura, ale też piękna perła kolekcji :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Uwielbiam historię, a prawdziwe życie kobiet jest dla mnie szczególnie ważne, dlatego też rozejrzę się za tą książką, bo wydaje się być naprawdę interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo interesująca! :-) Polecam całym sercem ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Jako że lubię historię i z zainteresowaniem słucham swojego nauczyciela na lekcji (no dobra, tylko czasami ziewam!), to również i ta książka wydaje się być na swój sposób intrygująca. Być może ją kupię albo przynajmniej spróbuję nakłonić kogoś do kupna jej (a potem ją bestialsko pożyczę, muahahaha!).
    Gnom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz historię na pewno spodoba Ci się ta pozycja i z pewnością nawet raz przy niej nie ziewniesz! :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.