25 października 2019

„Everless”- Sara Holland

Wyd. Jaguar | Org. Everless | Tom I serii | 352 str. | 37,90 zł | Data wydania: 12.06.2019 r. 

Gdyby czas był monetą

Za pieniądze można kupić niemal wszystko- z wyjątkiem czasu. Jednak w świecie Sempery, to właśnie czas jest walutą. Wysącza się go wraz z krwią i przerabia na krwawe monety. Najbogatsi mogą żyć setki lat, ale biedota umiera młodo. Jules Ember należy do tej drugiej kategorii. Krwawe haracze sprawiły, że życie jej ojca wisi na włosku. By ocalić go i spłacić długi, dziewczyna musi zacząć zarabiać. I to szybko. A nigdzie nie zarobi więcej niż w Everless- pałacu arystokracji, z którego przed wieloma laty musiała uciekać, bo na oczach młodego lorda dokonała czegoś, co nie powinno się zdarzyć…


Jules nie jest bohaterką, która załamuje się, gdy jej świat zaczyna się walić. Jest twarda, zahartowana i determinowana, by osiągnąć swój cel. Niestety ten cel czasem znika jej sprzed oczu, kiedy zaślepia ją przepych Everless. Choć dziewczyna ma pewne zadanie do wykonania, nie potrafi się w pełni na nim skupić kiedy bierze udział w przygotowaniach do ślubu córki Królowej z najmłodszym z lordów, Roanem, w którym niegdyś była zakochana. Jules ma też pewną tajemniczą umiejętność manipulowania czasem, której pod żadnym pozorem nie może nikomu ujawnić. Jednak chcąc dowiedzieć się więcej o swoim darze i Królowej, przed którą ostrzegał ją ojciec, nie dostrzega, że sama wchodzi w pułapkę, z której już nie będzie wyjścia.



Muszę przyznać, że Sara Holland miała znakomity pomysł na powieść fantasy. Łączy tu znane elementy z czymś niesamowicie oryginalnym, tworząc fascynującą całość. Krwawe żelazo, to coś czego jeszcze nie było, a w połączeniu z fascynującą mitologią, dało naprawę fajny efekt. Niestety gdzieś w połowie zwątpiłam trochę w tą historię i zdarzyło mi się kilka razy ziewnąć. O ile początek skojarzył mi się z moim ukochanym „Onyx & Ivory”, tak środek trącał nieco „Opowieścią podręcznej” w połączeniu z „Rywalkami”, co nie przypadło mi do gustu. Na szczęście Pani Holland w porę przypomniała mi, że jej opowieść jest czymś więcej niż mieszanką elementów z innych książek i potwierdziła to dodatkowo rewelacyjnym i szokującym finałem, po którym nie mogę się doczekać kolejnej części.

O CZYM?   „Everless”, to opowieść o dziewczynie z niezwykłym darem, która wkracza w świat przepychu i pokus, jednak szybko przekonuje się, że pod pięknym przebraniem, kryje się zepsucie i brzydota, a także śmiertelne niebezpieczeństwo. Niesamowita mitologia, oryginalność, fascynujące wątki- to wszystko znajdziecie w „Everless”. Tutaj wróg może okazać się przyjacielem, a przyjaciel- największym zagrożeniem. Nie ma jasnego podziału na „dobrych” i „złych”, nic nie jest czarne, albo białe, a prawda zaskoczy niejednego czytelnika. W trakcie lektury miałam chwile zwątpienia, nie wszystkie rozwiązania fabularne przypadły mi do gustu, ale i tak jestem pod wrażeniem świata stworzonego przez autorkę. Jeśli tęskniliście za dobrym młodzieżowym fantasy- koniecznie sięgnijcie po „Everless”.

Ocena:
7/10

Seria:
Everless | Evermore


______________________________________________________


3 komentarze:

  1. Ja tę serię akurat sobie odpuściłam :)

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to była dość przeciętna książka. Spodziewałam się czegoś nieco lepszego, ale zainteresowały mnie niektóre aspekty na tyle, że pewnie sięgnę po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.