24 września 2015

Wygraj "Serce ze szkła" [zakończony]




Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Muza, mam dla Was nowiutki, pachnący farbą drukarską egzemplarz „Serca ze szkła”- Kathrin Lange, który miał wczoraj swoją premierę.

Zachęcam do zapoznania się z moją RECENZJĄ powieści.



Co należy zrobić by wziąć udział w konkursie?
Zasady są bardzo proste. Zgłaszacie się tradycyjnie w komentarzu pod tym postem. W zgłoszeniu obowiązkowo musi znaleźć się Wasz nick i adres mailowy oraz oczywiście odpowiedź na pytanie konkursowe. Prosiłabym również o udostępnienie bannera na swoim blogu, jeśli taki posiadacie.


Pytanie konkursowe:
Jeśli czytaliście opis książki, lub moją recenzję, wiecie już, jaki los spotkał narzeczoną głównego bohatera. Dziewczyna zginęła w tragicznych okolicznościach spadając z klifu, jednak jej ciała nigdy nie odnaleziono…
I tu zaczyna się Wasze zadanie. Jak myślicie, co mogło tak naprawdę stać się z Charlie? Może dziewczyna znudzona swoim narzeczonym uciekła z kochankiem, pozorując wypadek? Może porwało ją UFO? A może…
No właśnie, opowiedzcie mi swoją wersję wydarzeń . Pamiętajcie tylko aby spełnić dwa warunki:
Po pierwsze: Wasza odpowiedź ma mieć nie więcej niż 5 zdań (chcę poznać ciekawe pomysły, więc nie rozpisujcie się za mocno)
Po drugie: Chcę by Wasze wypowiedzi były jak najbardziej… zabawne!


Na dodawanie odpowiedzi macie dwa tygodnie,
Konkurs trwa do 8 października 2015 r.


Wzór zgłoszenia:
BIORĘ UDZIAŁ (bym mogła szybko zweryfikować, 
które komentarze brać pod uwagę)
Nick:
E-mail:
Odpowiedź:
* Możecie również dodać adres swojego bloga. Chętnie Was odwiedzę J


Wszystko jasne? Jeśli macie jakieś wątpliwości śmiało pytajcie.
Życzę udanej zabawy!

               Regulamin konkursu:
1.         Organizatorem konkursu jest, Patka, autorka bloga beauty-little-moment.blogspot.com, oraz Wydawnictwo Muza.
2.        Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz książki „Serce ze szkła”- Kathrin Lange
3.        Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Muza
4.        Konkurs trwa od 24 września do 8 października 2015 r.
5.        Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu tygodnia od zakończenia konkursu.
6.        Zwycięzcą zostanie autor najciekawszej odpowiedzi na pytanie konkursowe.
7.        Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej drogą mailową.
8.        Dane do wysyłki należy podać w ciągu tygodnia od ogłoszenia wyników. W przeciwnym razie nagroda przepada na rzecz innej osoby.
9.        Za wysyłkę nagrody odpowiada wydawnictwo. 


24 komentarze:

  1. Super pomysł na konkurs, muszę pomyśleć nad bardzo dziwaczną odpowiedzią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam :-D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Książka zapewne będę miała, więc życzę powodzenia innym uczestnikom konkursu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że będzie ich jak najwięcej :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. O jej, jakie fajne zadanie konkursowe! :D I od razu mówię, że ja w konkursie brać udziału nie zamierzam, głównie dlatego, że kompletnie mi na tej książce nie zależy, ale będę zaglądać i czytać zgłoszenia konkursowe, bo z tak fajnym zadaniem, myślę, że ktoś będzie w stanie mi poprawić humor. :) Poza tym, konkurs z przyjemnością zareklamuję u siebie, także uczestnikom życzę weny i powodzenia!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony rozumiem ale z drugiej z przyjemnością przeczytałabym Twoje zgłoszenie :-) Skoro nie będziesz brała udziału może pomożesz mi wybrać zwycięzcę? zgłoszeń jest niewiele ale i nawet teraz miałabym ogromny dylemat kogo wybrać ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. BIORĘ UDZIAŁ ^^
    Nick: Mitchelia
    E-mail: ksiazki.mitchelii@gmail.com
    Baner: ksiazki-mitchelii.blogspot.com/p/konkursy.html
    Odpowiedź:
    Podzielę się z Tobą prawdziwą wersją wydarzeń, ponieważ byłam tam i widziałam wszystko, co zdarzyło się tego pamiętnego dnia, a mianowicie jak ta dziewczyna stała na krawędzi klifu (życia również, ale to tajemnica, więc ciiiii) i słuchała jakiejś wesołej muzyki, która mi ani odrobinę nie przypadła do gustu (ale to również historia na inną okazję- w końcu muszę zdać ponowne zeznania!) do czasu, aż usłyszałam (i ona również, chyba) hałas śmigieł helikoptera. Nie zwracałam na to uwagi, dopóki nie zauważyłam, jak najprawdziwszy śmigłowiec wojskowy podleciał bliżej Charlie, bo wtedy drzwiczki się otworzyły i moim pięknym oczom ukazał się golden retriever w kamizelce kuloodpornej i z ogórkiem w zębach, wycelowanym w tę dziewczynę. Nagle ona zaskrzeczała przeraźliwie, wyciągnęła z kieszeni bliżej nieokreślone coś i strzeliła do psa-komandosa, po czym zeskoczyła z klifu. Myślałam, że się zabiła i pewnie myślał tak też ten pies-komandos, bo skinął na mnie łbem i odleciał bawiąc się piszczącą piłką, ale ja po chwili zauważyłam, że z wody wynurza się przerośnięty i otyły kot ze skrzydłami i blizną na pysku, a na jego grzbiecie siedzi Charlie. Do dzisiejszego dnia nie mam pojęcia, po co temu psu-komandosowi był ogórek...

    Cóż... spodziewałam się, że moja zdumiewająca wyobraźnia nieco lepiej zadziała, ale najwidoczniej tym razem wena wzięła wolne, pojechała do Egiptu łowić latające koty i całkowicie zapomniała, że KONIECZNIE chciałam wziąć udział w tym konkursie... I za co jej płacę??

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Tak, to jest pięć zdań XD

      Usuń
    2. Specjalnie nie zastrzegłam jakiej zdania mają być długości;-)
      Dziekuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Nick: Dziewczyna z książkami
    E-mail: shatterme@onet.pl
    Odpowiedź:
    Historia tejże pani jest prosta, lecz dla niej niezbyt radosna, twarz niekochanego ją pogoniła i z klifu skoczyć zmusiła.
    Zobaczywszy swego wcześniej nie widzianego przyszłego małżonka,
    niezła ją przepełniła mrzonka,
    z naruszonym poczuciem estetyki,
    chciała uciec jak najdalej, najlepiej hen do Antarktyki!
    Przepłynąć przy tym morze chciała z turkusową torebką
    i zieloną , gęstą w lewej dłoni (na głód przygotowaną) galaretką,
    zmuszona jednak została do czynu strasznego,
    a zarazem ostatecznego;
    do skoku z klifu do morza niebieskawego i niezbyt przejrzystego.
    But jednak spadł i na torebkę los padł,
    ta o gałąź zahaczona wystrzeliła i
    przerażoną żonę wprost w ramiona knującego intrygę męża wrzuciła,
    a ten hyc!, złapał ją niczym rosły gwardzista i
    żyli dalej razem, ukryci w skale niczym Piękna i Bestia.

    A mąż jak mąż…
    nahałasował choć sam jako sprawca zbrodni się zaklasyfikował; morał z tej bajki jest jeden i wszystkim znany; czy tego chcesz
    czy nie przez przeznaczenie zostaniesz zawsze złapany,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. No i oczywiście BIORĘ UDZIAŁ!
      A oto mój blog: http://zagoramiksiazek.blogspot.com/
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. Dziekuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. BIORĘ UDZIAŁ!
    Nick: Aleksandra S.
    E-mail: Olisedziak@gmail.com
    Odpowiedź:
    Z tego co wiem, Charlie upozorowała swoją śmierć, uprzednio spychając z klifu jedną z przypadkowych dziewcząt znajdujących się nieopodal klifu (dziewczyny te od początku miały myśli samobójcze, więc żadna z nich nie protestowała, kiedy Charlie, zaproponowała "zamianę miejscami"). Po pewnym czasie, kiedy uznano, że Charlie nie żyje, dziewczyna postanowiła udać się na Wyspy Kanaryjskie, gdzie mieszkał jej kochanek, który był niebieskim kosmitą i zwał się Ghadedttu Ksehr. Charlie zamieszkała z nim oraz jego czerwono-zielonym psem z kiełbasą utkwioną w nosie i pięciogłową małżonką imieniem Wniuz, której absolutnie nie przeszkadzała obecność dziewczyny, ponieważ kosmitka była ślepa. (A tak poza tym tamta dziewczyna zepchnięta z klifu przeżyła, ponieważ klif miał tylko kilka metrów wysokości) Wracając do Charlie, mieszkając z kosmitą zapragnęła upokorzyć swojego byłego narzeczonego za pomocą narzędzi, które posiadał Ghadedttu, stwierdziła, że kosmita zrobi coś nieodwracalnego... Ciąg dalszy nastąpi...

    P.S. Mam nadzieję, że nie wyszło mi za długie , jeśli tak to bardzo przepraszam, ale miałam ciekawy pomysł i nie potrafiłam tego jakoś sensownie napisać w 5 zdaniach. ;)

    Mój blog: http://moment-for-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. BIORĘ UDZIAŁ! :D
    Nick: I lovebooks
    E-mail: barbara.bogdanienko@gmail.com
    * http://dostatniejstrony.blogspot.com/
    *baner udostępniłam na Google+
    Odpowiedź:
    Był słoneczny, ale chłodnawy wieczór, kiedy Charlie narzeczona głównego bohatera, wybrała się na spacer. Pomyślała że śniadanie z rana, wraz z bukietem pachnących kwiatów, dla narzeczonego to cudowny pomysł. I tak też się stało, gdy wstało słonce Charlie pochwyciła płaszcz i ruszyła w drogę, aby poszukać najpiękniejszych kwiatów. Po dłuższym czasie wędrówki, jej oczom ukazała się róża tak czerwona i tak piękna, że aż chciało się jej dotknąć, Charlie wiedziała że na tej części wyspy to rzadkość, tak więc postanowiła wejść na klif i ją zerwać. Nie wiedziała że to wehikuł za pomocą którego, można się przenieść w czasie nawet o 300 lat wstecz. Zachwycona widokiem kwiatu, przewróciła się rozcinając sobie rękę i rękaw płaszczu, tym samym pozostawiając krew na skałach. Dziewczyna zdjąwszy płaszcz, upuściła go z klifu, zakrwawiony i podarty spadł do wody. Wraz z czasem, kiedy ręka Charlie, przybliżała się do kwiatu, działo się coś dziwnego, coś nieopisanego, i wtedy go dotknęła....

    Przepraszam, że nie zmieściłam się w 5 zdaniach, ale nie mogłam się powstrzymać, aby rozwinąć trochę tę historię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź nie jest dłuższa od innych więc nie będę się czepiać ;-)
      Dziekuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. BIORĘ UDZIAŁ! :)
    Nick: Gold Joker
    E-mail: goldjokercard@gmail.com
    *baner: https://plus.google.com/115010501410304698752/posts/X5LoiuG8bJ1
    Odpowiedź:
    Było dość chłodno, kiedy Charlie, z płaczem opuściła dom, w którym odbywało się przyjęcie. Miała wieczorową suknie i kolię, którą założyła specjalnie na tę okazję. Biegnąc przed siebie nagle spostrzegła coś na ziemi, a była to mapa, a dokładnie mapa Piratów, spostrzegła to po tytule: "Czarna Perła". Tytuł od razu, skojarzył się jej ze statkiem pirackim, gdy była dzieckiem, dużo legend obijało się jej o uszy. Charlie, przystanęła gwałtownie, usłyszała wołanie o pomoc, nie wiadomo kiedy, weszła na niebezpieczny klif, z którego dobiegały wrzaski. Popatrzyła w dół a tam, statek piracki, nie dowierzając własnym oczom przysunęła się bliżej, ale jej noga się pośliznęła i dziewczyna spadła z klifu, i wpadła do wody.
    Charlie, obudziła się, słoneczny piękny dzień, ale... coś jej nie pasowało, a mianowicie nie znajdowała się w domu tylko na okręcie. Odruchowo dotknęła szyi, gdzie powinna znajdować się kolia, ale jej tam nie było, pewnie musiała upaść na klifie, pomyślała. Miała już wstać, gdy usłyszała męski głos:
    - Witamy na okręcie Czarnobrodego, młoda damo!



    Mam nadzieję, że Ci się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. BIORĘ UDZIAŁ
    Nick: Hatoche
    E-mail: hatoche@wp.pl
    Odpowiedź:

    Pewnego razu z rana,
    Dostałam list od bociana,
    A kochając go skrycie,
    Podarowałam go młodemu emerycie.
    Pan szczerze zdziwiony
    pobiegł szybko do swojej żony.
    W duchu jego przerażenie,
    Na policzkach zaczerwienienie,
    Patrzę, coś tam gadał, coś tam ględził
    Kobiecinie strachu napędził.
    Wraca do mnie rozzłoszczony,
    Krzyczy, warczy, niczym lew wzburzony.
    Ja zgłupiała nic nie robię,
    bo żem przecież po chorobie.
    Tak więc stoję zawstydzona,
    Niczym krowa przepasiona,
    Chłonę każde słowo gorzkie
    Ale w końcu, zachowując wszystkie tradycje polskie,
    Jak wodny balon prądem rażony
    Staję do swojej obrony.
    Mówię, tłumaczę, przeklinam w duchu,
    Odczep się w końcu ode mnie, staruchu!
    Zaskoczony odwraca się do mnie tyłem
    Obrzucając mnie kurzem i pyłem,
    Niestety z koordynacją zerową,
    I niezgrabnością ruchową,
    upadłam z gracją słonicy,
    robiąc z siebie obraz cierpiętnicy.
    Nie chcąc być na pośmiewisko wystawiona,
    Zostałam na klif przez konia dowieziona.
    Chcąc zakończyć mój żywot ośmieszony,
    Rzuciłam się w ocean wzburzony…

    Jednak żeby moja historia nie była tragiczna,
    Powiem wam, że mój atut to siła alchemiczna,
    Tak więc przed końcem niewesołym
    Zostałam teleportowana przed mężem gołym.
    Widok ten był tak straszny i przerażający,
    Niczym pejcz mą skórę chłostający.
    To już koniec, mój kochany, powiedziałam
    I po raz drugi śmierć upozorowałam.

    To przestroga miłe moje dziewczyny,
    Aby cenić to w czym jest obeznany,
    Bo lepiej mieć meża co ma obycie,
    Niż gbura na całe życie



    Wierszyk trochę długi, ale o króciutkich wersach, więc mam nadzieję, że to nie problem :)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki, bo marzę o tej ksiązce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama napisałam kiedyś dwustronicowe opowiadanie, które miało w sumie tylko dziesięć zdań więc jestem skłonna nie zwracać uwagi na takie detale ;-)
      Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. BIORĘ UDZIAŁ
    Nick: Paulina Stachyra
    E-mail: paulina.st91@gmail.com
    Odpowiedź:

    Charlie była przygotowana na bolesny upadek, ale nagle uświadomiła sobie, że podtrzymuje ją jakiś... elf, troll lub kimkolwiek to przedziwne mikroskopijne stworzenie było. Elf (nazwa umowna) zaśmiał się, widząc jej zszokowaną minę i zaskrzeczał:
    - Słuchajże, to ja jestem tą pseudoklątwą, która zabiera ludzi z wyspy - ja was po prostu, piękne kobiety, ratuje, bo prawdziwa klątwa dopiero przed wami.
    - Więc gdzie mnie zabierzesz i co z moim narzeczonym? - zmartwiła się dziewczyna.
    - Tymczasowo, dopóki klątwa (ta prawdziwa, rzecz jasna) będzie trwała, zostaniesz w mojej krainie, ale nie martw się, tam też jest dużo fajnych narzeczonych.
    Zgodziła się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za zgłoszenie:-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Dzięki za wszystkie zgłoszenia ;-) Jutro o 13 ogłoszę wyniki ;-)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.