30 września 2013

„Oskar i pani Róża”- Eric- Emmanuel Schmitt



„Szanowny Panie Boże…”

Wierzycie w Boga? Wierzycie, że jest gdzieś tam w górze i czuwa nad nami? Oskar nie wierzy. Zwyczajnie nie ma powodu. Chłopiec umiera. Wie, że to prawda, choć nikt nie ma na tyle odwagi by powiedzieć mu o tym wprost. Za sprawą raka od lat jego domem jest szpital, teraz jednak, kiedy zawiodły wszelkie metody leczenia będzie go musiał opuścić. I to na zawsze.

„Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jakbyśmy byli nieśmiertelni.”

Najlepszą przyjaciółką i powierniczką Oskara jest Pani Róża, zwana przez niego ciocią Różą. To stara kobieta, wolontariuszka, odwiedzająca w szpitalu chore dzieci. Dla Oskara jej wizyty to jednak coś więcej niż tylko rozmowy. Kobieta, jako jedyna potrafi dotrzeć do jego wnętrza i dać wiarę. Proponuje ona chłopcu, by ten codziennie pisał list do Boga. By mówił mu o wszystkim, co go trapi i uszczęśliwia. By wszystkie swoje emocje przelał na papier. Książka jest właśnie zbiorem listów Oscara do Boga. Są to listy szczere, autentyczne i pełne emocji.

„Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić. Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz.”

Dzięki cioci Róży, Oskar odkrył sposób, w jaki może przeżyć całe życie w ciągu dwunastu dni, jakie mu pozostały. Każdy jeden dzień jego pozostałego życia odpowiadał dziesięciu latom. Całe „życie” jakie przeżył w ciągu tych kilku dni chłopiec, to groteskowe przedstawienie stereotypów o dorosłych. Oskar w prześmiewczy sposób przedstawia ich lęki, błędy, fobie i uprzedzenia. Dzięki temu powieść Schmitta nabiera uniwersalnego znaczenia i staje się historią dla wszystkich- niezależnie od wieku. Mimo, że bohater jest dzieckiem, to zawarte w książce przesłanie jest kierowane głównie do dorosłych: dokąd zmierza twoje życie?

„Życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, ze dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, ze jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć.”

Choć jest to opowieść o powolnej i świadomej śmierci, ukazanej oczami dziecka, a zarazem o tym jak zaakceptować przemijanie i kruchość czasu, głównym tematem książki nie jest wcale śmierć. Jest nim życie. Autor stara się przekazać nam za sprawą tych kilku krótkich listów prawdę o sensie naszego istnienia. A tajemnica życia jest w gruncie rzeczy bardzo prosta. Należy cieszyć się każdym dniem, ponieważ każdy może okazać się tym ostatnim.

„Codziennie patrz na świat jakbyś widział go po raz pierwszy.”

Książka mimo swojej nikłej objętości jest po brzegi naszpikowana pięknymi i na wskroś prawdziwymi cytatami, które są jak małe mądrości zamknięte w słowach. Historia jest porównywana do „Małego księcia”. Moim zdaniem „Oskar i Pani Róża” to pozycja lepsza, ponieważ bardziej realistyczna i dramatyczna, a zarazem oddziałująca na emocje i niepozostawiająca nikogo obojętnym. Myślę, że każdy powinien choć raz przeczytać tą powieść. Ja z pewnością jeszcze nie raz do niej powrócę.

Ocena:
10/10
Pozycja obowiązkowa


„Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać „być może”. Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi.”

24 komentarze:

  1. Czytałam tę "Oskara..." w II klasie gimnazjum i też uważam, że jest to cudowna książka, a kilka cytatów z niej zapewne na długo zostanie w mojej pamięci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to wyjątkowa książka. Taka o której się nie zapomina. Może i jest niewielka ale niesie wielkie przesłanie.

      Usuń
  2. Świetny tekst, muszę sobie odświeżyć tę lekturę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Też z pewnością ją sobie odświeżę ale jeszcze nie teraz :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Czytaj bo warto! Oskar to świetny narrator.

      Usuń
  4. Świetny klasyk. Bardzo lubię tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo ją polubiłam. Jest po prostu piękna!

      Usuń
  5. Czytałam "Oskara i panią Różę" w pierwszej klasie gimnazjum... książka świetna, tragiczna, przygnębiająca, a na końcu ryczałam jak bóbr. Ech! Życie.^^
    Pozdrawiam!
    arenaksiazek.blogspot.com---> serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zakończenie jest strasznie smutne, ale nie mogło być innego. Tak jak napisałaś: życie ;)

      Usuń
  6. Musialam ją przeczytac, poniewaz byla to moja lektura szkolna, ale nie zaluje, ze musialm ja czytac. Przepiekna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta lektura została jakimś cudem pominięta (albo jestem taka stara, że za moich czasów to jeszcze nie była lektura XD ) Ale bardzo się cieszę, że ją przeczytałam i, że nikt tego na mnie nie wymusił. Takie uczenie się na siłę wszystkich faktów z książki na pamięć potrafi zabić niejedną dobrą lekturę.

      Usuń
  7. mam książkę na półce, ale na jej lekturę czekam aż będę ją omawiać w szkole (niestety dopiero za rok), żeby omawianie sprawiło mi większą przyjemność :) "Małego księcia" osobiście kocham i mam podobne nadzieje co do "Oscara...".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "Oskara i Panią Różę" polubiłam nawet bardziej, tak jak pisałam wyżej.

      Usuń
  8. Nie czytałam i jestem o to zła, ale w końcu przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj, czytaj! Ja też długo zwlekałam zupełnie nie wiem czemu, zwłaszcza, że jest to książeczka do przeczytania dosłownie w godzinę :)

      Usuń
  9. Miałem to jako lekturę i muszę przyznać, niezła pozycja ;). A najbardziej podobała mi się jej forma. Takie króciutkie liściki można było dość szybko przeczytać ;p. To była chyba jedyna lektura, którą przeczytałem za jednym zamachem ;D.

    Pozdrawiam ciepło :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze wszyscy mieli jako lekturę a mi się ledwie obiła o uszy :P
      Pewnie gdyby nie fakt, że miałam okienko w szkole a było za zimno, żeby zrobić sobie w tym czasie wycieczkę, nigdy bym jej nie przeczytała. A to byłby ogromny błąd!

      Dziękuję i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  10. Nawet nie myślałam, że taką perełkę mam u siebie na półce. Kiedyś dostałam tę książkę w prezencie, ale jakoś nie poczułam nią zainteresowania. Ty jednak swoją pozytywną recenzją sprawiłaś, że od teraz zmieniłam do niej swoje nastawienie o 180 stopni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo mnie to cieszy, bo książka jest ZDECYDOWANIE warta przeczytania. I zapamiętania.

      Usuń
  11. Jedna z piękniejszych książek jakie czytałam. Myślę, że każdy chociaż raz powinien po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałaś dokładnie to co ja czuję :)

      Usuń
  12. Czytałem jako lekturę ale uważam że każdy powinien ją przeczytać
    Jeśli kogoś to nie ruszy to musi mieć serce z kamienia
    Bo w końcu każdego z nas może to spotkać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam. I cieszę się, że nie miałam jej jako lektury, bo dzięki temu nie było tej niechęci związanej z przymusem. Naprawdę nie lubię gdy ktoś każe mi coś czytać, a czytane z własnej woli lektury smakują o wiele lepiej ;)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.