9 września 2013

„Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy”- Janet Evanovich

To tylko praca. Nic osobistego…

Stephanie Plum ma przechlapane. A nawet gorzej. Kiedyś wiodło jej się świetnie. Miała niezłą pracę sprzedawcy bielizny i całkiem sprawnie wiązała koniec z końcem. Niestety została zwolniona i sporo brakuje by te dwa końce chociażby zbliżyły się do siebie. Jednak to było pół roku temu. Teraz Stephanie stara się jak może by uchronić swój samochód przed windykatorem, który notabene był jej zdaniem kanalią już w szkole średniej. Do tego by nie pogrążyć się w długach po samiutkie uszy, sprzedaje, co może ze swojego mieszkania. Ostatecznie zostaje bez samochodu, mebli i kasy na koncie. Za to z chomikiem i długami. Przechlapane jak cholera.

Zdesperowana kobieta jest jednak zdolna do naprawdę radykalnych kroków. Kiedy Stephanie dowiaduje się, że może liczyć na posadę w biurze windykacji poręczeń swojego niezbyt ogarniętego kuzyna, natychmiast łapie okazję. Pech jej jednak nie opuszcza. Nudna praca za biurkiem okazuje się bowiem zajęta. Tak się jednak składa, że w biurze kuzyna Vinniego można złapać dużo lepszą posadę. Łowca nagród. Nieźle brzmi i daje jeszcze lepsze przychody. Głównie z tego drugiego powodu Stephanie postanawia spróbować swoich sił. Pal licho, że musi ścigać groźnych przestępców, którzy nie stawili się przed sąd. To nic, że totalnie się na tym nie zna. I nie szkodzi, że ma zająć się sprawą Morelliego, który przez pewien niechlubny dla niej incydent mający miejsce za ladą z eklerkami poważnie zszargał jej reputację, kiedy była w szkole średniej. Ale naprawdę, to nic osobistego. Przecież nie można z takiego powodu porzucać sprawy wartej okrągłe dziesięć tysięcy.

„Są tacy mężczyźni, którzy pojawiają się w życiu kobiety, by je dokumentnie spieprzyć na zawsze. W moim przypadku tę rolę odegrał Joseph Morelli- wprawdzie nie spieprzył mi życia na zawsze, ale za to kilkakrotnie.”*

Nie jest łatwo. Długi się piętrzą, kasy nie przybywa, ścigany nie ułatwia sprawy robiąc, co i rusz ze Stephanie idiotkę, a do tego kobieta wplątuje się w historię rodem z kryminału i na własne życzenie ściąga sobie na głowę niebezpiecznych bandziorów. Ale Stephanie jest zdeterminowana i zrobi, co trzeba: po pierwsze dla pieniędzy.

Co musicie wiedzieć o bohaterce? Przede wszystkim to, że jest świetną narratorką o ciętym języku i niebanalnym poczuciu humoru. Dzięki niej powieść jest lekka, ożywcza a kolejne kartki dosłownie się wchłania. Przeczytanie całego tomu nie może zająć więcej niż dwie godziny z zegarkiem w ręku, bo wprost nie można odłożyć jej na bok. Książka to idealny umilacz podróży, sprawdziłam to na sobie. Niewielki format, duża czcionka i lekka treść to doskonałe połączenie, jeśli akurat jesteśmy w drodze. Nie trzeba się przy niej specjalnie skupiać i snuć przemyśleń na temat filozoficznych treści, za to można się całkiem nieźle ubawić i zrelaksować.

Spotkanie z panią Plum było perfekcyjną rozrywką pełną uśmiechu i wrażeń. Nie da się nie polubić tej zwariowanej kobiety. Wy też z pewnością pokochacie jej przygody. Zwłaszcza, że jest ich całkiem sporo, bo seria na dzień dzisiejszy liczy 22 tomy. Przerażeni? Niepotrzebnie. Każda książka to osobna historia, więc można je czytać w dowolnej kolejności i niezależnie od siebie, a jeśli poczujecie, że już dość można spokojnie przerwać czytanie nie obawiając się, że nie odkryliście jakiegoś epickiego zakończenia. Czyż to nie jest seria doskonała?

Ocena:
7/10


Film:
O ile książka podobała mi się bardzo, film nie wywarł na mnie zbytniego wrażenia. Jak można określić tą produkcję jednym słowem? Jest… typowa. „Jak upolować faceta” to film, który nadaje się do obejrzenia na raz, od niechcenia w bardzo nudny dzień, by tydzień później zapomnieć o jego istnieniu. Jest to jedna z tych produkcji, których mamy na pęczki w telewizji, i które oglądamy by jakoś zapełnić czas wolny wieczorem, kiedy nic się nie chce.
Szkoda, bo choć historia z książki nie zapowiadała kasowego hitu to mogła być zrealizowana nieco staranniej. Jeśli chodzi o spójność z książkowym pierwowzorem, porównując do innych ekranizacji- jest nieźle. Po prawdzie chronologię trafił szlag i wszystkie wydarzenia były opowiedziane w nieco zmienionej kolejności, to i tak dobrze, że producenci nie stworzyli zupełnie innej opowieści na motywach powieści pani Evanovich. Jak dla mnie ekranizacja powinna być możliwie jak najbardziej wierna oryginałowi i niezmiernie mnie drażni takie odbieganie od wizji autorów.
Plusy? Na pewno świetna gra aktorska Katherine Heighl, która pasuje do roli Stephanie wprost idealnie, do tego Komandos (zwany tu Rangerem) który sprawił, że zaczęłam się wahać czy Morelli to faktyczne mój męski faworyt w tej historii.
Pojedynek książka vis ekranizacja po raz kolejny został wygrany przez pierwszą zawodniczkę. Głównie ze względu na świetną narrację Stephanie, która w ustach aktorki nie była już tym samym. Do tego filmy mają jedną podstawową wadę: za szybko się kończą. O ile autor może na setkach stron, praktycznie bez końca opisywać perypetie bohaterów, tak w półtoragodzinnym filmie nie da się zamknąć nawet połowy tego, co powinno zostać pokazane. Dlatego łapcie książkę a film sobie darujcie, albo potraktujcie jako niezobowiązujący dodatek.
Ocena:

4/10


20 komentarzy:

  1. Intryguje mnie ta seria, więc cieszę się, że dwie pierwsze części udało mi się pożyczyć od koleżanki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem w posiadaniu właśnie dwóch tomów ;)

      Usuń
  2. Nie wiem czemu, ale jakoś ngidy ta książka mnie o siebie nie ciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, że to nie Twoja bajka ;)

      Usuń
  3. Oj mam w planach. Nawet fil czeka, ale najpierw książka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie popieram tą kolejność! :)

      Usuń
  4. ostatnio widziałam chyba 5 tomów za 100 złotych- co jest niemal okazją. bardzo chciałabym poznac przygody Stephane (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Za film musze się zabrać, zapomniałam o nim. Aktorkę lubię, ale boję się, że jest właśnie - słaby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem niestety jest... Poziom produkcji telewizyjnych.

      Usuń
  6. Książka fajna i dająca niezły ubaw, a mimo to liczyłam na coś ciut innego :P Za film mam zamiar wziąć się w najbliższym czasie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiem czego ja się spodziewałam ale narracja Stephanie jest rewelacyjna ;)

      Usuń
  7. Za książkę się raczej nie zabiorę, ale film chętnie zobaczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam. Ale pamiętaj, że książka jest fajniejsza :P

      Usuń
  8. Książka czeka na mojej półce na swoją kolej, to świetna rozrywka na jesienny czas :) Co do filmu, to niestety, ale produkcje są coraz słabsze, ale ten i tak chętnie bym obejrzała :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko przygotuj się na to, że pochłoniesz ją w jeden wieczór ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. W takim razie zaoszczędziłaś właśnie 35 zł na coś co na pewno Ci się spodoba ;)

      Usuń
  10. Ostatnio czytałam"czwórkę"- rozrywka nawet niezła, chociaż nic odkrywczego w niej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego planuję zakończyć przygodę z ta serią na tomie drugim, bo też go posiadam :) nie dlatego, że książka jest zła ale wolę jednak ambitniejsze powieści.

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.