29 marca 2020

„Te wiedźmy nie płoną”- Isabel Sterling

Wyd. We Need Ya | Org. These Witches Don't Burn | Tom I | 350 str. | 39,90 zł | Data wydania: 11.03.2020 r. 

Gdyby wiedźmy wciąż mieszkały w Salem…

Wiedźmy nigdy nie miały lekko. Były prześladowane, przeklinane i palone na stosach, a Salem dosłownie spłynęło ich krwią.  Okazuje się jednak, że prawdziwe czarownice wcale nie spłonęły, są wśród nas i mają się dobrze, a żywioły, które kontrolują, nigdy nie zrobią im krzywdy. Hannah jest właśnie Wiedźmą Żywiołów i nie może się doczekać kiedy osiągnie pełnię mocy. Jak spędza czas nastoletnia czarownica? Wbrew pozorom, całkiem zwyczajnie. Pracuje w sklepie ezoterycznym, spotyka się ze znajomymi i za wszelką cenę stara się unikać swojej natrętnej eks. W spokojnym Salem zaczyna się jednak dziać coś niepokojącego. Hannah jest pewna, że prześladuje ją okrutna Krwawa Wiedźma, ale sabat nie chce jej słuchać. Czy uda jej się odkryć kim jest intruz, nim będzie za późno?

 Mam ogromny sentyment do historii o młodych wiedźmach, a historia Hannah przeniosła mnie do czasów kiedy byłam uzależniona od przygód Sabriny i Czarodziejek. W świecie stworzonym przez autorkę istnieją trzy rodzaje wiedźm- Żywiołów, Czyniące i Krwawe. Pierwsze czerpią swoją moc z natury, drugie skupiają się raczej na urokach i eliksirach, a ostatnie do czarowania używają krwi i są okryte raczej złą sławą. Mugole nazywani są tu Regami (Regularnymi) i nie mają pojęcia o istnieniu wiedźm, które ukrywają swoje moce w obawie przed Łowcami. Pomysły autorki niesamowicie przypadły mi do gustu, podobało mi się, że zadbała o to by wiedźmy miały historię, mitologię a ich świat był bogaty w szczegóły. Szkoda tylko, że nie wykorzystała w pełni potencjału swojej historii.

Największym mankamentem młodzieżówek fantasy, od zawsze było dla mnie przedkładanie wątku romansowego ponad właściwą akcję i niestety to właśnie robi pani Sterling. Dylematy sercowe Hannah okazały się ważniejsze od magii i nie pozwalały w pełni rozwinąć się pomysłowi autorki. Najpierw bohaterka przeżywa bolesne rozstanie z byłą dziewczyną, a później skupia niemal całą uwagę na nowym zauroczeniu. Zabrakło mi tu opisów lekcji magii, które podobno się odbywały, spotkania sabatu też były opisane bardzo skrótowo, a samo wyjaśnienie zależności między poszczególnymi rodzajami wiedźm nabiera sensu dopiero w połowie powieści. Gdybym miała opisać tą książkę jednym zdaniem, nie napisałabym „przygody nastoletniej wiedźmy”, tylko „miłosne rozterki nastoletniej wiedźmy”, a szkoda, bo wolałabym raczej tą pierwszą opcję.


W książce pojawia się wątek LGBT i moim zdaniem, autorka troszkę tutaj przegięła. Hannah jest lesbijką i nie mam nic przeciwko temu, ale w powieści pani Sterling w zasadzie mało kto jest hetero. Zewsząd otaczają nas lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści i taka nachalna lekcja tolerancji okazała się nieco przytłaczająca. Każdy ma prawo kochać kogo zechce, ale próba udowodnienia, że homoseksualizm jest bardziej normalny niż heteroseksualizm, w sumie mało ma wspólnego z byciem tolerancyjnym.

O CZYM?  „Te wiedźmy nie płoną”, to młodzieżowa opowieść o magii, miłości i przygodach pełnych niespodziewanych zwrotów akcji. Mam kilka zastrzeżeń do tej książki, nie wszystko mi się tu podobało, ale kapitalny finał rekompensuje większość mankamentów. Mimo wszystko świetnie się bawiłam czytając o przygodach Hannah i jej przyjaciółek  i z przyjemnością sięgnę po kolejny tom serii. Mam tylko nadzieję, że autorka wreszcie skupi się bardziej na magicznej stronie swojej opowieści.

Ocena:
7/10

Te wiedźmy nie płoną | This Coven Won’t Break


__________________________________________________________________

7 komentarzy:

  1. Przepiękna okładka, ale póki co sobie odpuszczę. Mam za dużo książek już w planach czytelniczych. ;)
    Pozdrawiam. ;***

    P.

    https://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest to mój gatunek czytelniczy, ale wiem, że książka ma wielu zwolenników. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już poluję na tą książkę i jakoś upolować nie mogę. Bo przeczytam, bankowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie, a okładka przykuwa wzrok :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tylko skończę dwie rozpoczęte książki, to od razu zabieram się za ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka - cudowna. Ksiażka? Niekoniecznie. Typowe nastoletnie dramy, mało w tym czarownic.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.