3 grudnia 2016

„Wikingowie. Najeźdźcy z północy”- Radosław Lewandowski

Wyd. Akurat | Seria: Wikingowie Tom 2 | 415 str. | 39.90 zł | 26.10.2016 r. 

Wiking znajduje swoją Pocahontas w krainie Długich Ludzi
Czyli starcie kultur o jakim dotychczas nie czytałam

Kolumb, choć oficjalnie odkrył Amerykę na pewno nie dokonał tego jako pierwszy. Kilka wieków przed ogłoszeniem tego odkrycia, do Ameryki dotarli Wikingowie. Choć dotychczas abstrakcją wydawało mi się spotkanie brodatych wojowników z czerwonoskórymi Indianami, okazało się ono zaskakująco realistyczne i wyjątkowo intrygujące.

 Akcja drugiego tomu sagi o Wikingach skupia się na losach Oddiego, syna Asgota z Czerwoną Tarczą, który porzuca swoją osadę i rodaków w czasie ataku wroga. Ten haniebny czyn z pewnością zamknął mu drogę do Walhalli, jednak młody wiking tylko żywy będzie wstanie ocalić lub pomścić matkę i siostrę. Chwilowo jest jednak na obcej ziemi, gdzie jego bogowie nie mają mocy, a los postawi przed nim nowe wyzwania. Uratowanie młodej Indianki będzie początkiem zupełnie nowego rozdziału w życiu Oddiego. W osadzie dzielnych Beothuków, zwanych Długimi Ludźmi, wiking pozna nowych bogów i prawa rządzące krainą lasów. Czeka nas starcie kultur, wiele zaskakujących przygód, magicznych rytuałów i nieoczekiwany wybuch namiętności.

„Nie idź za mną- możliwe, że nie poprowadzę cię. Nie idź przede mną- możliwe, że nie pójdę za tobą. Idź obok, a zostaniemy jedną całością.”

Już sama fabuła tego tomu była dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem, ale przyjemne niespodzianki na tym się nie kończą. O ile pierwsza część była zlepkiem różnych wątków, które przenikały się raz w mniejszym raz w większym stopniu nie tworząc tak naprawdę jednolitej opowieści, tak tym razem mamy do czynienia z historią skupiającą się cały czas na tej samej grupie bohaterów. Poprzednio bardzo przeszkadzał mi fakt, że kiedy wreszcie poznałam opisywane postaci i zdążyłam wciągnąć się w ich opowieść, nagle sceneria ulegała zmianie podobnie jak bohaterowie (choć być może było to konieczne, by kolejne części były zrozumiałe i miały sens?). Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia do stylu autora, czy jego lekkiej zmiany, ale ten tom okazał się również lżejszy i przyjemniejszy w odbiorze. Nadal nieco gubiłam się w terminologii, ale bardziej rozbudowany słowniczek i mapka bardzo ułatwiły odnalezienie się w treści.



Akcja nie pędzi jak szalona, jest wręcz spokojna w porównaniu do awanturniczych przygód z poprzedniego tomu, ale potrafi przyspieszyć w odpowiednich momentach. Autor skupił się niemal całkowicie na ukazaniu czytelnikowi świata Indian z XX wieku, zestawiając ją dodatkowo z kulturą wikingów, tworząc prawdziwie wybuchową mieszankę wierzeń,  zachowań i obyczajów, popartą solidnymi faktami historycznymi, które na ciekawskich czekają szczegółowo objaśnione w posłowiu.

O CZYM?  „Wikingowie. Najeźdźcy z północy”, to fascynująca przygoda, solidnie wykreowani bohaterowie, kopalnia wiedzy o dawnych bóstwach i intrygujące zderzenie odmiennych kultur. Powieść napisana jest lekko i przystępnie, mimo naszpikowania fachową terminologią imionami bogów i typowymi dla opisywanych kultur powiedzeniami. Całość przepięknie wydana, opakowana w rewelacyjną okładkę, opatrzona mapką, słowniczkiem i solidną porcją faktów historycznych. Polecam wszystkim miłośnikom przygód, szczególnie tym nieco starszym z racji, że historia jest dosyć brutalna, oraz wszystkim zafascynowanym kulturą Wikingów i Indian, bo nie spotkałam się dotychczas z serią, która tak dokładnie by o nic opowiadała.

Ocena:
8/10

Seria Wikigowie:
Wilcze dziedzictwo | Najeźdźcy z północy | Topory i sejmitary


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Akurat

13 komentarzy:

  1. Bardzo mnie zaintrygowałaś, koniecznie muszę po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam,
    Biblioteka książkowych recenzji

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesuje mnie kultura wikingów i będę miała na uwadzę ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zaopatrz się w serię, bo to istna kopalnia wiedzy historycznej a do tego świetna opowieść :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Czytałam pierwszą książkę autora i chyba z przykrością muszę stwierdzić, że to zupełnie nie mój klimat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jedynka była gorsza, bo o ile pierwsze dwie historie w niej zawarte były w miarę spójne tak nie mam pojęcia po co autor dodał tą ostatnią. Tutaj całość skupia się na Oddim, a łagodni Indianie bardzo zmieniają awanturniczy charakter powieści :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Fabuła książki jest rzadko spotykana. Losy Oddiego mogą okazać się całkiem ciekawe, a o wikingach również z przyjemnością by się poczytało. Nie oglądam się jednak często za polskimi autorami, dlatego nie prędko po ową książkę sięgnę. ;/
    Pozdrawiam!
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też unikałam kiedyś polskich pisarzy ale zupełnie niepotrzebnie, bo jak widać pomijałam takie perełki jak ta :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Książka raczej nie w moim stylu, ale Twoja recenzja mnie mile zaskoczyła i zachęciła do sięgnięcia po coś innego niż do tej pory czytałam. ;)

    Buziaki. ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto czasem poeksperymentować z nowymi gatunkami, bo można odkryć coś naprawdę świetnego :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Uwielbiam Wikingów i tamtejsze okresy - co w sumie zawdzięczam serialowi "Wikingowie" - swoją drogą, SZALENIE POLECAM - oraz mojemu zafascynowaniu nordycką mitologią - i muszę przyznać, że to w jaki sposób piszesz o książce tego pana, działa na moją wyobraźnię. Poza tym - Indianie! Nie wiem, może to wina tego, że obecnie gram w Assassin's Creed III, a tam jest wątek Indian, ale też robię się szalenie nimi zafascynowana. Ich wierzenia, ich... jedność. To wspaniałe. Także kto wie - jeśli będę mieć okazję i natknę się gdzieś na te książki, dam im szansę. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.