7 listopada 2016

„Nieuniknione”- Amy A. Bartol

Wyd. Akurat | 480 str. | 39.90 zł | PREMIERA 9 listopada 2016 r.

Nasze wybory często nie mają znaczenia,
kiedy w grę wchodzi przeznaczenie.

Gdy era Zmierzchu przeminęła, paranormalne romanse popadły w niełaskę. Nic z resztą dziwnego, skoro pojawiały się na rynku wydawniczym jak grzyby po deszczu, a każdy kolejny dawał się być kopią tego poprzedniego. Wkrótce czytanie paranormalni straciło sens, a sam gatunek poszedł w niepamięć. Ostatnio zauważyłam, że wydawcy powoli wracają do tego typu powieści licząc chyba, że czytelnicy odrobinę się za nimi stęsknili. Ponieważ mój wewnętrzny czytelnik dosłownie wyrósł na paranormalach, to stwierdzenie jest jak najbardziej trafne. Tylko czy ten gatunek ma jeszcze cokolwiek do zaoferowania?

 Historia zaczyna się klasycznie, przeprowadzką młodej dziewczyny do nowego miasta i rozpoczęciem nowej szkoły, gdzie już od pierwszego dnia dzieją się niewytłumaczalne rzeczy. Rudowłosa Evie szybko aklimatyzuje się w nowym miejscu i zawiera błyskawiczne przyjaźnie, jednak jeden osobnik wyraźnie nie chce jej oglądać w murach Crestwood. Arogancki, wyobcowany i cóż, zabójczo przystojny Reed, choć przyciąga naszą bohaterkę tajemniczą siłą, odpycha również dość radykalnym jak na pierwsze spotkanie „powinnaś stąd odejść”. Bez zbędnych ogródek daje również Evie do zrozumienia, że nie jest zwyczajnym człowiekiem. Fakt ten, choć szokuje dziewczynę, również wzbudza jej zainteresowanie, bo jak zdążyła się domyślić, sama również nie jest tak zwyczajna jak inne nastolatki. Tajemnicze koszmary i wizje które ją nawiedzają, to dopiero początek, a Reed wie o wiele więcej niż chce powiedzieć. Evie okazuje się kimś wyjątkowym, a wyjątkowość przyciąga nie tylko światło, ale też ciemność.



Już patrząc na okładkę możecie się wiele domyślić, a element zaskoczenia będzie atutem jedynie dla tych którzy nie czytali oficjalnego opisu. Autorka jednak bardzo sprawnie buduje napięcie, a wszelkie tajemnice skrywa skrzętnie przez długi czas. Podobało mi się jak stopniowo ujawniała poszczególne elementy układanki i jak bardzo zaskoczyła mnie w zakończeniu. Nie zmienia to jednak faktu, że bazuje na starych zużytych schematach, które dawnych fanów gatunku przyprawią o dejavu.

W gruncie rzeczy znam  sporo podobnych książek, najwięcej skojarzeń budzi jednak seria „Upadli”, która koszmarnie mnie irytowała. Podobny schemat, podobny trójkąt miłosny, identyczny główny męski bohater, ale na całe szczęście o wiele charyzmatyczniejsza bohaterka i znacznie bardziej pozytywne wrażenie ogólne. Bo naprawdę autorka potrafi oczarować i choć nie wykorzystała ogromnego potencjału jaki stworzyła, pozostawia po sobie ciepłe wspomnienia i obietnicę czegoś znacznie większego.

O CZYM?   „Nieuniknione” to książka, która łączy elementy paranormalnego romansu z nutką grozy w tle, ze zwyczajnym studenckim życiem i typowo nastoletnimi dylematami. Autorka dba by ciągle coś się działo i podsyca ciekawość czytelnika dawkując napięcie. Pierwszy tom nie wybija się co prawda na tle innych, podobnych powieści, ale jeśli chodzi o tą serię mam pewne przeczucie. Dlatego zamierzam brnąć dalej i poznać wszystkie pięć tomów, z nadzieją, że jako znawczyni paranormali wreszcie dostanę coś, czego jeszcze nie było.

Ocena:
6/10

Seria Przeczucia:
Nieuniknione | Intuition | Indebted | Incendiary | Iniquiti


Za możliwość poznania powieści przedpremierowo, dziękuję Wydawnictwu Akurat.


8 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam że teraz na nowo zaczęli wydawać paranormalne, które kiedyś kochałam i czytałam kilogramami :) Ten też chętnie przeczytam, bo nadal mam słabość do takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przewija mi się ostatnio ta książka na blogach, ale nie kusi ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej serii, nie słyszałam o niej tak naprawdę nic :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz się z nią spotykam, ale zaciekawiła mnie. Szczególnie, że romanse paranormalne bardzo lubię.

    Pozdrawiam,
    Biblioteka książkowych recenzji

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowicie tajemnicza książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje zdanie o tej powieści znasz, niestety mnie nie zachwyciła w najmniejszym stopniu i tom drugi sobie darowałam, bo nie zniosłabym chyba dłużej obcowania z tymi bohaterami w tym świecie. Ale, znów - zaskakujące! O ile zazwyczaj się z tobą zgadzam, znasz też moje zdanie na temat Upadłych. Uwielbiam tą sagę, chyba głównie przez wzgląd na sentyment <3 To były jedne z pierwszych książek które przeczytałam PR, nie wiem. To miało sens. Nie wiem jakby wypadły te powieści teraz, wiem tylko, że tom czwarty mnie zostawił z bardzo wielkim rozstrojem emocjonalnym i zagwarantował, że choćby nie wiem co, ta saga nie zniknie z mojego serca. :D
    W każdym razie, mam nadzieję, że kolejne tomy tej serii zdobędą coraz więcej twojego uznania. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.