Przeklęci za cudze grzechy
Nikt nie powinien być więziony ani zamykany z dala od
świata, w którym żyją inni ludzie. Izolacja, sprawia, że człowiek zmienia się w
płochliwe, zaszczute zwierzątko, niezdolne do odnalezienia siebie w realnym
życiu. Jednak nawet, kiedy brak już nadziei, kiedy za sprawą kilku zdań cały
świat rozpada się w pył, gdy cała wiara zostaje rozwiana gwałtownie szyderczym
śmiechem, nawet wtedy nie można się poddawać. Trzeba walczyć. Dla siebie. Dla
tych, którzy cię potrzebują.
Cathy i Chris po tragicznych wydarzeniach, które rozegrały
się na ponurym poddaszu Foxworth Hall, w końcu decydują się na ucieczkę. Trzy
lata, cztery miesiące i szesnaście dni. Tyle czasu rodzeństwo spędziło wiezione
przez matkę, która jak się okazało, truła swoje dzieci by nie stracić majątku
zapisanego przez ojca. Okrutny kodycyl zabraniał jej bowiem posiadania
jakiegokolwiek potomstwa. Punktem zwrotnym w historii dzieci okazuje się śmierć
młodszego brata, Cory’ego. Chcąc chronić jego bliźniaczkę Carrie i samych
siebie, rodzeństwo postanawia wyjść z cienia i ujawnić swoje istnienie światu. Oszukani,
upokorzeni, zdradzeni, pozbawieni złudzeń, uciekają od przeszłości, która skradła
im dzieciństwo, odarła z niewinności i w brutalny sposób zmusiła, by przedwcześnie
dorosnąć.
„Wolność… Czy
istniej wspanialsze słowo? Nie, nawet jeśli śmierć wyciągnęłaby po nas lodowate
szpony. A niebo byłoby puste.”
Wolność okazuje się być jednak zupełnie innym uczuciem niż
tego oczekiwali. Razem z nadzieją rodzi się w nich przerażenie obcym,
nieprzyjaznym światem. Dzieci planują udać się na Florydę by tam ułożyć sobie
życie na nowo i rozpocząć karierę cyrkowców. Los i tym razem nie jest dla nich
łaskawy. W trakcie podróży stan otrutej arszenikiem Carrie gwałtownie się
pogarsza. Na ich drodze pojawia się jednak pewna niema kobieta i wyciąga
pomocną dłoń. Rodzeństwo znajduje schronienie w domu owdowiałego,
czterdziestoletniego lekarza, który ofiarowuje im wsparcie i pomoc.
„Życie jednak może być
jak bajka. Zła królowa odeszła z naszego życia, a wkrótce powróci królewna Śnieżka.
Ale to nie ona zje zatrute jabłko. W każdej bajce był smok, który musiał zginąć
, czarownica i różne przeciwności losu, które trzeba było pokonać na drodze do
szczęścia. Wiedziałam już kto w moim życiu grał rolę czarownicy, ale kto
zostanie smokiem?”
Podczas gdy „Kwiaty na poddaszu” były historią dosyć melancholijną
i choć pełną napięcia, to jednak mało dynamiczną, tu sytuacja jest zupełnie
odwrotna. Akcja rozgrywa się na przełomie wielu lat i naprawdę wiele się
dzieje. Jest to czas wielkich zmian, spełniania zaprzepaszczonych dawno temu
marzeń i odkrywania siebie. Choć w życiu rodzeństwa nastają w końcu radosne
dni, cień przeszłości wciąż kładzie mroczne widmo na ich dalsze losy. Skrywane
uczucia i zakazane namiętności ciągle nie dają o sobie zapomnieć i pragną
zerwać się ze smyczy.
Każdy z Dollangangerów radzi sobie z przeszłością na swój
sposób. Chris stara się przebaczyć i zapomnieć, w przeciwieństwie do swoich
sióstr z optymizmem patrzy w przyszłość. Carrie pogrąża się w rozpaczy z powodu
swojej inności wywołanej okrutnym dzieciństwem. A główna bohaterka? Dla Cathy
koszmar wcale nie skończył się wraz z opuszczeniem Foxworth Hall. Dziewczyna
jest rozgoryczona i pełna nienawiści. Jedyne czego pragnie to udowodnić swoją
wartość i zemścić się na matce.
„Wspomnienia? Czym były
wspomnienia? Jedynie narzędziem tortur, niczym innym!”
O CZYM? Jeszcze bardziej wstrząsająca, okrutna,
bolesna i emocjonalna od poprzedniego tomu. Historia dzieci, które przeszły
piekło, i którym udało się z tego piekła uciec. Nie oznacza to jednak wcale, że
się od niego uwolnili. Prześladują ich demony przeszłości, pragnienia, których
nie rozumieją i uczucia, których nie są w stanie okiełznać. Książka jest
całkowicie szokująca, wręcz patologiczna. Jestem pewna, że wstrząśnie każdym,
dlatego nie polecam czytać wszystkich tomów jeden po drugim. Jeśli już przy poszczególnych
tomach jesteśmy: w czytaniu „Płatków na wietrze” zupełnie nie przeszkadza
nieznajomość pierwszego tomu, gdyż cała historia została pobieżnie streszczona
w pierwszym rozdziale. To dosyć nietypowa seria, ponieważ każdy tom tworzy
zamkniętą całość i nie wymaga poznania tomów dalszych, choć są ze sobą ściśle związane.
Jestem jednak pewna, że gdy poznacie historię rodzeństwa i zniewalający styl
Andrews nie oprzecie się pokusie by zwyczajnie czytać dalej.
Ocena:
10/10
Seria:
>Płatki na
wietrze<
A jeśli ciernie
Kto wiatr sieje
Ogród cieni






















