Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Waldemar Cichoń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Waldemar Cichoń. Pokaż wszystkie posty

23 maja 2016

„Dziękuję Ci, Cukierku”- Waldemar Cichoń

Wyd. Dreams | 72 str. | 25 zł | 19.05.2016 r.

FABUŁA:  Kota Cukierka nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jest niesforny, odrobinę leniwy i bardzo pomysłowy. W poprzednim tomie dołączyła do niego równie psotna kotka Tradycja i od tego momentu przygody nabrały jeszcze większego rozmachu. Ty razem w ośmiu zabawnych historyjkach, dowiemy się między innymi, że więcej można osiągnąć perswazją a nie siłą, że czasem warto zaryzykować, by coś osiągnąć, a także poznamy moc małych-wielkich gestów.

12 maja 2016

Cukierek powróci 19 maja



Hej kociaki! Pamiętacie niesfornego kota Cukierka? Miałam przyjemność recenzować dwa tomy jego przygód, a już 19 maja na półki księgarń trafi kolejny, którego wprost nie mogę się doczekać.

Co tym razem spsoci Cukierek?

10 maja 2015

„Gdzie jesteś, Cukierku”- Waldemar Cichoń

Wydawnictwo Dreams/ 76 str./ 25 zł/ 2015 r.


„Moja lupić kota. Kota nosić czenście.
Najmocniej-najmocniej taka kota”

FABUŁA: W najnowszym tomie cyklu, o perypetiach psotnego kotka, na małych czytelników czeka cała masa śmiechu i niezwykłych przygód. W poprzedniej części do Cukierka dołączyła nowa towarzyszka, kotka Tradycja, co zwiastuje dodatkową pomoc w psoceniu! Tym razem niesfornego kociaka czeka między innymi wyprawa ratunkowa do przedszkola, niefortunne spotkanie z najprawdziwszym Japończykiem i aktywny wypoczynek na łonie natury. Cukierek będzie także obiektem badań i stanie twarzą w twarz z najprawdziwszą zjawą!

23 marca 2015

Zapowiedź: Gdzie jesteś, Cukierku?

Wydawnictwo Dreams/ 80 str./ 25 zł/ 2015 r.

  Premiera: 13 kwietnia 2015  

Pamiętacie Kota Cukierka, którego całkiem niedawno bardzo zachwalałam? Już w kwietniu będziemy mogli poznać jego nowe przygody! Moje wewnętrzne dziecko już nie może się doczekać lektury ;-)

Opis:
  "Jeśli w okolicy rozlega się rozpaczliwe „Gdzie jesteś, Cukierku?” – to znak, że szykuje się heca. Tytułowy bohater – kot Cukierek, z pewnością przysporzy swoim opiekunom kolejne kłopoty! Nie zwalnia tempa i w piątej części serii udowadnia, że w pełni zasłużył na przydomek najbardziej niesfornego czworonoga na świecie!
Jak zaopiekować się koszatniczką? Czy opłaca się pomagać wścibskim bliźniaczkom z sąsiedztwa? Jak pogodzić skłóconych rodziców Marcela i Maćka? Co wspólnego z wypoczynkiem na łonie natury ma pan w słomkowym kapeluszu? Jak można poradzić sobie z surową opiekunką? Co wyniknie z wizyty gościa z Japonii? I co dzieje się, gdy w okolicy pojawia się zielone …straszydło?
Co wyrabiał kocur bury? Zapraszamy do lektury!"


WALDEMAR CICHOŃ,
urodził się 9 marca 1974 roku w Tychach. Rodowity z dziada pradziada Ślązak. Zawód wyuczony – politolog, absolwent Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Zawód wykonywany od zawsze – „rzeźbienie w Słowie”. Wieloletni dziennikarz śląskiej prasy lokalnej i regionalnej, a także gospodarczej; obecnie rzecznik prasowy jednego z katowickich instytutów badawczych. Żonaty, tata Marcelego (11 lat) i Macieja (rok). Właściciel kota Cukierka. Wielbiciel  literatury, hokeja na lodzie, chorwackiego Adriatyku i węgierskiej kuchni.





6 czerwca 2014

„Jak się masz, Cukierku?”- Waldemar Cichoń



Wielki powrót do dzieciństwa

Książka Waldemara Cichonia trafiła do mnie najzupełniej przez przypadek zamiast „W pewnym teatrze lalek”, którą chciałam zrecenzować. Przyznam szczerze, że początkowo nie miałam zamiaru jej czytać, ale słodki róż, uroczy kotek i tort, który przypomniał mi o moich niedawnych urodzinach, ostatecznie sprawił, że zerknęłam do środka. Przeczytałam pierwsze zdanie, potem kolejne i zanim się obejrzałam książeczka została przeze mnie przeczytana w całości.

Książeczka opisuje perypetie pewnej sympatycznej rodziny z perspektywy ich kota, Cukierka. Ponieważ jest to wybitnie nieposłuszny i psotny kotek, akcja obfituje w masę zabawnych sytuacji i nieoczekiwanych katastrof. Nie będę się wdawać za bardzo w treść, bo przy takiej objętości (60 stron), łatwo było by zdradzić całą fabułę. Autor podzielił historię na dziewięć krótkich rozdziałów, które nie mają większego związku, więc mogą być traktowane, jako osobne historyjki idealne na dobranoc. Bohaterowie w inteligentny i zabawny sposób przemycają do opowieści wiele informacji i ciekawostek, które z pewnością zaintrygują małych odkrywców.

To, co przykuwa wzrok i czego nie da się absolutnie przeoczyć, to przepiękna szata graficzna oraz barwne i przyjemne dla oka ilustracje. Oprawa jest twarda, z tłoczonym napisem i obrazkiem, co dodaje jeszcze książeczce uroku. Wydawnictwo Dreams jest znane z tworzenia świetnych grafik i starannych wydań swoich książek, ale nie mogę się powstrzymać by po raz kolejny Wam to przypomnieć.

Ci, którzy częściej zaglądają na mojego bloga, wiedzą, że uwielbiam bajki. Nie wyobrażam sobie poranków bez „Scooby Doo” i wieczorów bez „Pingwinów z Madagaskaru”, a do kina jeżdżę równie często na filmy fantasy, co na animacje. Z bajkami pisanymi nie miałam dawno do czynienia, ale wierzcie mi na słowo, że to fantastyczna sprawa powrócić na chwilę do dzieciństwa. W sumie cieszę się więc, że książeczka do mnie trafiła, bo jest absolutnie przesympatyczna i nawet ja, choć dzieckiem już nie jestem, przeczytałam ją z przyjemnością. Na pewno przechowam tą książeczkę dla swojego ewentualnego potomstwa, bo jeśli kiedyś będę takowe miała, chciałabym im czytać właśnie takie urocze i mądre książki.

Nie bardzo wiem jak ocenić tą książkę, bo zdecydowanie nie moja kategoria wiekowa, a z powodu braku młodszego rodzeństwa nie mogę „przetestować” jej na kimś wiekowo odpowiedniejszym. Jako takiej oceny więc nie będę wystawiać, jednak słuchając swojego wewnętrznego dziecka stwierdzam, że pomimo moich dziewiętnastu lat, książka okazała się zaskakująco miła i przyjemna w odbiorze. Jeśli więc macie w domu jakiegoś lubiącego książeczki szkraba możecie mu śmiało podsunąć przygody Cukierka. Jestem pewna, że będzie zadowolony.

W serii:
„Cukierku, ty łobuzie!”
„Nie martw się, Cukierku”
„Popraw się, Cukierku”
>„Jak się masz, Cukierku?”<


Zobacz też:

.