Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K A S Quinn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K A S Quinn. Pokaż wszystkie posty

10 lipca 2015

„Królowa na wojnie”- K.A.S. Quinn


Wydawnictwo Dreams/ 315 str./ 37 zł/ 2015 r.


Trójka dzieci wobec wielkiej wojny


Katie mieszka w Nowym Jurku, ma kilkanaście lat i jest córką podstarzałej celebrytki, nie mogącej pogodzić się z niechybnym końcem kariery. Pomijając jej wielką fascynację literaturą i medycyną, nic nie wyróżnia jej z tłumu innych nastolatek. Teoretycznie. Katie jest podróżnikiem w czasie i jednym z wybrańców starej przepowiedni. Kilka miesięcy wcześniej przeżyła fascynujące przygody w wiktoriańskim Londynie, poznała tam również prawdziwych przyjaciół i stanęła twarzą w twarz z ogromnym niebezpieczeństwem. Problem w tym, że dziewczyna nie pamięta nic ze swojej podróży do przeszłości, a jedynym dowodem na to, że cokolwiek się wydarzyło, jest tajemnicza laseczka ozdobiona niezrozumiałymi symbolami.

„Czy można zostać zbudzonym przez ciszę?”

7 maja 2015

„Królowa musi umrzeć”- K. A. S. Quinn

Wydawnictwo Dreams/ 294 str./ 34 zł/ 2012 r.



Tajemnicze wizje, mroczna przepowiednia
i niespodziewany przeskok do innej epoki

Każdy z nas ma miejsce, do którego ucieka przed rzeczywistością. Dla Katie takim miejscem jest biblioteka i to nie byle jaka, bo stworzona samodzielnie pod własnym łóżkiem. Tylko tam dziewczyna czuje się naprawdę i siebie może na chwilę zapomnieć o nękających ją mrocznych wizjach. Choć pozornie ma wszystko, tak naprawdę wiele brakuje jej do szczęścia. Co po różowym pokoju księżniczki, urządzonym przez znanego projektanta, kiedy nie cierpi się tego koloru? Co po matce będącej niegdyś gwiazdą rocka, skoro nie można z nią nawet szczerze porozmawiać o swoich problemach? Wytchnieniem dla dziewczynki jest ucieczka w świat książek, lecz pewnego dnia, to właśnie książka sprawia, że Katie przenosi się daleko w czasie i przestrzeni, i to nie wyłącznie w swojej wyobraźni.

25 lutego 2015

Zapowiedź: "Królowa na wojnie"

Wydawnictwo Dreams/ 320 str.
Premiera 20 marca 2015


Już 20 marca nakładem Wydawnictwa Dreams ukaże się druga część cyklu o podróżach w czasie 
autorstwa K. A. S. Quinn.
Zachęcam do zapoznania się z zapowiedzią:

Opis:
W XXI wieku, w Nowym Jorku, w całkiem zwyczajny dzień Katie towarzyszą niecodzienne spotkania. Najpierw ukazuje jej się dziewczyna z długimi rudymi włosami, jakby z innej epoki, potem blady mężczyzna w czarnym cylindrze. Na koniec otrzymuje tajemniczą notatkę, która w zagadkowy sposób wysyła ją w przeszłość…
Zwykła dziewczyna – niezwykła przygoda w czasie.
W kolejnej części przygód Kate powraca do XIX-wiecznego Londynu, gdzie panuje królowa Wiktoria, a Anglia stoi na skraju wojny z Rosją. W tle tych wydarzeń szykuje się kluczowa bitwa, która może zmienić losy świata. Czy wezwanie Kate było właściwym posunięciem i przyczyni się do zwycięstwa?
Czas nie jest dobrym sprzymierzeńcem, umyka z każdą chwilą...

O autorce:
K.A.S. Quinn, a właściwie Kimberly Quinn to amerykańska dziennikarka, wydawca „Spectatora”. Pisała do takiej gazety, jak „The Times”. Razem z mężem, Stephenem Quinnem dyrektorem wydawniczym „Vogue’a” i dwójką dzieci mieszka w Londynie. Wieczorem, po zgaszeniu światła, lubi czytać przy latarce książki dla dzieci.



Fragment książki:
„… Zanim Katie mogła ją powstrzymać, dziewczyna pobiegła w dół po stoku. Nie do pojęcia, jak błyskawicznie przebyła taki wielki kawał drogi. Nie minęło wiele czasu, a znalazła się na tyłach wojsk. To było niebezpieczne. Jakiś młodziutki żołnierz na czarnym koniu zobaczył ją
i zaczął ku niej jechać. Miał długie jasne loki, jak w dzieciństwie. To był Feliks.
Katie spojrzała na Mary Seacole i w jej oczach ujrzała blask zrozumienia.
– Boże broń – mruknęła kobieta. – Czyli Aniołek jest dzieckiem, które przynosi pokój.
Nagle wszystko stało się jasne, jakby podniosła się kurtyna. Aniołek, Katie i Feliks: dziecko, które przynosi pokój, to które przynosi wojnę i pokój oraz to, które przynosi wojnę końca świata. Wybrani, Tempus. Czy to właśnie przewidziała Lucia? Czy teraz mają ze sobą walczyć? Z miejsca, gdzie stała Katie, wyglądało, jakby Feliks, z szablą w dłoni, miał zamiar zakończyć żywot Aniołka, skazując świat na nieustanną wojnę.
Katie długo zastanawiała się, jakie było jej zadanie. Co powinna zrobić? Najpierw się mocno wystraszyła, pomyślała, że najlepiej nic nie robić, zostać na miejscu, zobaczyć, co się będzie działo. Nie była ani Angielką, ani Rosjanką. Nie należała ani do Verusu, ani do Malumu. Żadnej z tych wojen nie uważała za swoją. Czyż nie miała prawa chronić życia? Ktoś inny zaprowadzi porządek. Potem jednak zawstydziła się własnych myśli. To jej zadanie. Aniołek nie może zginąć w bitwie. Wzięła łęboki oddech, podniosła spódnicę i trzymając krzepko laseczkę w dłoni, puściła się w dół po stoku.
William Howard Russell wyciągnął rękę, żeby ją złapać, ale Mary Seacole go powstrzymała.
– Należy do wybrańców – powiedziała, nerwowo pocierając amulet wokół otworu. – Florence powiedziała mi, że to może się zdarzyć. Ona musi tam iść.
Katie biegła na pole bitwy w gęstym dymie, w którym niemal nic nie było widać. Potykając się, brnęła, przeskakując przez rannych i umierających. Wszędzie wokół ludzie i konie padali jak muchy. W końcu dotarła do Aniołka. Z każdej strony groziło jej niebezpieczeństwo: kule karabinów i armat, szable, kopyta przerażonych koni. Jednak nic z tego nie było tak niebezpieczne jak Feliks. Katie złapała dziewczynę, żeby odciągnąć ją jak najdalej od zamieszania.
– Musisz ocaleć! – krzyknęła jej w ucho. – Ocalę ich wszystkich! – zawołała dziewczynka i Katie zrozumiała, że Aniołek celowo szła prosto w gardziel rosyjskich armat.
Nad nimi nagle wyrósł Feliks. Co za koszmarny widok. Już nie był dzieckiem ani dorosłym – ale istotą opętaną. Jego loki pojaśniały i światło wokół niego zrobiło się nienaturalniejasne. Potem ściemniało, przybrało kolor szaroczerwony jak zainfekowana rana. Powyżej, na niebie, potężniała moc. Im dłużej Katie patrzyła na Feliksa, tym silniej czuła, że prowadzi ją w ciemne, nieznane miejsce, miejsce, którego wcale nie pragnęła oglądać. Ponad nim, ponad końmi, ludźmi, kulami, dziwne błyskające światło Verusu zmagało się z ciemnością Malumu. „Koniec pokoju – pomyślała. – Koniec świata. Tego i wielu innych światów”.
Oderwała wzrok od Feliksa i zaczęła ciągnąć Aniołka za rękę. Śmierć dziewczyny przyniesie zwycięstwo siłom zła. Musi jakoś wytrącić Feliksa z transu albo przynajmniej odwrócić jego uwagę. Czy można w jakiś sposób uwolnić go od opętania? Gdyby tylko miał jakieś ludzkie uczucia! Co mogłaby zrobić, żeby przykuć uwagę prawdziwego Feliksa, dziecka uwięzionego przez opętańca? Już nie dosięgnie go ludzkie szczęście ani miłość. Co jeszcze zostało? Czy może uda się go rozzłościć?
Katie przypomniała sobie scenę w ogrodach pałacowych. Feliks wściekł się, kiedy powiedziano, że bawi się łódeczkami. Jego złość była bardzo ludzkim uczuciem, typowym dla dorastającego hłopca. Nie chciał być dzieckiem, bawić się zabawkami. To go zabolało. To była jego pięta Achillesa.
Katie cały czas kurczowo trzymała w ręku laseczkę. Podniosła ją i machnęła nią mu przed nosem.
– Dzieciak! – wrzasnęła. – Feliksie, jaki z ciebie dzieciak...i tchórz! Walczysz z dziewczyną zamiast z Rosjanami. Feliks jest dzieckiem!
Chłopak wpatrywał się w Aniołka, na te słowa jednak zareagował tak gwałtownie, że koń stanął dęba.
– To ty! – zawył. – Słabizna z ciebie! Twój wybór to potwierdza. Żeby popierać tę dziewczynę! Nie jestem wcale dzieckiem. Jestem mężczyzną, wojownikiem! Tylko patrz, jak cię zetnę jednym ciosem!
Machnął szablą. Przez ułamek sekundy Katie stała bez ruchu, patrząc na błysk metalu….”


Zaintrygowani? Jeśli tak, koniecznie sięgnijcie po książkę!

P.S. Już niedługo recenzje obu tomów!


Zobacz też:

.