17 maja 2016

"Moje serce należy do ciebie"- Alessio Puleo

Wyd. Muza | 384 str. | 34,90 zł | 11.05.2016 r.

Czy można żyć z bombą zegarową, tykającą w piersi
i nawet o tym nie wiedzieć?

 Ylenia od dziecka zmaga się z wadą serca, której żaden lekarz nie potrafi wyleczyć, a nawet nazwać . Jej rodzice liczą na cud i starają się zapewnić córce jak najlepsze warunki życia, jednocześnie nie zdradzając, że coś jej dolega. Ukrywanie przed główną zainteresowaną tak poważnej wady serca, jest dla mnie kompletną abstrakcją, jednak dziewczyna,  żyjąca w mydlanej bańce rodzicielskiej miłości, niczego się nie domyśla. Historia nieubłaganie zmierza jednak do punktu, kiedy miłość nie wystarczy by podtrzymać delikatne bicie serca, a mydlana bańka pęknie z głośnym hukiem. Okrutna diagnoza nie daje dziewczynie szans na długie i szczęśliwe życie, choć jest jeszcze nikły płomyk nadziei. Przeszczep… By zwiększyć szanse Ylenii na przeżycie, jej ojciec podejmuje decyzję o błyskawicznej wyprowadzce do ojczystych Włoch, nie informując rodziny o powodach, tej drastycznej zmiany. Jego zachowanie podszyte jest miłością, troską i paniką, jednak dziewczyna nie może tego wiedzieć. Cała złość pójdzie jednak w niepamięć, gdy Ylenia pozna Alexa, szalonego kolegę z klasy który jest nią zauroczony od pierwszej chwili. Serce nie sługa, lecz ukryta w nim bomba ciągle tyka…

Jeśli nie znacie jeszcze opisu wydawcy, mam dobrą radę- nie czytajcie go. Zdradza dosłownie wszystko i nie trzeba wiele wysiłku by domyślić się jakie ta historia będzie miała zakończenie, mimo iż jest całkiem nietuzinkowe i zaskakujące. Ale! Nie rozmawiajmy o zakończeniu, skupmy się raczej na treści i stylu, które sprawiły, że wchłonęłam powieść w jeden wieczór. Autor posługuje się prostym i plastycznym językiem, bardzo przyjemnym w odbiorze. Treści z kolei, dla równowagi naszpikował zwrotami akcji, zaskakującymi (a czasem szokującymi) scenami i mnóstwem żenujących sytuacji, które często bawiły mnie do łez. Pierwsza połowa książki jest zabawna i rozrywkowa, podczas gdy w drugiej dominuje smutek, lecz w pewnym stopniu także złość i mam tu na myśli złość czytelnika na bohaterów, a szczególnie na jednego…

Największym rozczarowaniem okazał się dla mnie Alex, przy którym rozpieszczona Ylenia praktycznie wcale mnie nie denerwowała. Bohater miał być w zamyśle autora całkowicie przeciętnym licealistą. Łobuzem, lecz takim słodkim i nieszkodliwym. We mnie wzbudzał jednak głównie niechęć, przez swoje zerowe ambicje i zupełny brak samokrytycyzmu. Gwoździem do trumny okazał się jednak jego stosunek do dziewczyn. Rozumiem, że włosi są kochliwi i awanturni, ale to jak Alex żonglował emocjami poznanych dziewczyn, było dla mnie przykrym zaskoczeniem.

O CZYM?  „Moje serce należy do ciebie”, to propozycja dla osób, które lubią Young Adult w dramatycznym wydaniu i okrutną chorobą w tle, ale także dla wszystkich fanów włoskich powieści i Fedderico Mocci, który napisał również przedmowę do tej historii. Książka choć bazuje na znanym motywie okazała się dość nietypowa przez oryginalne podejście autora, który porusza również takie tematy jak handel organami, hazard czy sprzedawanie miłości. Myślę, że warto poznać tą historię ze względu na jej  lekko kontrowersyjny wydźwięk, a także lekkość w przekazywaniu bardzo ciężkich treści. Mimo kilku niedociągnięć jestem zadowolona z lektury.

Ocena: 6/10


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Muza!


20 komentarzy:

  1. Kiedyś, gdy nie będę miała co czytać to po nią sięgnę ;) Jednak czy to kiedykolwiek nastąpi ? Tego nie wiem ;)
    Pozdrawiam ! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam podobną listę i przyznam że rzadko coś z niej czytam ale myślę że warto skupić się na książkach które naprawdę nas interesują :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. To może być ciekawa książka, o ile pojawienie się Alexa nie uczyni z niej przesłodzonego, cukierkowego romansidła dla zdesperowanych nastolatek. Rodzice, którzy nie mówią własnemu dziecku o jego chorobie mogą mu bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Ale zdarzają się i takie kwiatuszki. Brak słów.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zupełnie nie rozumiem takiego zachowania zwłaszcza że w przypadku bohaterki trwało to całymi latami. Jeśli chodzi o Alexa da się go znieść choć budzi dużo sprzecznych emocji :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że Ci się spodoba:-) czyta się bardzo szybko i przyjemnie.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Takiej lektury nam trzeba :)

      Usuń
    3. Więc się nie zawiedziesz :-)

      Usuń
  4. Coś czuję, że to bardzo wzruszająca książka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem jest kilka wzruszających momentów ale łzy niestety nie popłynęły :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Do książki przyciąga mnie ten lekko kontrowersyjny wydźwięk, który wspominasz w recenzji. Przeczytam, jak tylko będę miała okazję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym względem raczej się nie zawiedziesz. Jest tu sporo kontrowersyjnych scen :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ten nieszczęsny opis wydawcy. Ja niestety go przeczytałam i teraz nie mam ochoty na tę książkę :/ Jak można zdradzić aż tyle? Nie do końca odpowiada mi tematyka, dlatego sobie ją odpuszczę.
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się nad tym głowie szczególnie że moment w którym rozpoczyna się opis to aż 120 strona! Niestety każdy domyśli się co dalej...
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Szkoda, że wydawca zdradził już wszystko, co powinno być wyjaśnione dopiero podczas lektury. Książka intrygowała mnie, ale czy będę na nią polować, zobaczymy. Jak na razie czuję się mile zachęcona do lektury :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie - pattbooks.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ogromna szkoda bo bez tego gigantycznego spojlera książka robiłaby lepsze wrażenie. Jeśli czujesz się zachęcona zapraszam jutro na konkurs- mam 3 egzemplarze do rozdania :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Zapowiada się ciekawie i książka w temacie, który mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie już teraz zapraszam do udziału w konkursie z tą książką, który niedługo zorganizuję :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tej książce, ale opis mnie zaciekawił. Póki co nie mam gdzie jej wcisnąć, bo tyle już mi się nazbierało do czytania, ale na pewno kiedyś sięgnę. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Generalnie mam podobne uczucia względem lektury jak ty, może poza faktem, że Alex mnie tak nie denerwował jak ciebie. Nie wiem, zdaję sobie sprawę, jak pogrywał z dziewczynami, ale tłumaczyłam sobie, że to chłopak. A niektórzy chłopacy, w wieku Alexa po prostu są kretynami, którzy nie zdają sobie sprawy z wieeelu rzeczy, oczywistych dla dziewczyn. ;)
    Ale twój zarzut rozumiem i w tej chwili, bardzo popieram. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.