23 lipca 2015

Zeszyt z cytatami #11 Podróż



Dawno już nie dzieliłam się z Wami żadnymi cytatami. Postanowiłam więc przygotować specjalną, wakacyjną odsłonę cyklu. Jeśli macie jakieś pomysły dotyczące innych wakacyjnych haseł dajcie znać!


Dzisiejsze hasło:
Podróż




„Sensem podróży nie jest dotarcie do celu, lecz odwaga
by w nią wyruszyć.”
Jacek Piekara

„W podróży zawsze jest coś ostatecznego i nieodwracalnego, a kiedy się kończy, nigdy nie wraca się naprawdę w to samo miejsce.”
Licia Troisi


„Pewnie nie powinnam żałować miejsc, których nie mogę zobaczyć. Trzeba być wdzięcznym za to, że w ogóle się coś widzi.”
Richelle Mead




„Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują,
czy­tają tyl­ko jedną stronę”

Św. Augustyn


„Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku”
Lao-tzu

„Nie podążaj tam gdzie wiedzie ścieżka.
Zamiast tego pójdź tam gdzie jej niema i wytycz szlak”
Ralph Waldo Emerson

Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga,
póki nie stanie u celu.”
John Ronald Reuel Tolkien




„Dlatego podróżowanie niczemu nie służy. Jeśli ktoś nie ma nic w środku, nie znajdzie też nic na zewnątrz. Daremnie szukać po świecie czegoś, czego nie można odnaleźć w sobie.”
Tiziano Terzani

„W rzeczywistości nie mamy gdzie iść, bo tam,
gdzie chcielibyśmy być,
już jesteśmy.
Anthony de Mello

„Gdy kobiety są w domu, ich uwaga skupia się na meblach, [...] zawsze coś tam przy nich robią. Kiedy podróżuję w towarzystwie kobiety, ja jestem jedynym meblem, jaki ma ona w swoim zasięgu, nie może się zatem powstrzymać od ustawiania mnie przez cały czas i poprawiania czegoś na mnie.”
Albert Einstein



Wiodą, wiodą drogi w świat,
Wśród lesistych gór zieleni,
W mrocznych grotach znacząc ślad,
Wśród zbłąkanych mknąc strumieni.
Poprzez zimny biały śnieg,
Łąki kwietne i majowe,
Omijając skalny brzeg
I pagóry księżycowe

John Ronald Reuel Tolkien


Droga pędzi z nami bez wytchnienia.
Chciałbym i mój ślad na drogach ocalić od zapomnienia. 
 Konstanty Ildefons Gałczyński 



Dotychczas ukazały się:


*******************************************
P.S. Opowiadajcie jak mijają Wam wakacje! Jestem strasznie ciekawa jak spędzacie wolne chwile (poza czytaniem oczywiście).

Mi wakacje w zasadzie przemykają koło nosa, w końcu mam czego chciałam. Jestem dorosła, pracuję, zarabiam i o wolnym czasie mogę jedynie pomarzyć. Stąd leniwa atmosfera na blogu, ale będę starała się to poprawić. Umowa przedłużona, praktyki w aptece załatwione, od szkoły chwilowo mam spokój- to jest najważniejsze.

Jeśli miałabym określić swój obecny stan cytatem, chyba wybrałabym ten:



Żegnam się z Wami i wracam do tego, co aktualnie najbardziej zajmuje moje myśli: wyniki konkursu. Uwierzcie mi, nie mam pojęcia kogo wybrać! Chyba poproszę ukochanego o pomoc J

Pozdrawiam!



14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Starałam się wybrać najlepsze ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Piękne grafiki :) Uwielbiam bawić się zdjęciami i czarować w nich piękno :)
    Świetny pomysł na cykl. Jakie hasło przewidujesz na kolejną odsłonę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;-) Tym razem zaszalałam :-P
      Mam jeszcze kilka pomysłów na hasła, ale jeśli chodzi o te wakacyjne, chyba nic już nie wymyślę. Jakieś propozycje? ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Super to jest! :) Ja swoje cytaty zapisuję na moim profilu na lubimyczytac.pl, gdyż u mnie w notesie na pewno byłoby ciężko je znaleźć :P
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż w moim też bardzo ciężko się odnaleźć, dlatego postanowiłam trochę je uporządkować. I podzielić się nimi tak przy okazji ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Piękne cytaty wybrałaś <3 A ten ostatni, od Kevina Duttona jest po prostu mistrzowski, aż go sobie zapisałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Dutton trafił w samo sedno i to mnie ujęło ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Jeju gratuluję przedłużenia umowy i załatwienia praktyk! Apteka - brzmi bardzo, bardzo interesująco. :) Zawsze jak wchodzę do apteki to mam wrażenie, że to taka biblioteka, tyle że z lekarstwami i od razu mam ochotę wejść za ladę i poprzesuwać te pudełka i opakowania i... No. To taki odruch obsesyjno-kompulsywny. :)
    Odnośnie moich wakacji - nic specjalnego. Mam całą masę wolnego czasu, więc czytam. Czytam i oglądam seriale, więc właściwie nie robię nic, czego bym nie robiła w roku szkolnym. Różnica jest taka, że teraz nie muszę się przejmować szkołą, co chyba jest dobre. Ale też nie tak do końca. Może nie uwierzysz, ale ten wolny czas mnie zabija. Bo mam tyle myśli w głowie i nie mogę się niczym zająć, bo one wciąż mnie atakują i po prostu zapadam się w siebie co jest okropne.
    Na szczęście moja szefowa wróciła z urlopu i ja wróciłam do pracy, ale wciąż - to tylko trzy dni tygodniowo. Reszta czasu to ja i moje myśli. I książki. I seriale. Ale to jest akurat dobre.
    Cytaty! Jak zwykle, mój zeszyt właśnie się przydał, dziękuję za przepiękną porcję cytatów.
    Czy mogę dorzucić coś od siebie? Pewnie, czemu nie?
    Znów zaatakuję cytatami z Criminal Minds, musisz mi wybaczyć ich negatywny, specyficzny wydźwięk ^^
    Konfucjusz radził: Nim wyruszysz ścieżką zemsty wykop dwa groby. (wiem, że to niby nie podróż, ale wydawało mi się... Takie właściwie, dać go tutaj)
    Stare przysłowie Apachów: Różnymi ścieżkami można dotrzeć w to samo miejsce.
    Ponad świtem na wschodzie, ponad morzem na zachodzie, ponad wschodem i zachodem, pragnienie tułaczki, by być sobą, stoi na przeszkodzie. - Gerald Gould
    Światło myśli, że podróżuje szybciej niż cokolwiek innego. Ale myli się. Nieważne, jak szybko światło podróżuje, dowiaduje się, że ciemność dotarła tam pierwsza i czeka na nie. - Terry Pratchett
    Ludzki głos nigdy nie pokona takiego dystansu, jaki może przebyć bezgłośny, mały głos sumienia. - Mahatma Gandhi
    To co znajduje się za nami i to co znajduje się przed nami jest drobnostką w porównaniu z tym, co jest w nas. - Raplh Waldo Emerson

    Każda podróż w przeszłość jest komplikowana przez złudzenia, nieprawdziwe wspomnienia, błędne określenia prawdziwych wydarzeń. - Adrienne Rich
    "Czytanie książki jest, przynajmniej dla mnie, jak podróż po świecie drugiego człowieka. Jeżeli książka jest dobra, czytelnik czuje się w niej jak u siebie, a jednocześnie intryguje go, co mu się tam przydarzy, co znajdzie za następnym zakrętem." - Jonathan Carroll
    "Żeby dotrzeć na północ, trzeba zmierzać na południe. Żeby znaleźć się na zachodzie, powinno się podążać na wschód. Żeby iść naprzód, należy się cofać, a żeby dotknąć światła, musi się przejść przez cień." - George R.R. Martin
    "Ludzie zawsze wyruszają. Zawsze. Wierzą, że potrafią urządzić życie lepiej niż w domu." - najwspanialsza na świecie "Gra Endera", Orson Scott Card
    "Podróż donikąd też zaczyna się od pierwszego kroku." - Chuck Palachniuk
    "- Pewność jest fatalna. Niepewność czaruje. Mgła nadaje rzeczom urok.
    - Można w niej zatracić drogę.
    - Wszystkie drogi wiodą do jednego punktu.
    - A tym jest?
    - Rozczarowanie." - "Portret Doriana Graya", Oscar Wilde
    "...bo wszyscy mamy w sobie tyle samo dobra co zła. Tylko od nas zależy, jaką drogą pójdziemy. Taka jest nasza natura." - J.K.Rowling
    "Czuł, że wciąż błądzi w ciemności: wybrał drogę, ale wciąż oglądał się za siebie, zastanawiając się, czy nie odczytał źle znaków, czy nie powinien pójść inną drogą." - J.K.Rowling
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to "przedłużenie umowy" to tylko wersja oficjalna. Tak naprawdę dostałam nową umowę tym razem tylko na 4 miesiące (bo nie mogę przekroczyć pełnego roku) i jest to już staż unijny a nie krajowy więc w końcu będę zarabiać niemal tyle samo co w normalnej pracy! Strasznie mnie to cieszy. Szkoda tylko, że dziewczyny, które były ze mną na stażu nie dostały takiej szansy. Teraz stałam się dla nich wrogiem numer jeden i troszkę mnie to boli, ale tak to już jest w życiu. Trzeba korzystać z okazji, które mogą się nie powtórzyć. Bardzo się cieszę, że trafiłam do sekretariatu, bo inaczej takiej szansy bym nie miała. Teraz jestem już przeszkolona i spokojnie radzę sobie ze wszystkim sama. W końcu przez ponad trzy tygodnie musiałam wszystko ogarniać kiedy pani z sekretariatu zachorowała. Jednak najbardziej cieszę się z tej apteki. Kierownik poszedł mi na rękę i pozwolił przychodzić na praktyki tylko przez 7 dni kiedy mam urlop (inaczej musiałabym kończyć je w soboty co mi się nie uśmiechało). Pierwszy dzień był dobijający. Cały czas na nogach, masa rzeczy do ogarnięcia i nazwy brzmiące (mimo roku w szkole) nadal jak chiński. Ale następnego dnia odkryłam, że pamiętam wszystko czego ode mnie wymagają i nawet pomagałam realizować recepty (choć znalezienie odpowiedniego leku jest strasznie trudne kiedy nie zna się nazw handlowych- w szkole uczymy się tylko międzynarodowych, tych pisanych po łacinie małym druczkiem). Miałam wiele wątpliwości, kiedy decydowałam się na farmację, ale teraz czuję, że to naprawdę coś, co chciałabym robić, a atmosfera w aptece jest naprawdę cudowna (choć z drugiej strony okienka wszystkie farmaceutki wyglądają na sztywniary :-P )
      Jeśli chodzi o dręczące myśli i nadmiar wolnego czasu, wiem doskonale co czujesz! Po maturach, przez kilka miesięcy które spędziłam w domu miałam dokładnie to samo. Bezowocne poszukiwania pracy, brak pomysłów na siebie i perspektyw- to było okropne. A czasu by pogrążać się w depresji było pod dostatkiem. Czułam się po prostu niepotrzebna. Nie potrafiłam cieszyć się odpoczynkiem- bo choć należę do leniuchów, to całkowity bezruch mnie zabija. Praca, kontakt z ludźmi i poczucie, że naprawdę zasługuję na odpoczynek- to naprawdę mi pomogło, choć brzmi bardzo banalnie. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku będzie podobnie :-)
      I dziękuję za kolejną porcję cudownych cytatów!

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że zaczęłaś czerpać autentyczną przyjemność z tego co robisz. :) To jest - szczerze - najważniejsze bo uważam, że nie ma większego przekleństwa niż utknąć w zajęciu, które cię po prostu męczy i to nie w ten dobry sposób, że jesteś zmęczona i to jest dobre bo czujesz, że zrobiłaś coś dobrego, a chodzi mi o to złe zmęczenie, takie po którym nie chce się żyć. Wiesz, ja najbardziej się boję, że nigdy nie odgadnę co tak naprawdę chcę robić. Przez ostatni rok w szkole, moje myśli przeskakiwały z kolejnych i kolejnych pomysłów. Nie wiem czy iść na anglistykę, czy na psychologię - na którą podobno bym się nadawała, a i mnie niesamowicie cieszy myśl, że mogłabym pomagać na przykład młodym wychodzić z depresji, czy też skupić się na ostatnim pomyśle, czyli na szkole prawniczej - bo to też mnie ogromnie ciekawi. Jest tyle zajęć, które mogłabym robić - albo pójście na menadżera, agentkę, krytyka, reżysera. I wszystko to mnie niesamowicie kusi, a z drugiej strony, boję się. Bo grafika też mnie ciekawiła w gimnazjum, a w tej chwili, w technikum, nie odczuwam uciechy z tego co robię. I boję się, że popełnię jakiś super duży błąd i że wyląduje gdzieś... nie wiedzieć gdzie, całkiem sama, metaforycznie i niemeataforycznie i że to moje wyrywanie się do świata - chęć zamieszkania w Anglii czy nawet studiowania tam, koniec końców okaże się moim upadkiem, że nic nie wypali, że matura mi nie pójdzie, że okaże się, że ta moja ambicja a'la "zdaję rozszerzony polski, angielski, historię i WOS" mnie jeszcze zabije i nie wiem jak przetrwam następne miesiące, nie wiem jakie decyzje podjąć i najgorsze jest to, że z nikim nie mogę podzielić się swoimi obawami, bo mam wrażenie, że wszyscy traktują mnie protekcjonalnie.
      Musiałam to z siebie wyrzucić - wybacz.
      W każdym razie, nie masz pojęcia jak się megamegacieszę z twoich sukcesów, mam nadzieję, wszystko pójdzie po twojej myśli i wszystko się ułoży jeszcze lepiej. :) Wszystko zmierza w tym kierunku, a ty jesteś na prądzie sukcesu i bardzo, bardzo dobrze. Nie powiem, żebym nie rozumiała zawiści dziewczyn, które nie dostały takiej szansy jak ty, ale z drugiej strony - to też jest dla mnie takie trochę chore, że one... nie wiem. Tak bardzo rozpamiętują swoją porażkę i cię każą. Ja na przykład, umiem przyznać się do błędu i ruszyć i w ten sposób, nie zostaję w tyle, nienawidząc kogoś. To jest... coś co trzeba się nauczyć robić, żeby przetrwać - tak myślę. ;)

      Usuń
    3. A skąd pomysł, że powinnaś ograniczać się tylko do jednego zawodu? Myślę, że warto na początku trochę poeksperymentować. Studia mają tą zaletę, że na niektóre wykłady można iść ot tak sobie tylko po to, by zobaczyć czy akurat to będzie Ci odpowiadać. Warto iść na dzień otwarty i dać się odrobinę pozachęcać. Być może odkryjesz zupełnie przez przypadek coś co pokochasz? ja byłam o krok od studiowania administracji (przed którą czułam opory), a wylądowałam na farmacji. tak naprawdę przekonałam się o tym, że to był dobry wybór, dopiero po rewelacyjnych praktykach, podczas których naprawdę dużo się nauczyłam. Jednak pracując w gminie polubiłam również administrację i coraz pewniej się w niej czuję, myślę więc, że to będzie mój plan B i w trakcie dwuletniego stażu na Technika farmacji zrobię jeszcze ten kierunek. A za kilka lat może bibliotekarstwo dla swojej własnej przyjemności i oderwania się od codzienności? ;-) Najważniejszy jest plan, kiedy masz się czego trzymać jest o wiele łatwiej iść do przodu. Strasznie współczuję Ci dylematu, bo wiem jak taka sytuacja może być dołująca. I te ciągłe pytania o plany na przyszłość- mnie osobiście doprowadzały do szału. Na razie skup się na tym co przed tobą czyli na maturze. Odrzuć inne przykre myśli. Nie szukaj na siłę, raczej odkrywaj wszystko spontanicznie. Uwierz mi kiedy trafisz na TO COŚ na pewno będziesz wiedziała. Tak po prostu :-)

      Trzymaj się kochana :-*

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.