26 czerwca 2015

Przedurodzinowy konkurs! [zakończony]

Banner konkursowy


Kochani, już niedługo, bo 25 lipca, Kraina Absurdu będzie obchodziła swoją czwartą rocznicę istnienia. Cztery lata do dużo i mało jednocześnie. Dużo, bo mam wrażenie, że prowadzę tego bloga od zawsze (z dłuższymi i krótszymi przerwami), a mało, bo ciągle chcę więcej!
Nie obchodziłam dotychczas żadnych urodzin bloga, ale postanowiłam to zmienić i przy okazji kogoś uszczęśliwić.

Dlatego przygotowałam dla Was malutki konkurs z malutką, ale jakże milutką nagrodą. Ponieważ to pierwszy konkurs, który organizuję, liczę na aktywny udział, a być może nie będzie ostatni J

Nagrodą w konkursie jest nowiutki egzemplarz
 „Love story” Jennifer Echols.


Kilka słów o książce:

Erin wie, że szczęśliwe zakończenia częściej zdarzają się w książkach niż w życiu. I właśnie dlatego chce zostać pisarką, najlepiej autorką romansów historycznych, w których on i ona, za nic mając konwenanse, pokonują wiele przeszkód, by wreszcie paść sobie w ramiona. Koniec. Kropka.
By zrealizować to marzenie, Erin jest gotowa na śmierć pokłócić się z babką i z pustym portfelem szturmować Nowy Jork. Ma nadzieję, że kurs pisarstwa pozwoli jej zapomnieć o tragicznych wydarzeniach z przeszłości oraz o Hunterze - niegdyś przyjacielu, później śmiertelnym wrogu. Szalenie przystojnym, bardzo inteligentnym i obrzydliwie seksownym wrogu...
Wzorując na Hunterze bohatera swego opowiadania, Erin nie przypuszcza, że chłopak kiedykolwiek je przeczyta. Jednak niespodziewanie Hunter dołącza do uczestników kursu... Ups! Chłopak nie tylko bezbłędnie rozpoznaje siebie w postaci chłopca stajennego, ale postanawia odpłacić Erin pięknym za nadobne.
Z każdymi kolejnymi zajęciami grupa bawi się coraz lepiej, czego nie można powiedzieć o Erin.



Zadanie konkursowe:
Chciałabym, żebyście stworzyli własną „love story”, ale w formie opisu jaki można znaleźć na rewersie okładki. Nie wdawajcie się zbytnio w szczegóły i nie rozpisujcie za mocno. Wystarczy kilka zdań, pytań retorycznych, lub maleńki fragmencik wymyślonej przez was historii. Poczytajcie opisy ulubionych romansów i stwórzcie własny dla nieistniejącej powieści. Wygrywa opis, który najbardziej mnie zaintryguje i sprawi, że natychmiast będę chciała sięgnąć po wymyślony przez Was romans.
Pamiętajcie, liczy się pomysł!



Wyniki zostaną ogłoszone 25 lipca, w dzień urodzin bloga.

Wzór zgłoszenia:
BIORĘ UDZIAŁ (bym mogła szybko zweryfikować, 
które komentarze brać pod uwagę)
E-mail:
Odpowiedź:
+ podpis jeśli piszecie z anonimowego konta


Nie musicie być obserwatorami bloga, ani umieszczać nigdzie informacji o konkursie, ale będzie mi bardzo miło jeśli to uczynicie.


Życzę miłej zabawy
 i czekam z niecierpliwością na Wasze odpowiedzi!



        Regulamin konkursu:
1.        Organizatorem konkursu jest, Patka, autorka bloga beauty-little-moment.blogspot.com
2.        Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz książki Jennifer Echols „Love strory”
3.        Fundatorem nagrody jest autorka bloga.
4.        Konkurs trwa od 26 czerwca do 20 lipca 2015 r
5.        Wyniki zostaną ogłoszone 25 lipca.
6.        Zwycięzcą zostanie autor najciekawszej odpowiedzi na pytanie konkursowe.
7.        Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej drogą mailową.
8.        Dane do wysyłki należy podać w ciągu tygodnia od ogłoszenia wyników. W przeciwnym razie nagroda przepada na rzecz innej osoby.
9.        Nie wysyłam nagród za granicę.




50 komentarzy:

  1. Ooooj, zdecydowanie tu wrócę. :D Tylko pozwól, że mój umysł przestawi się na poziom "wakacje-rozpoczęte", a natychmiast coś mi wpadnie do głowy, zawsze tak jest. :D
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam więc z niecierpliwością;-) i życzę weny ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Książka cudna, więc warto o nią powalczyć. Życęe powodzenia wszystkim uczestnikom konkursu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby było ich jak najwięcej;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. BIORĘ UDZIAŁ
    E-mail: aleksandra89012@gmail.com

    Czy można wybaczyć osobie, która cie zawiodła?
    Czy warto zaryzykować i odkryć tajemnicę?
    Aimee nie może zapomnieć o złotowłosym chłopcu, który zranił jej serce. Osiem lat temu jej życie legło z gruzach. Okazało się, że osoba, którą tak bardzo kochała nie traktuje jej poważnie. Jordan Gates był całym jej światem. Niestety ona nie była jego.
    Kiedy Aimee postanawia ułożyć swoje życie na nowo, dostaje wiadomość. Jordan trafił na OIOM. Okazuje się, że ma nowotwór i prawdopodobnie nie przeżyje. Aimee postanawia pojechać do szpitala i pożegnać się z Jordanem. Na miejscu okazuje się, że ich miłość nadal nie wygasła. Czy Aimee odkryje jaki był prawdziwy powód rozstania sprzed ośmiu lat? Czy zdoła wybaczyć Jordanowi?
    Czy miłość pokona śmierć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Och zapomniałam, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ;)

      Usuń
  4. Sto lat! :)
    BIORĘ UDZIAŁ
    E-mail: agatajedynamla@gmail.com
    Odpowiedź: Pani Lecter
    obserwuję

    ''Żyj. Żyj. Żyj. Umieraj dla mnie. Żyj. Umierać. Żyć. Nienawidzę Cię. Ona. Ja. Bóg. Pierdolić ją. Pierdolić Boga. My. Gdzie jesteś? Umieraj. Żyj ze mną. Nie uciekaj. Wróć. Biegnij. Nie odwracaj się. Żyj. Umieraj.
    Nie znikaj.''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Gratuluję czterech lat prowadzenia bloga! Wbrew pozorom to bardzo długo i na pewno pisanie przez ten czas wymagało dużo pracy i wytrwałości. Tym bardziej gratuluję i życzę kolejnych lat radosnego blogowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję bardzo :-* Faktycznie, blog wymaga wiele wysiłku ale daje równie dużo radości;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award ;) http://gabxreadsbooks.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację. W zabawie brałam już udział :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Gratuluję 4 lat blogowania ! :) Życzę powodzenia osobom biorącym udział w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. BIORĘ UDZIAŁ
    E-mail: klaudiaw41@wp.pl
    Odpowiedź:
    Dla Oliwii miały to być pierwsze samodzielne wakacje nad morzem, jak i również szansa na zapomnienie o byłym chłopaku. Niespodziewanie poznaje tam Marcina, przystojnego i bardzo tajemniczego chłopaka, który zdaje się nie przejmować tym, co ludzie pomyślą. Ta dwójka jest ze sobą coraz bliżej, ale Marcin ma przed nią tajemnicę, która może nieodwracalnie przerwać to, co się między nimi zrodziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Gratuluję wytrwałości ! :D :)
    Biorę udział !
    E-mail: estera.miod@onet.pl
    Odpowiedź:

    W pięćsetną rocznicę Obwieszczenia zła na świecie powstańcy wszczynają bunt, a Amelia jako typowa buntowniczka również bierze w nim udział. Niestety, nie wychodzi jej to na dobre, gdyż wylądowuje jedną nogą w grobie. Gdy akceptuje swoją śmierć, z opresji ratuje ją młody mężczyzna o stalowych, zimnych oczach.
    Kiedy Rafael dowiaduje się, że jego ukochana prawie zginęła, poprzysięga sobie chronić ją do ostatniej kropli swojej krwi, lecz nie jest to łatwe, ponieważ musi konkurować z Leonardem , który również stara się o względy Ami. Walka staje się zacięta. Ale co się wydarzy, gdy do tego pojedynku dołączy nieznajomy o pięknych oczach. Jak Amelia poradzi sobie z trzema adoratorami? Kto ostatecznie podbije jej serce i czyje uczucie odwzajemni dziewczyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. BIORĘ UDZIAŁ Patrycja Waniek
    E-mail: patrycja.dorotka@gmail.com
    Odpowiedź: Moim zdanie wydawnictwa w zbyt małym stopniu stawiają na poezję, a przecież jest to język miłości. Sądzę, że czytelników zachęciłby taki opis historii:

    Wiatr rozwiewa jej długie włosy
    o kolorze niczym zbożowe kłosy.
    Odwraca się słysząc JEGO wołanie,
    jego, którego zwykła zwać kochanie.
    Ona teraz jednak z łzami się odwraca,
    on jeszcze mocniej się w żalu zatraca.
    Żałuję, złorzeczy swojej głupocie,
    -To nic nie zmieni - tako rzecze kocie.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. BIORĘ UDZIAŁ
    E-mail: anna.drzyzga1@gmail.com
    Baner:http://pizama-w-koty.blogspot.com/p/blog-page_1.html
    Odpowiedź:

    - Kochasz ją?
    - Nie...
    - Chcesz ją pokochać?
    - Tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Zapomniałam pogratulować czterech latek blogowania :)
      P.P.S. Twój blog ma urodzinki w tym samym dniu, co ja :) JEJ!!!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. BIORĘ UDZIAŁ
    E-mail: justy133@interia.eu
    Odpowiedź:
    Jedno spojrzenie i myśli Leo skupiły się na nieznajomej ,niebieskookiej dziewczynie .Widział ją codziennie rano w autobusie, ale nie potrafił zdecydować się na nic więcej poza obserwacją. Intrygowała go ,zawsze zamyślona wpatrywała się w okno. Miała różowe pasemko na włosach ,które zawsze opadało jej na twarz. Najbardziej dziwiło go to ,że ma wielką ochotę ,aby odgarnąć jej te niesforne włosy za ucho. Nigdy nie zwróciła na niego uwagi ,aż do dzisiaj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Zgłaszam się
    secondlifebooks6@gmail.com
    Odpowiedź:
    Annie za swoją czarną przeszłość winiła rodziców. Lecz kiedy poznała Lucasa, nowego chłopaka w klasie, zaczęła nabierać wątpliwości. Jak chłopak który nagle trafił do jej życia mógł tyle wiedzieć? Są dwie możliwości albo jest jej wrogiem albo przyjacielem. Annie nie chciała przyjaciół, lecz Lucas miał coś w sobie, seksowne spojrzenie, silne ramiona, a co najważniejsze rozumiał ją jak nikt. Ich więź była coraz silniejsza, lecz chłopak nie chciał ujawnić prawdy, która zmieni jej życie na zawsze. Annie dostała ultimatum, wydać Lucasa i poznać prawdę, lub żyć w niewiedzy. Co wybierze, miłość do Lucasa, czy prawdę o tym co ją spotkało? Czy miłość jest silniejsza, od poznania tajemnicy która nie pozwoliła jej normalnie żyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. BIORĘ UDZIAŁ.
    E-mail: patrycjaliskiewicz@interia.pl
    Odpowiedź:

    Bransoletka.
    Czytana przez nią wielokrotnie książka "Buszujący w zbożu".
    I list pożegnalny.
    Tylko to zostało Jake'owi po Izabelle, jego największej miłości. Popełniła samobójstwo prawie rok temu. Dlaczego to zrobiła? Nikt nie wiedział. Przecież pochodziła z dobrego domu, dobrze się uczyła, miała chłopaka... Kiedy Izabelle odwiedza Jake'a we śnie i prosi go o rozwiązanie zagadki jej śmierci, dziewiętnastolatek ma mętlik w głowie: nie wie, czy to był tylko koszmar, czy traci zdrowy rozsądek. A może Izabelle naprawdę potrzebuje jego pomocy? Jednak gdy Izabelle pojawia się znowu, tym razem na jednych z zajęć uniwersyteckich, Jake podejmuje decyzję. Decyzję, która po raz kolejny każe mu się zmierzyć z jej śmiercią.
    Czy Jake odkryje, jaką tajemnicę skrywała jego ukochana? I czy pomoże jej odnaleźć wieczny spokój?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Zgłaszam się!
    E-mail: powerless251298@wp.pl
    Baner: https://plus.google.com/116464160670968465442/posts/9Rw8FtcKw2m
    Odpowiedź:
    Sophia, niezależna malarka i on- Mark- oficer kawalerii. Spotykają się przypadkiem. On bardzo podziwia jej obrazy. Ona jest zachwycona jego żołnierskim talentem. Ani Sobhia, ani Mark nie pragną miłości, świadomi, ile niesie ze sobą cierpień. Czy oboje zrozumieją, że myśląc w ten sposób popełniają błąd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Zgłaszam się.
    Obserwuje jako: Cookie Art
    email: Coookkiee@gmail.com
    Baner: szkicownikcookie.blogspot.com

    Czy zdarzyło Ci się kiedyś usłyszeć o niewiarygodnej miłości? Spójrz dookoła. Widzisz wiele par na ulicy, w parku, w supermarkecie, ale czy zastanawiałaś się kiedyś co by było, gdyby jedno z nich nie było człowiekiem?
    Katarina to dziewczyna mieszkająca na obrzeżach, dobra, pracowita, ale pewnego dnia, jej życie uległo zmianie. Podczas pracy w ogrodzie natknęła się na krew, poszła jej śladem. W krzakach leżał anioł....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Biorę udział!
    Obserwuję jako: Anastazja B.
    email: anastazja166@gmail.com
    Odpowiedź:
    "Ona dała mi wytchnienie...
    Tylko z nią mogłem przejść na inną stronę.
    Ten ból, wszystko co przeszedłem...
    Boże, powiedz mi, jak długo jeszcze wytrzymam?
    Proszę, dajcie mi siłę, błagam...
    A jak nie przeżyję, powiedźcie jej, że mogła
    Mogła mnie uratować, pochłonąć sobą
    Sprawić, że będę inny
    Że przejdę na inną stronę
    Tą lepszą
    Jak długo jeszcze wytrzymam, bez jej uśmiechu?
    Jej głos, jej głos sprawiał, że czułem życie
    A teraz? Nie wiem, nie wiem...jak długo wytrzymam
    Nie zasługuję na nią, wiem, Boże wiem! Ale dajcie mi jeszcze szansę!
    Cholera jasna...Nie dam rady... "
    I gratuluję :) 4 lata to niezły wynik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Zgłaszam się :)
    bookowa.al@wp.pl

    „8.Zostać zatrzymanym w szkolnej kozie za zniszczenie mienia szkoły.
    15. Zawrzeć umowę, której się pożałuje.
    20. Mówić „tak” przez cały dzień
    27. Zaśpiewać piosenkę Scottowi przed audytorium.
    30. Zatańczyć w deszczu.
    42. Pójść na imprezę szkolną.
    43. Zrobić kawał szkolnemu delikwentowi.
    Parsknął.
    -Naprawdę masz zamiar to zrobić?
    -A co? Coś ci się nie podoba? – chciałam wyrwać mu kartkę, ale szybko się odsunął. Uśmiechnął się szeroko i byłam niemal pewna, że gdybym nie siedziała na krześle, miałabym bliskie spotkanie z podłogą. O tak, Kyle Ross potrafił zawrócić w głowie.
    - Skądże, wręcz przeciwnie. Mam zamiar ci pomóc. – Rozłożył nonszalancko ręce na oparciu, i przykleił wredny uśmieszek. Jak ja bym chciała go zetrzeć z tej ślicznej twarzyczki. W jego oczach coś błysnęło, niestety było to tak szybkie, że nie potrafiłam tego sprecyzować.
    Kyle Ross chce mi pomóc? Pomóc?! To się dobrze nie skończy.
    -A co ty będziesz z tego miał? – bo z pewnością nie robił tego bezinteresownie.
    - Przestaniesz mnie sprawdzać dla Andersona. Niech się zacznie martwić o innych uczniów. Mam już powyżej uszu tych wszystkich dzieciaków z cholernego koła pomocy , którzy myślą, że mi pomogą, chodząc za mną jak cień. – Poruszył się na siedzeniu i wbił we mnie spojrzenie błękitnych oczu. On wiedział. Wiedział, że nauczyciel kazał mi go obserwować. – To jest mój ostatni rok i chcę go przeżyć bez dodatkowego ogona w twojej postaci, zrozumiano? Poza tym odhaczysz kolejny punkt na swojej liście.
    -Jaki punkt? – spytałam głupio.
    -15. Zawrzeć umowę, której się pożałuje.- zacytował - Pozostanie ci tylko 42 punkty, a z moim wsparciem zdążysz to zrobić przed zakończeniem szkoły. Umowa stoi? – wyciągnął rękę w moją stronę. Po chwili uścisnęłam ją mocno.
    Miałam dziwne wrażenie, że właśnie podpisałam pakt z diabłem. "

    I gratuluję tylu lat. Życzę jeszcze dwa razy tyle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Biorę udział :)
    e-mail: gabolek000@o2.pl
    Odpowiedź:

    Kiedyś w szkole zapytano mnie, co rozumiem przez słowo „życie”.
    Wtedy, jako jeszcze mała dziewczynka, odpowiedziałam wesoło z wielkim uśmiechem na ustach: „Życie to stan umysłu, proszę pani”.
    „Ale co przez to rozumiesz, maleńka?” – dopytała nauczycielka.
    Zawahałam się na moment, ale zaraz potem odparłam: „Nie każdy może żyć bez ograniczeń. Są osoby zdrowe i chore. Ja jestem chora, proszę pani, i wiem, że moje życie nigdy nie będzie tak pełne i radosne, jak innych dzieci. Psze pani, a czy sądzi pani, że kiedyś znajdce swoje miejsce i ktoś mnie pokocha?”
    Nauczycielka zrobiła zdziwioną minę. „Oczywiście, że znajdziesz, maleńka. A dlaczego sądzisz, że nikt cię nie pokocha?”
    „Bo jeżdżę na wózku, proszę pani. A nikt nie chce kaleki.”
    Ostatnie wypowiedziane przeze mnie zdanie zawisło w powietrzu i spokojnie wisiało sobie nade mną aż do dziś. Każdy ciągle mi dokuczał, śmiał się ze mnie i unikał jak ognia. Nigdy nie miałam przyjaciół, a co dopiero chłopaka. Od zawsze byłam samotna i w pewnym momencie przyzwyczaiłam się do tego. Nie ufam ludziom, bo wiem, jak mogą być podli.
    To wszystko jednak się zmieniło, kiedy wpadłam na Jaspera. On jest inny niż reszta. Nie traktuje mnie tak, jak wszyscy. Jest wyrozumiały i miły, a przy tym taki ciepły. Ciekawe, czy jego intencje są prawdziwe, czy może chce mnie tylko skrzywdzić? Chciałabym zaryzykować i się dowiedzieć, ale nie wiem czy potrafię. Boję się go stracić, ale bardzo mnie boli, kiedy muszę usilnie go ignorować. Wiem, że on chce ode mnie czegoś więcej, ale czy dam radę? Czy to nie jest złe? Przecież nikt nie pokochałby kaleki.

    A przynajmniej tak się jej wydawało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  20. Biorę udział :)
    e-mail: k.mac-dolek@o2.pl
    Odpowiedź:

    Emma: niegrzesząca urodą okularnica, niepoprawna marzycielka, dziewczyna z prowincji, której jedynym zajęciem jest praca na farmie ojca. Wielbicielka bajek i baśni braci Grimm, jak mówi o sobie - Kopciuszek.
    I tak jak Kopciuszek... marzy, by spotkać własnego księcia.
    Ale...co się stanie, gdy Kopciuszek z brzydkiego kaczątka zmieni się w pięknego łabędzia?
    Czy na jej drodze stanie siedmiu krasnoludków?
    Czy znienawidzi los za to, jaką bajkę dla niej napisze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Biorę udział!
    e-mail: aleksandra.g17@interia.pl

    Laura wiedziała, że już dłużej nie da rady skrywać swoich uczuć. Postanowiła, że w końcu odwiedzi Marka i powie mu, co do niego czuje. Ta przyjaźń trwała już zbyt długo.
    Lecz w drodze do jego mieszkania była światkiem wypadku. Młody chłopak został potrącony przez samochód. Samochód Marka...
    Dziewczyna wzywa pogotowie. Jeszcze tego samego dnia odwiedza w szpitalu nieznajomego. Gabriel - bo tak nazywa się poszkodowany, nadal nie odzyskał przytomności. Jednak Laura czuje, że powinna przy nim czuwać.
    Wieczorem jedzie do Marka, by wyjaśnić to, co widziała. Zapomina, że jeszcze rano chciała wyznać mu miłość. Teraz jest na niego wściekła, nie rozumie, jak mógł uciec z miejsca wypadku. Nie chce go wydać, uważa jedynie, że należą jej się wyjaśnienia. Marek jednak zaprzecza, tłumacząc, że nie wychodził tego dnia z domu.
    Każdego kolejnego dnia dziewczyna czuwa przy szpitalnym łóżku, czekając aż Gabriel się obudzi. Czas ten spędza przeglądając terminarz chłopaka. Dowie się z niego czegoś nie tylko o nim, lecz także o Marku i… o sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Ok! Jestem. Miałam parę pomysłów, ale koniec końców, postanowiłam dać ten. :)
    poczta-sherry@wp.pl

    Simon Beckett zerwał ze mną trzykrotnie.
    Pierwszy raz, kiedy mieliśmy po sześć lat. Pocałował mnie, ku zachwytowi naszych mam i choć byłam obrzydzona, nie chciałam sprawiać mu przykrości, więc zgodziłam się wziąć z nim ślub w piaskownicy. Wszystko było w porządku do czasu gdy przyszli jego koledzy, a ja chciałam się bawić z nimi. Najwyraźniej nie byłam mile widziana w męskim towarzystwie, bo Simon kazał mi iść bawić się lalkami, mówiąc przy okazji, że znudził się naszym związkiem i już mnie nie potrzebuje.
    Jakoś to przeżyłam - nie obyło się bez łez co prawda, ale mama kupiła mi lody truskawkowe więc znalazłam sobie powód do dalszego życia.
    Drugi raz, Beckett zerwał ze mną, jeszcze w podstawówce, po dwóch lekcjach trwania naszego związku. Akurat mieliśmy zajęcia z plastyki i pamiętam, że obraził się na mnie, kiedy wzięłam bez pytania, jego kredki. Stwierdził, że nie mam prawa do nie-swoich przyborów szkolnych, po czym uznał, że do siebie nie pasujemy.
    Również i to przeżyłam, ponownie pocieszając się lodami.
    Trzeci raz, nastąpił kiedy byliśmy w szkole średniej. To było, jak możecie się domyślić - coś poważniejszego niż szczenięce zauroczenie. Byliśmy ze sobą trzy lata, dopóki nie wyszło na jaw, że on dostał stypendium na uniwerku sportowym, a mój wymarzony college, znajdował się w innym Stanie, niż jego. Stwierdził, że skoro nie możemy się dogadać w takiej sprawie, nie ma sensu kontynuować naszego związku, bo nie przetrwa próby czasu. Tydzień po skończeniu szkoły, wyszło na jaw, że jeszcze gdy byliśmy razem, sypiał z moją przyjaciółką.
    Złamał mi serce. Byłam wściekła, dotknięta do żywego, ale mimo wszystko, nie mogłam go znienawidzić. I wciąż nie odkryłam dlaczego.
    Wiem tylko, że muszę to szybko rozgryźć, bo po dwóch latach, dowiedziałam się, że Simon nabawił się kontuzji, która sprawiła, że był zmuszony zmienić uniwersytet. I przypadkiem, wylądował na moim.
    I znów tu jest, wprowadza chaos w moim życiu, najpiękniejszym uśmiechem na świecie, oczami, w których mogłabym zatonąć. Ale wiem, że nie mogę. Wiem, że tym razem, muszę być silna. Bo moje serce nie zniesie czwartego zerwania. Nie od gościa, w którym byłam zakochana chyba od zawsze.
    Mam nowego chłopaka. Mam przyjaciółkę, która nie przespałaby się z moim chłopakiem. Mam swoje szczęśliwe zakończenie.
    Dlaczego więc Simon, tak usilnie próbuje je zniszczyć?


    PS. Lubię pojawiać się w ostatniej chwili, wybacz zwlekanie, ale zastanawiałam się którą historię ci przedstawić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już myślałam że nie zdążysz;-) Dzięki za zgłoszenie;-)

      Usuń
    2. Świetne opowiadanie by z tego wyszło, jeśli nie cała książka. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. W dodatku bardzo w stylu Jennifer Echols ;-)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.