15 maja 2015

„W cieniu”- A.S.A Harrison

Wydawnictwo Znak/ 347 str./ 36,90 zł/ 2015 r.


Tajemnice przeszłości, nieosiągalna fortuna
i zbrodnia doskonała

Jodi i Todd tworzyli szczęśliwą parę przez ponad dwadzieścia lat. Choć nigdy nie powiedzieli sakramentalnego „tak”, ani nie zdecydowali się na potomstwo, ich życie układało się lepiej niż w niejednym małżeństwie. Mimo, że Todd nie stroni od przelotnych romansów, Jodi zdaje się to nie przeszkadzać, a codzienna rutyna okazuje się balsamem dla ich związku.

Wszystko zmienia się kiedy Todd wdaje się w romans z o wiele młodszą od siebie Natashą. Pełna świeżości i nieodpartego wdzięku, dziewczyna ponad wszystko pragnie tego czego Jodi nigdy nie chciała mu dać: ślubu a przede wszystkim dzieci. Kiedy więc Natasha zachodzi w ciążę prawdziwie słuszne wydaje się  tylko jedno wyjście: Todd musi zostawić Jodi i zaopiekować się nową rodziną. Jednak, choć mężczyzna nie może narzekać na brak środków do życia, nie stać go, by na dłuższą metę utrzymywać obydwie przyzwyczajone do luksusu kobiety. Postanawia więc odciąć całkowicie byłą partnerkę od swojego majątku, korzystając z faktu, że prawnie się jej on nie należy. Nie będąc oficjalnie żoną Todda, Jodi zostaje z niczym. Sama nie zarabia wiele traktując swój zawód psychologa, bardziej jak hobby niż pracę. Widmo pozostania bez grosza przy duszy pozbawia ją skrupułów. Kobieta nie cofnie się przed niczym by testament Todda, jej ostatnia deska ratunku, pozostał bez zmian. Choćby wymagało to od niej najbardziej radykalnych środków…


Książka utrzymana jest w narracji trzecioosobowej, skupiającej się naprzemiennie na Toddzie i Jodi. Ukazuje to bardzo dobitnie różnice między bohaterami i odmienności w charakterach i w ich sposobie postrzegania tych samych sytuacji. Pierwszą połowę książki charakteryzują dosyć długie rozdziały, przesadna szczegółowość i brak akcji. Przebrnięcie przez nią jest więc zadaniem dla ambitnych czytelników, którym nie straszna nostalgia i akcja składająca się niemal wyłącznie z przemyśleń. Początki z lekturą do lekkich nie należą, bo również sama książka wcale lekka nie jest. Wręcz przeciwnie. Choć z biegiem kartek rozdziały stają się krótsze i skupiają się głównie na intrygujących faktach z przeszłości bohaterów, a nie na zbędnych szczegółach ich dnia codziennego, nie zmienia to faktu, że powieść nie spodoba się wszystkim. Bo choć część czytelników niewątpliwie będzie zahipnotyzowana, innym książka może wydać się okropnie nudna.

Największym plusem, w moim odczuciu, była nie sama historia (dosyć klasyczna, przyznajmy), ale szeroko rozbudowany aspekt psychologiczny. Akcji w powieści nie uświadczymy prawie w ogóle, jednak wątki skupiające się na ludzkiej psychice i życiu wewnętrznym, są zbudowane po mistrzowsku. Bardzo podobało mi się podniesienie wagi przeszłości w odniesieniu do aktualnych wydarzeń. Liczne retrospekcje stopniowo rozjaśniają czytelnikowi motywy zachowań bohaterów i choć ich nie usprawiedliwiają, rzucają zupełnie nowe światło na całą historię.

Uczynienie z głównej bohaterki psychologa nie było przypadkowym działaniem. Był to punkt wyjściowy dla wszystkich rozważań i konkluzji, ale także doskonałe źródło ciekawostek dla pasjonatów tej dziedziny nauki. Ponieważ ja zaliczam się właśnie do tej grupy, byłam naprawdę usatysfakcjonowana, jednak zdaję sobie sprawę, że psychologiczne niuanse nie na wszystkich zrobią jednakowe wrażenie. Rozczarowujące okazało się jednak zakończenie, które nie przyniosło ze sobą wszystkich odpowiedzi, a zostawiło z niedosytem i jeszcze większą ilością pytań. Ale kto wie, może właśnie taki był pierwotny zamysł?

O CZYM?   „W cieniu” to historia rozpadu wieloletniego związku, jego konsekwencji, ale także opowieść o ukrytych żądzach, tłumionych wspomnieniach i braku skrupułów w obliczu starty tego, na czym zależy nam najbardziej. To szczegółowy opis przeżyć wewnętrznych i bogate studium psychologiczne ukazujące bez oceniania obie strony konfliktu. Oceniłabym książkę jako dobrą, choć trudną i bardzo wymagającą, a poleciłabym ją raczej wytrwałym i szukającym głębszych refleksji czytelnikom. Wam pozostawiam więc wybór, czy chcecie się z nią zmierzyć czy nie.

Ocena:

6/10

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak. Dziękuję!


22 komentarze:

  1. Och, uwielbiam psychologię! Ba, nawet ostatnio różne rzeczy mi na myśl przychodzą, gdy myślę o studiach, ale na razie porzucę ten temat bo wszystko się pewnie przez ten rok jeszcze może zmienić. :) W każdym razie, wspominałam ci o serialu 'Criminal Minds', którego kocham. To ten, z cytatami. W każdym razie, opowiada on właśnie o Zespole Analiz Behawioralnych, czyli zachowań. I tutaj jest nacisk przede wszystkim na psychologię, na to co sprawia, że ludzkie odruchy są takie, a nie inne. I to też jest kolejny czynnik, dla którego jestem totalnie uzależniona od CM. :)
    Odnośnie książki - poznałabym ją dla tego psychologicznego aspektu, ale obawiam się, że nie będę mieć tej okazji. Sama nie zaryzykuję zdobycia, a z tego co się orientuję to w mojej bibliotece tej pozycji n ie ma. ;( Ale kto wie, jeśli kiedyś przytrafi się okazja, skorzystam. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza drobnymi wyjątkami fabuła książki nie zrobiła na mnie większego wrażenia, ale sam wątek psychologiczny jest niesamowity i choćby dla niego warto poznać tą pozycję;-) Mam więc nadzieję że kiedyś na nią trafisz;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Słyszałam już wcześniej o tym autorze, ale jakoś nie ciągnie mnie na razie do jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dosyć specyficzna i trudna historia więc nie mam Ci tego za złe :-P
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. Słyszałam wiele o autorze - czy ta autorka zmarła niedługo po lub niedługo przed wydaniem książki? Może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tego akurat nie słyszałam. Zaintrygowałaś mnie, będę musiała poszukać informacji na ten temat;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. Okropnie drastyczna ta opowieść - mężczyźni , ale i kobietom też nic nie brakuje - potrafią byś wredni. Treść książki mnie zaciekawiła, choć nie lubię trzecioosobowej narracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację jest bardzo drastycznie i to pod różnymi względami, ale mimo wszystko bardzo dobrze mi się tą książkę czytało :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jeśli interesujesz się psychologią, myślę że warto ;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Zapiszę sobie tytuł na później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko zachęcam;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Z miłą chęcią zapoznałabym się z tą książką. Dodaję ją na lubimy czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że się nie rozczarujesz ;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  8. Coraz bardziej rozważam psychologię jako kierunek studiów, więc chyba skuszę się na tę książkę - ostatnio moje zainteresowanie takimi wątkami wzrasta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowałam się w pierwszej kolejności na studium farmaceutyczne (żeby mieć pracę) a dopiero później planuję studia już bardziej dla samej siebie i bardzo poważnie zastanawiam się nad psychologia;-) a wątki psychologiczne w książce to sama przyjemność ;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  9. Mam, mam, mam. I zostawiam na wakacje. mam nadzieję, ze to dobra decyzja :D

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuje jakiś pochmurny i deszczowy dzień, zdecydowanie lepiej wczujesz się w klimat powieści;-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  10. o tak! tak bardzo chcę ją przeczytać i cały czas zastanawiam się skąd bierze się zachwyt innych cztelników (choć z Tobą tak nie było).
    mam nadzieję, że lektura mnie nie zawiedzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwytu może nie wzbudziła ale i tak uważam że to naprawdę dobra i przemyślana opowieść :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Wspominam ją źle - skrzywdzenie przez wydawnictwo przyporządkowaniem do gatunku, którego niestety książka nie reprezentuje zrobiło swoje. Raczej ją odradzam niż polecam, choć książka wcale zła nie była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego powodu także obniżyłam ocenę. Niestety thrillera tu nie ma ani trochę...
      Pozdrawiam!

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.