25 listopada 2013

„Wszechświaty”- Leonardo Patrignani


„W jakiejś części twojego świata…”

Zapewne większość z Was zastanawiała się kiedyś czy jesteśmy we wszechświecie zupełnie sami? A może nasz wszechświat wcale nie jest jedynym i ktoś, gdzieś w innej czasoprzestrzeni zadaje sobie dokładnie to samo pytanie?

Alex i Jenny spotkali się już wiele razy, nigdy jednak się nie widzieli. Jak to możliwe? Cienka nić, która powstała znikąd łączy ich umysły w jedynym i niepowtarzalnym związku. Podczas utraty świadomości, nastolatkowie tkwią w dziwnym stanie zawieszenia, gdzie przez krótką chwilę mogą się komunikować. Oboje nie mają pewności czy ta druga osoba istnieje naprawdę, czy jest tylko wytworem wyobraźni i choć nie wiedzą gdzie kończy się cienka granica między jawą a snem, postanawiają zaryzykować i odnaleźć się w realnym świecie.

Ryzykując wiele Alex przemierza pół świata by spotkać dziewczynę, która do tej pory istniała tylko w jego umyśle. I gdy wreszcie są w tym samym miejscu i tym samym czasie, pełni obaw i wątpliwości, nagle wszystkie ich złudzenia rozsypują się jak domek z kart. Choć powinni stać obok siebie, tak naprawdę znajdują się bardzo daleko. W zupełnie różnych wymiarach.

„-Alex, dlaczego nie przyszedłeś? Proszę cię, nie mów mi, że nie istniejesz.
- Jenny, jestem na molo. Jestem tutaj!
- Ja także, dokładnie tam, gdzie ty mówisz, że jesteś.”

Początkowo można ulec złudnemu wrażeniu, że książka będzie głównie i przede wszystkim historią miłosną. On żyje w jej umyśle. Ona jest jego bratnią duszą, choć nigdy się nie spotkali. Pokonują bariery czasu i przestrzeni, tylko po to by w końcu poczuć naprawdę swoją obecność. Tchnie romantyzmem. Nie jest to jednak do końca zgodne z prawdą. Uczucie, które połączyło Jenny i Alexa jest tak naprawdę kluczem, który ma otworzyć drzwi do czegoś innego, o wiele większego, potężniejszego i bardziej groźnego. Tylko, co to jest?

Autor miał bez wątpienia bardzo oryginalny pomysł na fabułę, podczas czytania nie można się jednak pozbyć wrażenia, że zmarnował znaczną część z ogromnego potencjału książki. Choć wszystko tchnie świeżością i intryguje, czuć, że coś jest nie tak. Jakby został pominięty pewien bardzo istotny fragment konieczny do zrozumienia w pełni powieści. Można też dostrzec w tekście lekkie odniesienia do innych dzieł, czy jak kto woli „inspiracje”. Była tu szczypta „Zaklętychw czasie”, odrobina „Domu nadjeziorem” (nawet imię bohatera się zgadza), a nawet nikły cień „Przeczucia”.

Mimo to książka od początku zarzuca na czytelnika swe sidła i nie pozwala na oderwanie się od niej nawet na chwilę. Tajemnice się piętrzą, wątpliwości narastają, a czas topnieje. Na bohaterów czeka zagadka, której nie rozumieją i katastrofa, która niczego nie oszczędzi. Czy zrozumieją swoje przeznaczenie zanim wszystko będzie stracone?

O wydaniu słów kilka. To, co rzuca się w oczy na początku, to piękna, hipnotyzująca okładka, która idealnie oddaje wymowę utworu. Okładka zawiera także obwolutę, nie znajdziemy jednak pod nią postaci wpatrzonej w rozświetlony horyzont. Myślę, że przesłanie jest bardzo wymowne i idealnie nawiązuje do teorii wieloświatów. Szkoda tylko, że pod obwolutą nie znajdziemy także tytułu powieści, co od początku wydało mi się trochę dziwne… Charakterystyczne są też grube, niemal kartonowe kartki, które zaledwie 268 stronnicowej książeczce nadają objętości konkretnego tomiszcza o równie potężnej cenie. Prezentuje się cudownie, jednak grube strony w połączeniu z miękkim grzbietem sprawiają, ze bardzo łatwo „skręcić książce kark”, co niestety ja nieopatrznie zrobiłam.

O CZYM? Historia przecząca prawom fizyki i poddająca pod wątpliwość cały nasz świat. Cienka i niepozorna, choć bardzo intrygująca i stawiająca przed czytelnikiem cale morze teorii i jedno podstawowe pytanie: co by było gdyby? Autor w idealnych proporcjach łączy opowieść o miłości, szukaniu bratniej duszy, próbie zrozumienia swojego przeznaczenia z niebanalną teorią światów równoległych. Choć przyznam szczerze, że na koniec trochę się w tych wszystkich wieloświatach pogubiłam i nie znalazłam odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań (wręcz przeciwnie, dostałam ich jeszcze więcej!), to historia Jenny i Alexa pochłonęła mnie bez reszty i kazała się zastanowić, co teraz robi Patka w wymiarze alternatywnym? ;)

Ocena:
7/10

Za możliwość odbycia fascynującej podróży po wymiarach alternatywnych, dziękuję serdecznie

Wydawnictwu Dreams.



28 komentarzy:

  1. Bardzo dużo słyszałam o książce - i wydaje się być naprawdę ciekawa (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest! :) Naprawdę warto sięgnąć i samemu się przekonać ;)

      Usuń
  2. Mam wielką ochotę przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas najwyższy :) Napisz list do Mikołaja :P

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Teraz czekamy na tom drugi! ;) Mam nadzieję, że dostanę w nim odpowiedzi na te wszystkie pytania:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jest ciekawie! :) Widzę, że współpracujesz z wydawnictwem Dreams, warto zapytać o książkę, na pewno nie pożałujesz! :)

      Usuń
  5. Czytałam różne opinie na jej temat, tak więc nie wiem, czy się zdecyduję na przeczytanie, aczkolwiek więcej głosów u mnie przekonuje, bym jednak po nią sięgnęła, a Ty dodatkowo kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz do końca pewności, warto rozejrzeć się za nią w bibliotece. Bądź co bądź 45 zł piechotą nie chodzi. Nie chcę, żeby potem było na mnie :P Z mojej strony książka dostaje jednak plusa, bo była ciekawa.

      Usuń
  6. mam na półce, jeszcze nieprzeczytaną. nie jestem przekonana, czy mi się spodoba, no ale czas pokaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie się pochwal, gdy już się z nią zapoznasz ;)

      Usuń
  7. Hej :) Ksiązka generalnie bardzo mi się podobała, aczkolwiek momentami wydawała mi się zbyt chaotyczna, ale w gruncie rzeczy pomysł jest niezwykły a wykonanie wcale nie najgorsze. Zresztą, recenzja u mnie na blogu :) Pozdrawiam serdecznie, Avenix.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie miałam na myśli pisząc, że "trochę się w tych wszechświatach pogubiłam" ;) Chwilami faktycznie panował chaos i ciężko było sobie niektóre kwestie uświadomić. Czytałam wcześniej Twoją recenzję i mamy bardzo podobne zdania na temat tej książki :)

      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Ja często się gubię, więc książka dla mnie :D A serio, mnie przyciąga już sama okładka, piękna. A chaosu się nie obawiam, czytałam ostatnio "Requiem dla snu", więc w zagmatwanych tekstach mam wprawę. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przeszkadza Ci chaos, książka jest wprost stworzona dla Ciebie ;)

      Usuń
  9. Fajna książka :) Jestem nawet dość ciekawa kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że rozjaśni ona nieco sytuację, bo skończyło się bardzo tajemniczo :)

      Usuń
  10. Mam ochotę na tę książkę :) Wiele dobrego o niej słyszałam, a fabuła wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa i zdecydowanie oryginalna co aktualnie jest rzadkością ;)

      Usuń
  11. Książkę może kiedyś przeczytam, natomiast muszę jedno przyznać - oprawa jest nieziemska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się zaprzeczyć, dlatego poświęciłam jej aż cały osobny akapit ;)

      Usuń
  12. Ciekawa tematyka, więc chętnie przeczytam ):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, tematyka niebanalna, szkoda tylko, że autor trochę zbyt pobieżnie potraktował temat.

      Usuń
  13. Książka jest niesamowita! Wie może ktoś kiedy wyjdą u nas w Polsce pozostałe dwie części?? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor właśnie pisze tom 3,myślę, że w przyszłym roku powinna ukazać się u nas dwójka ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Tom drugi w czerwcu 2014 r, my też nie możemy się doczekać. Pozdrawiamy Dreams Wydawnictwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wspaniałe nowiny! Akurat w 1 czerwca świętuję 19-ste urodziny więc świetnie się składa ;)
      Również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.