23 lutego 2013

Gdy przeszłość jest zagadką



"Boy 7"- Mirjam Mous
wyd. Dreams

Przejdę od razu do konkretów. Ta książka jest świetna! Przyznać się bez bicia, kto z Was jeszcze jej nie zna? Pewnie prawie nikt. Ale dlaczego?! Otóż brakuje Wam odpowiedniej motywacji, którą zaraz postaram się wykrzesać. No to jazda.

Troszkę z fabuły. Dosłownie troszkę, bo każda próba opowiedzenia Wam choć odrobinę bardziej szczegółowo o co w ogóle chodzi skończyłaby się bardzo brzydkim spojlerem. A ja nienawidzę psuć ludziom czytania, bo to zwykłe świństwo. No tak miało być o fabule. Otóż wyobraź sobie, że budzisz się na pustkowiu, w palącym słońcu niedaleko drogi. Problem pierwszy: nie masz pojęcia co się dzieje: co tu robisz? Jak się tu znalazłeś? I właściwie dlaczego? Problem drugi: wkoło nic tylko łąki i droga długa jak spaghetti. Końca nie widać, a Twoja kostka jest zwichnięta i nie ma mowy o spacerze. Problem trzeci i chyba najistotniejszy: nic nie pamiętasz. Kompletnie nic. Nawet swojego imienia. Jedyne co wiesz to, że najprawdopodobniej stało się stać coś bardzo złego. A Ty musisz się jak najszybciej dowiedzieć co konkretnie i odzyskać utraconą tożsamość. Jednak jedyna wskazówka jaką masz to nagranie z poczty głosowej, której adresatem jesteś właśnie Ty, a brzmi ona tak: „Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję”.

W takiej opresji znalazł się główny bohater powieści Mirjam Mous „Boy 7”. Mając do dyspozycji jedynie plecak wyposażony w kilka pozornie nieistotnych przedmiotów i pomoc przejeżdżającej przypadkiem drogą dziewczyny, postanawia stawić czoło przeszłości, której nie zna i odkryć jej sekrety za wszelką cenę. Szybko jednak okazuje się, że nie będzie to wcale proste. Stopniowo odkrywane fragmenty układanki ukazują coraz wyraźniejszy obraz tego co się wydarzyło. Jednak dramatyczny finał, tej historii ma się dopiero rozegrać.

Mirjam Mous bazuje na starym jak świat, oklepanym schemacie, który już nie raz można było dostrzec nie tylko w książkach ale też w filmach. Schemat schematem, jednak pani Mous zrobiła wszystkim sporego psikusa, gdyż początkowo może się wydawać, że nie zostaniemy jakoś  szczególnie zaskoczeni. I może właśnie dlatego, że autorka uśpiła moją czujność, byłam tak pozytywnie zaskoczona.

Czytając początek nie mogłam się pozbyć wrażenia, że ta książka powinna trafić raczej w ręce trzynastolatka. Krótkie zdania, paniczne, dziecinne zachowanie bohatera, pobieżne opisy. Ale swoją drogą, nie sądzę, żebym była w stanie recytować zdania złożone i opisywać naturę leżąc na pustkowiu z wykasowaną pamięcią. Dlatego czytałam dalej, zwłaszcza, że całe te moje filozoficzne rozmyślania trwały jakąś minutę. Nie było czasu myśleć! Krótkie zdania są jak małe kawałeczki czekolady, które łycha się zachłannie, rzucając się niemal na każdy kolejny fragment. Akcja pędzi tak szybko, że miałam wrażenie jakbym biegła w maratonie. Pytania piętrzą się i wprowadzają czytelnika w coraz większy zamęt, by w końcu odkryć przed nim swą zaskakującą tajemnicę. Bohater próbuje odkryć co się stało i poznać na nowo samego siebie. Walczy o prawo do utraconego życia i walczy z wrogiem, którego nawet nie widzi. Sekret jaki odkryje jest naprawdę intrygujący i stawia przed czytelnikiem szereg pytań dotyczących przyszłości.

Ta cieniutka, niepozorna książeczka to tak naprawdę bardzo dobry intrygujący thriller, od którego nie sposób się oderwać. Nie zabraknie tu wciągającej, szybkiej akcji z masą zwrotów. Czytając miałam wrażenie, że ciągle wstrzymuję powietrze i wiedziałam, ze nie odłożę jej jeśli nie skończę czytania. Książka nie jest jednak pozbawiona wad. Autorka zbyt pobieżnie potraktowała niektóre wątki i zbyt szybko pokazała o co chodzi. Tempo jest więc też w połowie wadą, ale może uważam tak dlatego, że lubię grube książki z obszernymi opisami, podczas gdy „Boy 7” to pozycja mizerna pod względem ilości stron, za to wypakowana akcją po brzegi. Jeśli czytacie nałogowo thrillery, możecie poczuć się rozczarowani. Poleciłabym ją raczej na początek przygody z tym gatunkiem. Jest to jednak przede wszystkim książka w której można zatracić się na kilka godzin i naprawdę przyjemnie zrelaksować po ciężkim dniu. Jest jednocześnie lekka i intrygująca i chociażby dlatego warto się z nią bliżej zapoznać. W każdym razie ja nie żałuję.

8/10

Uwaga! W sklepie internetowym Gilia wciąż trwa promocja gdzie można kupić powieść "Boy 7" za jedyne 8 zł! Ale uwaga, została ostatnia sztuka!


29 komentarzy:

  1. Z wielką chęcią, ale jednak nie. Jestem teraz przeładowany różnymi książkami, a tu zaraz idź człowieku do szkoły... chyba OSZALEJĘ :)!

    Pozdrawiam!
    Melon ;3

    PS: Świetna recenzja, tak tę książkę zachwalasz, że aż mi wstyd, że nie przeczytałem jej wcześniej ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co czujesz, ja mam tak w każdy poniedziałek :P
      Ale mogę Cię pocieszyć- jesteś już tak szalony, że napewno nie będzie gorzej! :D
      A z książkami... szkoda gadać. Mam około stu (wcale nie żartuję!) nieprzeczytanych książek w swojej biblioteczce. Wstyd! I ciągle kupuję nowe doprowadzając rodzinę do szału :) I kto tu jest szalony? ;)

      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Czytałam książkę i pomimo tego, że jest bardzo skrótowa, to jednak podobała mi się i o dziwa trzymała w napięciu :-) Nie jest to historia oszałamiająca i wybitnie skomplikowana, ale jako "czasoumilacz" sprawdza się idealnie.
    Sklep Gildia oszalał z promocjami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto zapisać się do newslettera tego sklepu by nie przegapić żadnej promocji. A jest ich co nie miara! Sama zakupiłam tam już mnóstwo książek a za te z promocji zazwyczaj nie płacę więcej niż 20 zł!

      Usuń
  3. Może jednak się skuszę, zastanawiałam się, czy jej nie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej bym się nie skusiła gdyby nie ta promocja, ale teraz naprawdę nie żałuję bo spędziłam z tą książką kilka bardzo przyjemnych chwil. Co prawda bardzo krótkich, ale niezwykle intensywnych!

      Usuń
  4. Wielokrotnie zwróciłam uwagę na tę książkę i mam zamiar niedługo ją zdobyć i nareszcie przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa pozycja do przeczytania, ale muszę sobie ją odpuścić ze względu na brak czasu i przybywające nieprzeczytane książki w mojej biblioteczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hje,bierzesz udział u mnie w konkursie,jednak nie zamieściłaś na swoim blogu banerka (chyba ze jestem ślepa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błąd już naprawiony. Bardzo przepraszam. Banerek dodawałam wcześniej (bo dokładnie pamiętam) ale najwyraźniej wystąpił jakiś błąd przy zapisywaniu (najpewniej nie z winy blogspota tylko mojej niestety...)

      Usuń
  7. Bardzo lubie thrillery, nie ukrywam, ze czytam ich najwiecej. ten wydaje mi się naprawde godny polecenia.
    Obserwuje twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm jeżeli już w pierwszych pięciu zdaniach recenzji pada opinia, że książka jest świetna, to coś jest na rzeczy
    ps interesujący blog,, ciekawie piszesz
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. jeśli wątki są spłycone i za szybko człowiek się domyśla, to dla mnie minus ;D Lubię kombinować i poźniej być mile zaskoczona jeśli coś co obstawiałam miało całkiem innny bieg ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię, gdy w książce trzeba się pewnych rzeczy domyślać, dochodzić do nich kroczkami... nie powinno być miejsca na przewidywalność :) pozdrawiam,

    www.kreatywneteksty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka musi być naprawdę genialna! *-* Uwielbiam takie :3
    Początek trochę przypomina mi "Tajemnica drabiny Jakuba" ;p
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej!
    Z okazji Dnia Kobiet skromny Melonik chciałby życzyć Ci WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :D!
    A tutaj zapraszam na więcej życzeń :) - http://mejus250.blogspot.com/2013/03/dzien-kobiet.html

    Pozdrawiam!
    Melon ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. O kurcze, Melon, dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już raczej na pewno spóźniłam się z kupieniem tej książki na promocji. A szkoda.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm to może coś dla mnie? Ponieważ ja, za bardzo nie gustuję w takich gatunkach, ale historie z "wykasowaną pamięcią" zwykle są ciekawe. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetna recenzja :) zachęciłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. JEJ ale tutaj ładnie *.* Zapraszam do siebie ; *
    PS. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wydaję sie ciekawa :)
    zapraszam do siebie : * http://druuuuuuugs.blogspot.com/2013/03/14.html

    OdpowiedzUsuń
  19. ja się przyznaję- o książce nie słyszałam, ale wydaje się ciekawa, także jak tylko mi wpadnie w ręce, to chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam do siebie.
    + Obserwujemy?
    http://mmadivision.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapowiada się bardzo ciekawie, jak kiedyś się natknę to na pewno przeczytam :)
    Bardzo fajny i ciekawy blog :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciągle się zastanawiam nad tą książką i nie wiem czy kupować. Czytałam bardzo różne opinie, poza tym bardzo zawiodłam się na wydawnictwie. Chociaż po Twojej recenzji trudno się opanować. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Wczoraj właśnie kupiłam okazyjnie na allegro. W końcu muszę sobie wyrobić własne zdanie na temat tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytałam dosyć dawno i ... Pomijając to żar zajęło mi to jeden dzień książka bardzo mi się spodobała .

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.