14 lutego 2020

„Układ idealny”- Emilia Szelest [przedpremierowo]

Wyd. Kobiece | Tom II | 288 str. | 39,90 zł | PREMIERA: 26.02.2020 r. 

Zasady są po to, żeby je łamać

Gdy adrenalina krąży w żyłach, a niebezpieczne sprawy czekają, by je rozwiązać, nie ma czasu na spokojne i nudne życie. Weronika zdecydowanie nie została do takowego stworzona. Choć powinna właśnie mierzyć suknie ślubne i wybierać kwiaty do bukietu, planuje rozbicie grupy przestępczej podejrzewanej o handel ludźmi. Do tego potrzebne są jednak mocne dowody, które można zdobyć jedynie działając pod przykrywką, co w tym przypadku oznacza przeniknięcie do gangu motocyklowego Bracia Peruna. A tak się składa, że idealnym kandydatem do tego zadania jest… były Weroniki. Choć Łukasz i Wera (delikatnie mówiąc) nie rozstali się w zgodzie, mężczyzna podnosi rzuconą mu rękawicę. Nie spodziewa się jednak, że zadanie mocno utrudni mu córka szefa gangu, dla której, dosłownie, można stracić głowę.  Tylko co się stanie, gdy serce komisarza przestanie słuchać rozumu?

 Gdy pracuje się w policji kryminalnej, ryzyko wpisane jest w zawód, jednak naprawdę gorąco robi się wtedy, kiedy nie wszystko idzie zgodnie z planem. A tak się składa, że zauroczenia córką szefa gangu w planie nie było. Podstawowa zasada, której muszą przestrzegać bracia, brzmi „nie tykać Ewuni”. Tylko jak Łukasz ma tego dokonać, kiedy dziewczyna na każdym kroku flirtuje, kusi i nie pozwala o sobie zapomnieć? Jednak nie tylko wygląd dziewczyny pociąga naszego komisarza. Ewa jest jak żywioł- dzika, szalona, nieprzewidywalna. Dla Lokiego jest wyzwaniem, zagadką do rozwiązania i zakazanym owocem, po który bardzo chce sięgnąć, choć wie, że nie powinien. Podobała mi się ich relacja, pełna spięć, słownych przepychanek i intensywnych emocji. Odrobinę przypominali mi Weronikę i Przemka, w ciągłej walce o dominację, ale choć muszę przyznać, że bardzo ich polubiłam, tej pierwszej pary nic nie jest w stanie przebić.



Wiecie, za co cenię pióro autorki? Choć tworzy niesamowite i gorące wątki romansowe, zawsze na pierwszym miejscu stawia akcję. O pierwszych stron sporo się tu dzieje i akcja cały czas mknie do przodu. Połączenie wątków mafijnych, z kryminałem i romansem okazało się strzałem w dziesiątkę, a okraszenie całości dużą porcją ciętego humoru, tylko dodało książce pikanterii. Bracia Peruna początkowo odrobinę kojarzyli mi się z zagranicznymi Katami Hadesa, ale są zdecydowanie mniej mroczni i pokręceni. Choć to typowi twardziele, w sumie sympatyczni z nich chłopcy. Nie spodziewałam się, że tak ich polubię, bo ni ja, ani Loki, nie mieliśmy tego w planach. Stało się jednak inaczej i mocno skomplikowało to fabułę, ale także emocje. Wierzcie mi, będzie się działo.

O CZYM?  „Układ idealny”, to opowieść o policjancie działającym pod przykrywką i dziewczynie, która jest księżniczką w mafijnym świecie. Ich historia wciągnęła mnie bez reszty, a na kartach książki znalazłam wszystko czego oczekuję od dobrego romansu. Motyw gangu motocyklowego kupił mnie już na wstępie, a wisienką na torcie, były nawiązania do słowiańskiej mitologii, która Braciom Peruna jest bardzo bliska. Jeśli chodzi o wady, znalazłam dwie- pierwszą jest za mała ilość stron, przez którą lektura zajęła mi dosłownie chwilę (a mogłabym czytać i czytać), drugą i zdecydowanie bardziej drażniącą okazało się zakończenie. Twist fabularny był naprawdę dobry i kompletnie się go nie spodziewałam, ale jak mam teraz niby wytrzymać do premiery trzeciego tomu? Na Peruna, lepiej niech ukarze się jak najszybciej!

Ocena:
7/10

Niebezpieczna gra | Układ idealny


___________________________________________________________________


4 komentarze:

Drogi czytelniku!
Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Znasz już mój punkt widzenia, będę bardzo wdzięczna jeśli podzielisz się również swoim. A jeśli zdecydujesz się do mnie wrócić, możesz być pewien, że najdziesz tu odpowiedź ;-)

Zobacz też:

.